Portale randkowe to w dzisiejszych czasach najpopularniejszy i jednocześnie najbezpieczniejszy sposób poszukiwania miłości. Jednak na tego typu aplikacjach czekają nie tylko osoby, które chcą znaleźć poważnego partnera, ale także trolle, oszuści i osoby, które są w stanie udawać zainteresowanie tylko po to, aby zaciągnąć nas do łóżka. Uważaj na te osoby, jeśli trafisz na nie na portalu randkowym!
Oszuści i naciągacze obojga płci
Choć jeszcze parę lat temu typowe było zakładanie fałszywych kont jako kobieta, teraz oszustwa wykonywane za pomocą oby płci są bardzo popularne. Mechanizm jest bardzo prosty. Zakładamy nowy profil, wstawiamy na niego zdjęcia niczego nieświadomych modeli lub modelek i szukamy naszej ofiary, najlepiej osoby, która wyraźnie zaznacza, że zależy jej na prawdziwej miłości. A potem wystarczy pisać i tworzyć więź, by finalnie poprosić o pieniądze i po ich otrzymaniu już nigdy się nie odezwać. Naszą czujność powinny przede wszystkim wzbudzić częste wspominanie o długach danej osoby i wyraźnie nachalne prośby o wysłanie im kilku tysięcy złotych z zapewnieniem o szybkiej spłacie.
Romantyk, ale tylko na jedną noc
Te osoby to prawdziwi mistrzowie w sztuce manipulacji. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety, są w stanie udawać osoby, które są nami zainteresowane tylko po to, żeby zaciągnąć nas do łóżka i już nigdy więcej się do nas nie odezwać. Często mogą udawać zakochanych, a nawet zapewnić nas o swojej miłości. Taka gra w pewien sposób ich kręci i traktują nas troszkę jak wyzwanie. Koniecznie zwróć uwagę na to, jak dana osoba ma zbudowany profil. Jeśli ewidentnie stara się przyciągnąć innych odrobiną erotyzmu, powinieneś być czujny. Nie myśl jednocześnie, że jeśli na pierwszym spotkaniu nic się nie wydarzyło, to ta osoba nie ma złych intencji. Tacy łowcy potrafią być bowiem piekielnie cierpliwi.
Sponsorzy i osoby, które sponsora szukają
To niestety zmora portali randkowych wszelkiego typu. Osoby, które są w stanie płacić Ci za twoje nagie zdjęcia czy nawet za spotkania z Tobą, będą od czasu do czasu do Ciebie zagadywały. Przeważnie będą to wiadomości skonstruowane jak oferta pracy lub luźne zapytanie, na które nie trzeba w ogóle odpowiadać, zdarza się jednak, że wiadomości przyjmują bardzo agresywny ton. Takie osoby należy od razu zablokować. Do tego musisz uważać na osoby, które specjalnie nie zdradzą Ci tego, że szukają sponsora, tylko po to, aby naciągnąć Cię na pieniądze i niejako bez twojej wiedzy tym sponsorem Cię uczynić. Uważaj, na co i na kogo wydajesz swoje pieniądze!
Internetowi trolle i bawiący się cudzym kosztem
Niestety trzeba to sobie powiedzieć, na portalach randkowych znajdziemy też te osoby, które płoną wręcz z nienawiści do kobiet lub mężczyzn. Przeważnie są to dorośli mężczyźni, którzy nie potrafią znaleźć sobie partnerki seksualnej, upokarzają więc wszystkie kobiety, jakie tylko znajdą się w ich wirtualnym pobliżu. Zdarza się, że uwodzą jakąś zupełnie nieświadomą podstępu dziewczynę, po czym umawiają się z nią, nie przychodzą na spotkanie, robią jej zdjęcia z ukrycia i wraz ze znajomymi czy użytkownikami specjalnie tworzonych w tym celu grup naśmiewają się z niej. Zdarza się, że swój żart ciągną dalej i wysyłają te zdjęcia z nieprzyjemnymi komentarzami do samej kobiety.
Każdy z nas jest podobno chodzącą po Ziemi połówką pomarańczy, jabłka, albo nie wiadomo czego jeszcze. Idziemy tak przez życie przepołowieni, aż pewnego dnia stwierdzamy, że czegoś nam brakuje. Znajdujemy inną połówkę i myślimy, że nasze życie będzie już pełne miłości, spokoju i radości, której wcześniej nam brakowało. I co się okazuje? Że owszem, w większości przypadków jesteśmy przepełnieni ogromem pozytywnych odczuć, ale gdzieniegdzie, od czasu do czasu pojawia się jakiś goździk wbity w skórkę naszej świeżej i pełnej aromatów pomarańczy. Potrafimy pięknie kochać. Wspaniale wychodzi nam okazywanie uczuć i uniesień. Gorzej jednak z umiejętnością radzenia sobie z nadmiarem negatywnych uczuć , które pojawiają się w obliczu nieporozumień z bliską nam osobą. Dlaczego tak się dzieje, że ukochany staje się w kilka chwil kimś na kogo nie chcemy nawet patrzeć? Wynika to z tego, że nie znamy wystarczająco drugiej osoby, nie rozumiemy jej, a co za tym idzie nie potrafimy zaakceptować. Powszechnie wiadomo, że ciało człowieka nie jest symetryczne, jego lewa i prawa strona delikatnie się różnią. Tak samo jest z połówkami naszych owoców zakochania. Mężczyźni są inni niż kobiety i stąd wynikają kłótnie. Ciężko nam bowiem dostosować się do pomysłu odmiennego od naszych przekonań. Wg psycholog dr Lindy Papadopoulos, partnerzy najczęściej sprzeczają się o pieniądze, seks, pracę, obowiązki domowe i dzieci. Kłótnie oczyszczają związek, dodają mu świeżości, jest tak jednak tylko wtedy, gdy panują w nim zasady zdrowego obcowania z drugą osobą. Będąc jeszcze na studiach usłyszałam zdanie, którego nigdy nie zapomnę: „Żeby ułożyć sobie życie z jakąś osobą należy ją najpierw poznać, następnie zrozumieć i w końcu zaakceptować”. Bardzo istotna jest kolejność. Najważniejszą z nich jest świadomość naszej odmienności. Dojście do akceptacji, to ciężka praca, jeśli jednak w grę wchodzą uczucia, efekty przychodzą z pewną dozą lekkości. Kobieta powinna zaakceptować odmienność mężczyzny.
John Eldredge w swojej książce pt. „Dzikie serce, tęsknoty męskiej duszy” w piękny sposób opisuje jak funkcjonuje męski system postrzegania rzeczywistości i co jest dla niego najważniejsze. Wskazuje na trzy istotne pragnienia, których spełnienie gwarantuje szczęście męskiej populacji, a co za tym idzie lepsze relacje z płcią przeciwną. Pierwszym z nich jest chęć stoczenia bitwy. Nie, nie mam tutaj na myśli tego, że od dzisiaj każdy osobnik męski idzie na front. Wystarczy, że pozwoli się małemu chłopcu bawić z kolegami w Indian, a dorosłemu mężczyźnie pójść na zajęcia karate, lub obejrzeć film sensacyjny. Każde takie działanie powoduje, że mężczyzna czuje się wojownikiem. Kolejnym pragnieniem jest chęć przeżycia przygody. Idealna kobieta zachęca swojego partnera na weekendowy wyjazd z kolegami na ryby, lub w góry. Kontakt z naturą i tym, co mężczyzna uwielbia, jest przez niego traktowany jak przygodę. Trzecim ważnym czynnikiem jest „uratowanie Pięknej”. Mężczyźni uwielbiają zdobywać kobiety i ratować z opresji. Daje im to niesamowite poczucie wartości. Większość kobiet nie zdaje sobie z tego sprawy i nie akceptuje swoich mężów, narzeczonych, czy chłopaków takimi jakimi są.
Kobiety również należy traktować w odpowiedni sposób. Każda Pani chce by o nią walczono, zdobywano ją. To daje poczucie bycia ważną dla kogoś. Płeć piękna marzy także o dzieleniu z kimś przygody. Większość dziewczyn uwielbia komedie romantyczne, w których bohaterowie na przekór przeciwieństwom udowadniają reszcie świata swoją miłość, jak bohaterowie romantyczni Romeo i Julia. Taka historia jak z bajki jest pragnieniem wielu kobiet. Ostatnim czynnikiem, który wpływa na poczucie szczęścia u kobiet jest świadomość bycia piękną. Nie bez przyczyny gabinety kosmetyczne są oblegane, a sklepy z kosmetykami pełne klientek. Każdy mężczyzna musi wiedzieć, że kobieta potrzebuje jego zapewnień o tym, że mu się podoba i jest dla niego atrakcyjna.
Jeśli wiadomo co jest najbardziej istotne dla przedstawicieli danej płci, można drugą osobę łatwiej zaakceptować. Akceptacja niesie ze sobą zrozumienie, a razem prowadzą do szczęśliwego związku, w którym dopuszcza się inność, a który w zamian daje radość bycia czyimś partnerem. Bowiem jak pisze dziennikarka Ingeborg Weber: „Miłość powstaje tylko tam, gdzie się kocha czynami i myślami”.
Randkowanie online po 40 roku życia stało się naturalnym sposobem poznawania ludzi. Portale randkowe, komunikatory i media społecznościowe tworzą przestrzeń, w której można spotkać osoby o podobnych wartościach, podobnych doświadczeniach i podobnych oczekiwaniach. Jednocześnie jest to świat, w którym łatwo o nieporozumienia, błędne interpretacje i relacje, które od początku nie mają szans na rozwój. Dlatego umiejętność rozpoznawania realnych intencji drugiej osoby jest jednym z najważniejszych elementów bezpiecznego i świadomego randkowania online. To właśnie ta umiejętność pozwala odróżnić kogoś, kto naprawdę chce Cię poznać, od kogoś, kto szuka jedynie chwilowej uwagi, emocji lub korzyści.
Pierwszym sygnałem realnych intencji jest sposób, w jaki druga osoba prowadzi rozmowę. Ludzie, którzy naprawdę chcą Cię poznać, piszą w sposób spójny, przemyślany i zaangażowany. Nie znikają bez słowa, nie wracają po tygodniu z wymówką, nie traktują rozmowy jak przerywnika między innymi zajęciami. Ich wiadomości mają treść, a nie tylko puste komplementy. Widać w nich ciekawość, chęć zrozumienia Twojego świata, Twoich wartości i Twojego stylu życia. Taka komunikacja jest jednym z najważniejszych pozytywnych sygnałów, bo pokazuje, że druga osoba traktuje Cię poważnie i nie szuka jedynie chwilowej rozrywki.
Drugim sygnałem są działania, które potwierdzają słowa. W świecie online łatwo jest pisać piękne rzeczy, obiecywać spotkanie, deklarować zainteresowanie, a potem nie robić nic, co prowadziłoby do realnego kontaktu. Osoba o szczerych intencjach nie zatrzymuje się na etapie rozmowy. Proponuje spotkanie, rozmowę telefoniczną, wideorozmowę lub konkretny plan. Nie boi się przejścia z online do offline, bo wie, że prawdziwe poznanie wymaga realnej obecności. Jeśli ktoś przez tygodnie unika spotkania, tłumaczy się w nieskończoność, odsuwa rozmowę w czasie lub reaguje nerwowo na propozycję wyjścia na kawę, to jest to sygnał ostrzegawczy. Intencje mogą być inne niż deklarowane.
Kolejnym elementem są spójne informacje o sobie. Osoba o realnych intencjach nie zmienia wersji wydarzeń, nie podaje sprzecznych danych, nie unika podstawowych pytań o życie, pracę, rodzinę czy przeszłość. Nie musi opowiadać wszystkiego od razu, ale jej historia jest logiczna i stabilna. W świecie online wiele osób tworzy wizerunek, który ma przyciągać uwagę, ale nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Jeśli zauważasz niespójności, dziwne unikanie odpowiedzi, nagłe zmiany narracji lub poczucie, że coś „nie gra”, warto zachować ostrożność. Spójność jest jednym z najważniejszych wskaźników szczerości.
Istotnym sygnałem pozytywnych intencji jest także sposób, w jaki druga osoba reaguje na Twoje granice. Ludzie o realnych intencjach szanują tempo, które jest dla Ciebie komfortowe. Nie naciskają na szybkie spotkanie, jeśli widzą, że potrzebujesz czasu. Nie domagają się zdjęć, jeśli nie chcesz ich wysyłać. Nie próbują przyspieszać relacji w sposób, który wywołuje presję. Szacunek do granic jest jednym z najważniejszych fundamentów zdrowej relacji, a jego brak jest jednym z najpoważniejszych sygnałów ostrzegawczych. Jeśli ktoś ignoruje Twoje potrzeby, próbuje Cię przekonać, manipuluje emocjami lub sugeruje, że „przesadzasz”, to nie jest osoba, która myśli o prawdziwej relacji.
W świecie online ogromne znaczenie ma również konsekwencja. Osoba o szczerych intencjach nie zmienia nagle tonu rozmowy, nie znika bez powodu, nie wraca tylko wtedy, gdy jej się nudzi. Jej obecność jest stabilna, a komunikacja przewidywalna. Nie chodzi o to, by pisać codziennie, ale o to, by kontakt był naturalny i równomierny. Jeśli ktoś pojawia się i znika, jeśli pisze tylko wtedy, gdy czegoś potrzebuje, jeśli traktuje rozmowę jak opcję „na wszelki wypadek”, to jego intencje są co najmniej niejasne. Konsekwencja jest jednym z najprostszych, a jednocześnie najskuteczniejszych sposobów oceny, czy druga osoba naprawdę chce Cię poznać.
Ważnym sygnałem pozytywnych intencji jest także gotowość do pokazania prawdziwego siebie. Osoba o szczerych zamiarach nie boi się pokazać swojej codzienności, swoich pasji, swoich planów i swoich słabości. Nie tworzy idealnego wizerunku, nie udaje kogoś, kim nie jest, nie kreuje sztucznej perfekcji. W świecie online wiele osób próbuje wyglądać lepiej niż w rzeczywistości, ale prawdziwe intencje widać w tym, jak ktoś mówi o sobie. Autentyczność jest jednym z najważniejszych sygnałów, że druga osoba nie gra roli, lecz naprawdę chce budować relację.
Jednym z najpoważniejszych sygnałów ostrzegawczych jest unikanie przejścia do bardziej osobistej komunikacji. Jeśli ktoś przez długi czas chce pisać tylko na portalu, nie chce podać numeru telefonu, nie chce rozmawiać głosowo, nie chce pokazać się na kamerze, to warto zastanowić się, dlaczego. Oczywiście nie każdy musi od razu przechodzić na WhatsApp czy Messenger, ale długotrwałe unikanie bardziej bezpośredniego kontaktu często oznacza, że intencje nie są szczere. Może to być osoba zajęta, niezaangażowana, niepewna, a czasem nawet ktoś, kto nie jest tym, za kogo się podaje.
W świecie online ogromne znaczenie ma także sposób, w jaki druga osoba mówi o przyszłości. Osoba o realnych intencjach nie musi od razu planować wspólnego życia, ale jej słowa pokazują, że myśli o relacji w sposób realny. Mówi o spotkaniu, o tym, co lubi robić, o tym, jak wyobraża sobie poznawanie kogoś nowego. Jej słowa nie są puste, lecz mają kierunek. Osoba o niejasnych intencjach często mówi ogólnikami, unika konkretów, nie potrafi odpowiedzieć na proste pytania o to, czego szuka. Jeśli ktoś nie potrafi powiedzieć, czego oczekuje od relacji, to trudno liczyć na to, że będzie gotowy na coś prawdziwego.
Ważnym elementem oceny intencji jest także to, jak druga osoba reaguje na Twoje emocje. Ludzie o szczerych zamiarach potrafią słuchać, potrafią odpowiadać w sposób wspierający, potrafią okazać zrozumienie. Nie bagatelizują Twoich uczuć, nie wyśmiewają Twoich obaw, nie reagują agresją na Twoje pytania. W świecie online łatwo o nieporozumienia, ale sposób, w jaki ktoś reaguje na Twoje emocje, mówi o nim więcej niż jakiekolwiek deklaracje. Empatia jest jednym z najważniejszych sygnałów, że druga osoba naprawdę chce Cię poznać.
Jednym z najbardziej subtelnych, a jednocześnie najważniejszych sygnałów pozytywnych intencji jest spokój. Osoba o szczerych zamiarach nie wywołuje w Tobie niepokoju. Nie sprawia, że zastanawiasz się, co naprawdę myśli. Nie zmusza Cię do analizowania każdego słowa. Nie powoduje, że czujesz się niepewnie. Relacja rozwija się naturalnie, bez chaosu, bez presji, bez dziwnych zachowań. Spokój jest jednym z najważniejszych wskaźników, że druga osoba ma dobre intencje.
W świecie online istnieją również sygnały ostrzegawcze, które powinny natychmiast zwrócić Twoją uwagę. Jednym z nich jest nadmierna idealizacja. Jeśli ktoś od pierwszych wiadomości pisze, że jesteś „najwspanialszą osobą, jaką spotkał”, że „nigdy nie czuł czegoś takiego”, że „to przeznaczenie”, to warto zachować ostrożność. Prawdziwe uczucia rozwijają się stopniowo, a nie w ciągu kilku godzin rozmowy. Idealizacja często jest próbą szybkiego zbudowania emocjonalnej więzi, która ma ukryć brak realnych intencji.
Kolejnym sygnałem ostrzegawczym jest próba wzbudzenia współczucia. Jeśli ktoś od początku opowiada dramatyczne historie, mówi o ogromnych problemach, sugeruje, że potrzebuje pomocy, wsparcia lub pieniędzy, to jest to bardzo poważny sygnał, że intencje nie są szczere. W świecie online wiele osób wykorzystuje emocje innych, by osiągnąć własne cele. Prawdziwe intencje nie wymagają manipulacji ani wzbudzania litości.
Ważnym sygnałem ostrzegawczym jest także brak szacunku do Twojego czasu. Jeśli ktoś pisze tylko wtedy, gdy mu wygodnie, jeśli ignoruje Twoje wiadomości, jeśli traktuje rozmowę jak opcję „na nudę”, to nie jest osoba, która myśli o prawdziwej relacji. Szacunek do czasu drugiej osoby jest jednym z najważniejszych elementów budowania relacji, a jego brak jest wyraźnym sygnałem, że intencje są powierzchowne.
Najważniejszym narzędziem w rozpoznawaniu intencji jest jednak Twoja intuicja. Po 40 roku życia masz doświadczenie, które pozwala Ci wyczuć, kiedy coś jest nie tak. Jeśli czujesz niepokój, jeśli coś Cię uwiera, jeśli masz wrażenie, że druga osoba nie jest szczera, warto zaufać temu odczuciu. Intuicja jest często bardziej precyzyjna niż jakiekolwiek analizy.
Rozpoznawanie intencji w świecie online nie jest trudne, jeśli wiesz, na co zwracać uwagę. Prawdziwe intencje widać w spójności, konsekwencji, szacunku, autentyczności i gotowości do realnego kontaktu. Fałszywe intencje widać w chaosie, unikaniu, manipulacji, presji i braku szacunku. Gdy nauczysz się odróżniać jedno od drugiego, randkowanie online staje się nie tylko bezpieczniejsze, ale także znacznie bardziej satysfakcjonujące.
Miłość w świecie online jest możliwa, piękna i realna — pod warunkiem, że trafisz na osobę, która naprawdę chce Cię poznać. A umiejętność rozpoznawania intencji jest kluczem, który otwiera drzwi do takich relacji.