portal randkowy smartpage.pl
Zdjęcie na portalu randkowym
Zdjęcie na portalu randkowym
Płeć: Kobieta Imię: Nie podano Wiek:51 Wzrost: 168 Sylwetka:Nie podano Dzieci: Nie podano Wykształcenie:Nie podano Województwo: Śląskie Miasto: Katowice Styl:Nie podano Mieszkam:Nie podano Szukam tutaj:Nie podano Pierwsza randka:Nie podano Znak zodiaku:Nie podano

Jestem jaka jestem jak mnie poznasz to sie przekonasz :-) JEDNO WIEM -JESTEM SOBĄ, i nie martwię się jak mnie ludzie odbiorą. pozdrawiam . Szukam przyjażni ,miłośći ,kogoś z kim można porozmawiać o wszystkim i o niczym.Ktoś kto ma poczucie humoru i jest szczery.Na dobre i złe....

dowcipny dzielny lojalny miły odpowiedzialny optymista otwarty przyjacielski romantyczny spontaniczny towarzyski troskliwy uczciwy uprzejmy uważny wrażliwy

Świat ogromnie goni za pieniądzem, przez co prowadzi do tego, że często zapominamy o tym, co w naszym życiu jest najważniejsze. Dlatego coraz częściej powstają wszelkiego rodzaju, portale internetowe, które umożliwiają nam dodawanie ogłoszeń matrymonialnych. Ma to ogromne znaczenie, gdyż, jeśli poczujemy się samotni to wystarczy wypełnienie ankiety zawartej na takich strontach i możemy poczekać na odpowiedzi od osób zainteresowanych naszą osobą. Nie musimy patrzeć nikomu w oczy i czuć się beznadziejnie, że sami nie potrafimy zadbać o własne szczęście. Dodawanie ogłoszeń matrymonialnych na takich portalach jest przeważnie bezpłatne i dlatego więcej osób może z tego skorzystać. Jednakże umawianie się z nieznanymi osobami samodzielnie może być bardzo nieporęczne i wiele osób woli skorzystać z biura matrymonialnego. W biurze dodawanie ogłoszeń matrymonialnych jest niestety odpłatne i wybór osób jest znacznie mniejszy. Dlatego chyba najlepszym rozwiązaniem będzie przełamanie pewnych zachowań i skorzystanie z internetowych biur matrymonialnych.

Słodkie misie-przytulanki, wszechobecne poduszki w kształcie serca i miliony pudełek czekoladek z napisem I Love You – to znak, że w sklepach nadchodzi bum na Walentynki? Ale czy, aby na pewno Święto Zakochanych to nadal święto, czy już komercyjny kicz?


Nie da się ukryć, że żyjemy w świecie, gdzie wszystko mamy na wyciągnięcie dłoni. Dlatego już od końca stycznia jesteśmy bombardowani przez reklamodawców słodkimi, czasami aż do przesady, spotami o zakochanych, serduszkach i wszystkim tym co sprawia, że Walentynki jedni kochają, a ani nienawidzą. Bo już dawno Święto Zakochanych nie jest kojarzone z romantycznymi wierszami i pretekstem wyznania od dawna skrywanych uczuć. Dziś oglądamy prawdziwy Armagedon komercji w najgorszym wydaniu. Każdy „szanujący” się sklep około 14 lutego okleja swoje wystawy Kupidynami, sercami, a w proponowanym asortymencie znajdziemy najróżniejsze słodkości – jedyny warunek: musi być napis Kocham Cię; nie ważne w jakim języku.


Komercja, która niestety od dawna nie ma nic wspólnego z miłością, narzuca wręcz wszystkim parom obchodzenie tegoż „święta”. I niektórzy skuszeni zbliżającą się datą rezerwują na potęgę stoliki w najlepszych restauracjach, noclegi w hotelach, aby przypadkiem nie wypaść źle w oczach wybranki, bądź co gorsza - znajomych! Bo tak się składa, że we współczesnym świecie wiele rzeczy, które robimy, robimy dla znajomych, nie dla siebie. Więc co by to było, gdyby jakaś znajoma nam para dowiedziała się, że nie stanęliśmy na wysokości zadania i nie mamy planów na wieczór 14 lutego? Choć można się śmiać, wiele przecież robimy pod publiczkę w myśl „a niech widzą!”


Warto zaznaczyć, że od lat poszerza się grono antyfanów Walentynek. Owe grono chwali się, że jest to dzień jak co dzień, bez zbędnych i niepotrzebnych wydatków, z ewentualnym symbolicznym kwiatkiem. I już! Wystarczy! Komercja sprzedana nam przez Amerykę, nie dotyka wszystkich i może dzięki Bogu! Wymuszone świętowanie nie jest niczym dobrym, więc po co zawracać sobie tym głowę. Zresztą sami przeciwnicy tego święta mówią, że kocha się raz nie raz w roku, a lepsze są małe gesty na co dzień, to mimo wszystko mają trochę racji. Tylko trochę, bo przecież jest to ŚWIĘTO Zakochanych. Raz w roku pary mają czas dla siebie, podkreśla się ich związek i samą celebrację miłości. Co z tego, że trącącą kiczem?


Nie da się ukryć, że polskie społeczeństwo już dawno „kupiło” wszystko od Ameryki, także ich kiczowatość i przepych w każdym aspekcie życia. Więc czemu dziwić się, że także i my, rodacy, obracamy wszystko w formę absolutnie tandetną? A jak ktoś chce celebrować Walentynki na styl morza czerwonych serduszek i czekoladek to jego sprawa. Kto chce iść z tłumem, niech idzie. Może i dobrze, że mamy w środku zimy taką odskocznie od szarej codzienności? A kto nie chce świętować, niech chociaż da innym obchodzić Walentynki na swój sposób, prawda?

Tym razem umieścimy informacją a nie artykuł. Bardzo prosimy o poważne potraktowanie swojego profilu jak i innych użytkowników serwisu czy administratorów, właścicieli. Dodawanie zdjęć, które nie przedstawiają Waszej osoby w sposób wyraźny zawsze będą odrzucane z Naszego portalu randkowego. Czy widzicie aby zdjęcia po powiększeniu przedstawiały "niepełną" osobę? Nie, ponieważ na bieżąco moderujemy portal, a brak szacunku dla Naszej pracy i pozostałych użytkowników jest zwyczajnie niegrzeczny.