Pierwsza randka to spotkanie, którego celem jest wzajemne poznanie. Opiera się ona głównie na rozmowie. Choć zwykle na pierwszą randkę czekamy w atmosferze podekscytowania to w praktyce okazuje się, że rozmowa bywa trudna. Urywanie się tematu, krępująca cisza przydarza się bardzo często. Jak temu zapobiec?
Przede wszystkim warto przygotować się do spotkania i obmyślić sobie tematy rozmów. Wiadomo, że na takim spotkaniu atmosfera powinna być lekka i przyjemna. Nie mówimy więc o sprawach przykrytych takich jak problemy i choroby oraz unikamy tematów kontrowersyjnych typu polityka. O co więc możemy zapytać swojego współtowarzysza? Warto pytać o to co lubi robić w czasie wolnym a więc o pasje, sport, wyjazdy. Można pytać o plany na najbliższy czas, rodzinę, przyjaciół czy śmieszne wydarzenia z dzieciństwa. Możemy też zapytać o ulubioną restaurację, muzyką czy klub. Poza tym możemy ogólnie zapytać o pracę, szkołę czy doświadczenia z płcią przeciwną. W czasie takiego spotkania warto poznać poglądy na życie drugiej strony. Można zapytać o ulubione motto życiowe. Warto dowiedzieć się także jakie cechy charakteru u innych ceni nasz rozmówca.
Na świecie żyją miliony samotnych osób. Zwykle samotność kojarzy nam się ze starością jednak na tę przypadłość mogą cierpieć osoby w każdym wielu. Ostatnio wiele mówi się na temat depresji i samotności wśród dzieci. Samotni bywają także ludzie młodzi, choć wydawałby się mogło, że to właśnie w okresie młodości prowadzi się najbardziej intensywne życie towarzyskie. Samotność młodych w dzisiejszych czasach w dużej mierze wiąże się z uzależnieniem od Internetu. Młodzi mają setki kontaktów na portalach społecznościowych, co chwile wymieniają się zdjęciami, newsami natomiast nie potrafią się spotkać w realu i prawdziwie ze sobą porozmawiać. Samotni są także coraz liczniejsi single, do których należą panny, kawalerowie, ale też i rozwodnicy oraz wdowcy. Wreszcie plagą naszych czasów jest samotność wśród ludzi, która dotyka osoby będące w związkach, mające rodziny. Coraz więcej małżeństw ze względu na pracę poza domem żyje ze sobą na odległość i nie ma tutaj mowy o prawdziwej bliskości. Długotrwała samotność stanowi pułapkę samą w sobie. Osoby samotne czują się źle same jednocześnie nie potrafią inicjować nowych kontaktów. Im dłużej są samotne tym trudniej też jest im iść na kompromisy i oddalają się coraz bardziej od ludzi. Dla osób, które nie radzą sobie z samotnością pomocna może okazać się wizyta u psychologa.
Mechanizm natychmiastowego odpowiadania na wiadomości w świecie platform do nawiązywania relacji wydaje się logiczny: pokazujemy zainteresowanie, jesteśmy uprzejmi, podtrzymujemy rozmowę. Jednak w subtelnej ekologii budowania atrakcyjności, zbyt szybki czas reakcji często przynosi skutek odwrotny do zamierzonego. Stwarza wrażenie, że nasze życie toczy się w trybie oczekiwania na powiadomienie, że nie mamy nic ważniejszego do roboty niż monitorowanie czatu, a nasza dostępność jest nieograniczona i – co gorsza – tania. To wrażenie nadmiernej dostępności może w sposób niezamierzony obniżyć postrzeganą wartość, ponieważ ludzka psychika instynktownie bardziej ceni to, co nie jest łatwo i natychmiast osiągalne. Natychmiastowe odpowiedzi niszczą również naturalny rytm rozmowy, który ma kluczowe znaczenie dla budowania napięcia i zainteresowania. Rozmowa przestaje być jak wymiana listów, w której każda strona ma czas na przemyślenie i wyczekanie, a staje się jak szybki ping-pong, który szybko się wyczerpuje, bo tematy są spożytkowane w ekspresowym tempie. Brak pauz nie daje przestrzeni na tę subtelną, ale ważną refleksję: „Co on/ona teraz robi?”, „Ciekawe, co odpowie?”. To właśnie te krótkie momenty oczekiwania podsycają ciekawość i zaangażowanie emocjonalne.
Dlaczego więc dajemy się wciągnąć w tę pułapkę? Powodów jest kilka: lęk przed utratą szansy („jeśli nie odpisywał w ciągu pięciu minut, pomyśli, że nie jestem zainteresowany”), głód walidacji (każda wiadomość jest małą dawką potwierdzenia atrakcyjności), a także zwyczajne uzależnienie od dopaminy, które serwują nam powiadomienia. Wchodzimy w błędne koło: im szybciej odpowiadamy, tym szybciej oczekujemy odpowiedzi, a gdy ta nie nadchodzi, pojawia się niepokój i pokusa wysłania kolejnej wiadomości. To generuje presję po obu stronach i odziera rozmowę z naturalności. Tymczasem, osoba z bogatym, wypełnionym życiem ma naturalne opóźnienia w odpowiedziach. Pracuje, spotyka się z przyjaciółmi, uprawia hobby, po prostu żyje offline. Jej odpowiedzi przychodzą, gdy ma na to czas i przestrzeń mentalną, a nie w trybie natychmiastowego odruchu. To właśnie ten rytm – od kilku godzin do nawet dnia – jest zdrowy i wiarygodny. Nie chodzi o to, by celowo grać i opóźniać odpowiedzi o trzy dni. Chodzi o to, by dostosować tempo odpowiedzi do realnego rytmu swojego dnia i traktować aplikację jako uzupełnienie życia, a nie jego centrum dowodzenia. Jeśli akurat jesteś wolny i chcesz odpowiedzieć od razu – możesz. Ale nie powinno to być regułą. Czasem warto celowo odłożyć telefon, nawet jeśli wiadomość przyszła i ją widzisz, by dokończyć to, co robiłeś, i odpisać z poczuciem spokoju i pełnej uwagi, a nie w pośpiechu.
Jak zatem wprowadzić w praktyce ten naturalny rytm? Przede wszystkim, wyłącz powiadomienia push z aplikacji randkowej. To radykalnie zmniejszy odruch sięgania po telefon. Sprawdzaj wiadomości o określonych, wybranych porach (np. wieczorem, lub w przerwie na lunch), tak jak sprawdzałbyś pocztę. To da ci kontrolę. Po drugie, świadomie zarządzaj długością i jakością odpowiedzi. Zamiast krótkiego, natychmiastowego „haha, śmieszne”, daj sobie czas na przemyślenie i napisanie czegoś, co wzbogaci rozmowę – odnieś się do czegoś z wcześniejszej wymiany, zadaj ciekawe pytanie. Odpowiedź wysłana po dwóch godzinach, ale będąca wartościową kontynuacją, jest o niebo lepsza niż natychmiastowy, byle jaki odzew. Po trzecie, obserwuj i dostosowuj się do tempa rozmówcy. Jeśli ktoś odpisał ci po dniu, nie odpowiadaj w ciągu minuty – to stworzy dziwną dysproporcję. Odczekaj rozsądny czas. To pokazuje, że szanujesz nie tylko swój rytm, ale też jego. Ostatecznie, chodzi o to, by twoja obecność na serwisie umożliwiającym poznawanie nowych ludzi była odbiciem ciebie jako osoby zrównoważonej, mającej życie poza ekranem. Kiedy przestaniesz reagować natychmiast, dasz sobie i drugiej stronie przestrzeń do oddychania i prawdziwego zaciekawienia. A to właśnie ta przestrzeń, ten naturalny, niespieszny rytm, jest tym, w którym rodzi się autentyczna więź, a nie jedynie kolejna szybka, powierzchowna wymiana zdań, która gaśnie tak szybko, jak się zaczęła.