portal randkowy smartpage.pl
Zdjęcie na portalu randkowym
Płeć: Mężczyzna Imię: Nie podano Wiek:39 Wzrost: 182 Sylwetka:Nie podano Dzieci: Nie podano Wykształcenie:Nie podano Województwo: Śląskie Miasto: Gliwice Styl:Nie podano Mieszkam:Nie podano Szukam tutaj:Nie podano Pierwsza randka:Nie podano Znak zodiaku:Nie podano

randka spacer

Relacje damsko-męskie bywają skomplikowane. Na szczęście w wielu przypadkach historie miłosne kończą się happy endem. Jak jednak sprawić, by osoba, w której się kochamy, odwzajemniła nasze uczucie? Zakochane kobiety powinny wiedzieć, że mężczyźni nade wszystko lubią zdobywać. Jeżeli więc kobiecie zależy na tym, by obiekt jej westchnień zwrócił na nią uwagę, koniecznie musi pamiętać o tym, by mu się nie narzucać. Zbyt śmiałe kobiety, które na siłę próbują zdobyć zainteresowanie płci przeciwnej, przeważnie nie mają powodzenia. Równie ważne jest jednak to, aby nie udawać niedostępnej. Mężczyzna musi wiedzieć, że jesteśmy nim zainteresowani. Tylko wtedy będzie mógł odwzajemnić nasze uczucia.
Najlepiej jest kierować się zasadą półśrodka. Warto okazać zainteresowanie, ale jeśli spotkamy się z odmową, nie narzucajmy się. Kobiecie wypada zaprosić mężczyznę na randkę, ale jeżeli ten odmówi, nie powinna proponować mu drugi raz spotkania. Jeżeli mu na niej zależy, sam wyjdzie z inicjatywą. Jeżeli zaś widzimy, że mężczyzna, który nam się podoba również, jest nami zainteresowany i zaprasza nas na randkę, nie odmawiajmy mu tylko dlatego, by podsycić jego zainteresowanie. Niektórzy mężczyźni lubią takie wyzwania, ale większość z nich odbiera odmowę jako brak zainteresowania.

Portale randkowe w Internecie powstały po to, aby za ich pośrednictwem mogły się poznawać osoby poszukujące swojej drugiej połowy. Na początkowym etapie zwykle jest wymiana wiadomości tekstowych, rozmowa na chacie albo rozmowy telefonicznie. Przychodzi jednak czas gdy dwie strony umawiają się na pierwsze spotkanie w realnym życiu.


Kobiety powinny pamiętać, aby na takie spotkanie ze względów bezpieczeństwa umawiać się w miejscach publicznych, najlepiej w restauracjach, bo nigdy nie wiadomo, kto jest po drugiej stronie. Gdy osoby nie znają się nawet ze zdjęć i jest to typowa randka w ciemno, trzeba sobie siebie opisać i precyzyjnie ustalić miejsce spotkania. W innym przypadku dochodzi do krępujących sytuacji, gdy trzeba zaczepiać obce osoby stojące w pobliżu i pytać czy to one są z portalu randkowego.


Pierwsze spotkanie służy przede wszystkim temu, żeby strony mogły się lepiej poznać. Każdy, kto ma za sobą, chociaż kilka takich spotkań wie, że zawsze wyobrażenie o osobie, jakie powstało na portalu rozmija się z tym, jak oceniamy osobę w rzeczywistości. Czasem są to rozczarowania na plus a innym razem na minus. Zawsze jednak, nawet, gdy dana osoba w rzeczywistości nam się nie podoba, powinniśmy zachować się kulturalnie, nie skracać spotkania i podziękować za poświęcony czas.


Dla wielu osób problemem jest ustalenie czy będzie kolejne spotkanie. Najlepiej nie pytać o to, wprost, bo zazwyczaj widać, czy druga strona jest zainteresowana. Później można się odezwać albo poczekać na sygnał od drugiej strony. Jeśli jednak kandydat na koniec zapyta wprost czy spotkamy się raz jeszcze a nie chcemy tego robić, to odmawiamy grzecznie i wprost. Gdyby dopytywał o powody, odpowiadamy, że po prostu szukamy innej osoby i dziękujemy za spotkanie.

Nie ma na tym świecie związku, który choć raz, nie doświadczył kryzysu.
Zawsze pojawia się on niespodziewanie. Prędzej czy później, ale zawsze. Gdy się już pojawi, trzeba się z nim zmierzyć. Pozostaje pytanie, jak to zrobić?


Czy to już kryzys?

W pewnym momencie zauważacie, przynajmniej jedno z was zauważa, że coś jest nie tak. Niby rozmawiacie, ale tak naprawdę o niczym. Wymieniacie między sobą zdawkowe komunikaty. Widzicie, że w waszym związku rozgościła się rutyna. Stajecie się wobec siebie coraz bardziej obojętni. Kłócicie się o byle o co. Każdy pretekst staje się dobry. Tak, to są już pierwsze symptomy kryzysu, ale nie jedyne.


Ciąg dalszy... następuje

Jesteście życiowymi partnerami. Mieszkacie razem, wspólnie żyjecie. Z czasem jednak druga połowa przestaje być dla was obiektem zainteresowania. Jest wam wszystko jedno, gdzie chodzi, z kim się spotyka, co myśli, co robi etc. Coraz częściej twój partner, twoja partnerka Cię denerwuje, irytuje i drażni. Zanika między wami radość bycia razem. Chcecie to zmienić, ale nie wiecie jak.


Krok po kroku

Jeżeli coś udaje się nam koncertowo zniszczyć jednym nieprzemyślanym ruchem czy słowem, zazwyczaj odbudować to, nie jest już tak prosto. Nic nie dzieje się od razu. Pierwszym krokiem jest rozmowa, mówiąc matematycznie, do sześcianu, czyli razy trzy. Następnie, w momentach, gdy ogarnie was złość na partnera, przypomnijcie sobie za co go/ją pokochaliście. Spróbujcie na chwilę stanąć w pozycji obserwatora. Czy naprawdę warto się denerwować? Wówczas prawdopodobnie łatwiej wam będzie uświadomić sobie, że tak naprawdę nie ma o co... Szkoda czasu i energii.
Działanie tu i teraz, nie odkładanie problemów na później, sprawdza się w wielu dziedzinach życia, także w tej. Jeżeli jest okazja i możliwość by spędzić trochę czasu choćby za miastem, warto podjąć takie działanie. Macie siebie. To najpiękniejsza rzecz, jaka was spotkała. Nie zapominajcie o tym.


Dziwne, ale prawdziwe

Mówi się, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Tak samo jest z kryzysem w związku. Dzięki niemu potrafimy coraz lepiej radzić sobie z emocjami. Potrafimy zatrzymać się i przyjrzeć temu, jakie są nasze tęsknoty, pragnienia, marzenia i potrzeby. Poznajemy się nawzajem na nowo, od zupełnie innej strony. Uczymy się jak ze sobą postępować, by było jak najlepiej. Jest czas kryzysu i jest czas przeprosin. Nie zapominajcie więc o tym i cieszcie się, że macie siebie!