Badania naukowe już dawno dowiodły, że osoby samotne są bardziej narażone na zapadanie na depresję. Wydawać by się mogło, że życie osób samotnych jest prostsze i mniej obciążone od życia rówieśników, którzy mają rodziny i całkiem inne problemy. Tymczasem praktyka pokazuje, że samotność prawie zawsze uniemożliwia szczęśliwe życie.
Czym jest depresja?
Depresja to bardzo groźna choroba, która objawia się przede wszystkim obniżonym nastrojem, płaczliwością, problemami ze snem i apetytem. Osoby dotknięte depresją nie mają w ogóle chęci do życia, tracą zainteresowanie rodziną, znajomymi oraz pasjami. To właśnie z powodu tej choroby osiągają niewiele, bo nie mogą znaleźć w sobie motywacji do działania. Na szczęście depresję można skutecznie leczyć z pomocą specjalistów i farmakologii.
Samotność-plaga dzisiejszych czasów
Problem samotności dotyka dzisiaj bardzo dużą część społeczeństwa. W tej grupie znajdują się nie tylko panny, kawalerowie czy wdowcy. Na samotność coraz częściej uskarżają się nastolatkowie oraz osoby posiadające małżonków oraz dzieci. Jak to się dzieje, że w tak nowoczesnych czasach, gdzie mamy tak wiele możliwości komunikacyjnych tak często bywamy samotni? Paradoksalnie rozwój nowoczesnych technologii staje się dzisiaj pułapką. Długie godziny spędzamy przed komputerem, konsolą czy smartfonem. Niby mamy w zasięgu ręki możliwość szybkiego kontaktu z innym, jednak coraz częściej są to kontakty powierzchowne i na odległość. Oduczyliśmy się spotkań na żywo, skupiamy się na pracy, dążeniu do sukcesu i zaczyna nam brakować czasu na zwykłe życie społeczne. Dawniej gdy potrzebowaliśmy pożyczyć sprzęt albo poradzić się szliśmy do sąsiada. Dzisiaj odpowiedzi na pytania znajdujemy w Internecie, a potrzebne przedmioty szybko kupujemy i nie potrzebujemy ich pożyczać.
Osoby samotne z wyboru
W dzisiejszych czasach rośnie także liczba osób samotnych z wyboru. W nowoczesnym języku nazywamy takich ludzi singlami. Mogą to być osoby w każdym wieku, które nie decydują się na bycie w związku, nie chcą też mieć dzieci. Zwykle ważniejsza jest dla nich praca, pasje czy podróże. W naszym społeczeństwie jest też wiele osób o nastawieniu introwertycznym, które nie szukają kontaktów na zewnątrz. Bardzo często pracują zdalnie a kontakty z innymi ograniczają do minimum. Okazuje się jednak, że życie w takim schemacie zwykle nie bywa szczęśliwe.
Dlaczego potrzebujemy innych ludzi do szczęścia?
Powiedzenie, które mówi o tym, że człowiek jest istotą społeczną jest jak najbardziej prawdziwe. Każdy z nas, chociaż w niewielkim stopniu potrzebuje innych ludzi. Sukcesy w pracy, pieniądze, podróże nie dają pełnej radości wtedy, gdy przeżywamy je samodzielnie. Każdy z nas potrzebuje wsparcia i poczucia bycia we wspólnocie. To właśnie dlatego długookresowa samotność często przemienia się w depresję. Teoretycznie, ktoś, kto jest sam jest wolny, ma wielkie możliwości i może robić co tylko zechce. W praktyce okazuje się często, że jednak nie może, bo brakuje mu chęci, motywacji i pewnej siły wewnętrznej, która pchała by go do przodu. Osoby samotne bardzo często dopada poczucie bezsensu. Gdy taki stan trwa, nie chce się działać, zdobywać nowych umiejętności bo człowiek wie, że nie ma dla kogo tego robić. Warto więc zawsze dbać o to, żeby w swoim otoczeniu mieć choćby bardzo wąskie grono bliskich osób. Troszczmy się o to, by być dla kogoś ważnym oraz samemu czuć się potrzebnym.
Randki wielu z nas kojarzą się z niepotrzebnymi i dużym wydatkami, których wolimy unikać. Nikt jednak nie powiedział nam, że udana randka zawsze łączy się z drogimi lokalami albo prezentami. Na każdym spotkaniu z naszą drugą połówką możemy zaoszczędzić, a w zasadzie uniknąć ponoszenia niepotrzebnych i często głupich kosztów. Zasady są bardzo łatwe, musimy jednak uświadomić sobie, że w randkach chodzi przede wszystkim o tę drugą osobę.
Wybierz bezpłatne aktywności
Albo postaw na te, które nie będą kosztowały Cię fortuny. Jeśli do tej pory zawsze stawiałeś na drogie restauracje albo wyjście do kina na każdy nowy film, to czas z tym zerwać. Na świecie jest masa znacznie tańszych albo wręcz bezpłatnych atrakcji. Czasami zwykły spacer w czasie sprzyjającej do tego pogody będzie znacznie lepszym wyborem, niż zarezerwowanie stolika miesiąc wcześniej i wydawanie kilkuset złotych za kolację dla dwojga. A jeśli twojej drugiej połówce nie podoba się zrezygnowanie z drogich aktywności, tylko dlatego, że chcesz zaoszczędzić, to chyba najwyższy czas na przemyślenie waszej wspólnej przyszłości.
Zacznijcie dzielić się kosztami
Kto płaci na waszych randkach? Jeśli wszystkie koszty ponosisz Ty, ale twoja druga połówka zarabia takie same pieniądze i spokojnie mogłaby za siebie płacić, to warto zaproponować podział kosztów. W ten sposób zaczniesz oszczędzać, a do tego wasz wkład w związek zacznie rozkładać się sprawiedliwie. Problem może pojawić się, jeśli twoja druga połówka jest młodsza i nie ma żadnych przychodów, bo jeszcze się uczy, ale i w tym wypadku możesz szukać oszczędności. Zapewne ma możliwość wejścia na różnego rodzaju imprezy tylko dla studentów lub uczniów, które przeważnie są tańsze i na które może udać wkręcić wam się razem.
Zrezygnujcie z wielkich wyjść przy każdej okazji
Wielkie wyjścia na rocznicę związku albo urodziny to bardzo fajna sprawa, ale nie urządzajcie ich sobie z każdej okazji. Wiele par ma zwyczaj świętować każdą pierdołę, kiedy spokojnie mogliby sobie to odpuścić i zamiast tego obejrzeć tematyczny film w domu. Jeśli odpuścicie sobie duże wyjścia, zaoszczędzicie sporo pieniędzy, nie mówiąc już o stresie związanym z wyjściem do eleganckiego miejsca, gdzie ciężko jest czuć się nam swobodnie. Zamiast tego postaw na coś tańszego, ale z akcentem, na przykład zamów sushi do domu albo zabierz swoją drugą połówkę na nową wystawę w waszym najbliższym muzeum.
Toksyczny związek jest obecnie lekko nadużywanym terminem, przez co to wyrażenie zupełnie straciło na znaczeniu. Coraz więcej kobiet o nim fantazjuje, a osoby, które naprawdę są w nim uwięzione, nie mogą liczyć na zrozumienie ani wsparcie. Czy toksyczne związki należy w takim razie ratować, starać się zrozumieć i naprawić naszego partnera, czy może wręcz przeciwnie, ratować się przed wyniszczającą relacją?
Brak wsparcia i oczekiwanie zrozumienia
W naszym społeczeństwie od ofiar oczekuje się wyraźnych śladów przemocy, najlepiej na twarzy lub na rękach. Dzieje się tak dlatego, że lepiej wierzyć nam w to, że nic się nie stało, bo nie wymaga to od nas żadnego wysiłku. Dlatego osoby doświadczające przemocy psychicznej, finansowej lub mikroagresji w swoim związku są do dziś bagatelizowane, a często wymaga się od nich nawet, aby były bardziej wyrozumiałe dla swoich partnerów czy partnerek, bo może mieli gorszy dzień w pracy albo to ofiara ich sprowokowała. W ten sposób utrzymuje się przekonanie, że gdy związek jest toksyczny, powinniśmy go za wszelką cenę ratować.
Ja go zmienię!
Nie pomagają w wyrwaniu się z tego przekonania liczne produkcje, filmowe i książkowe, które cały temat toksycznego związku spłycają i przedstawiają go w romantycznym świetle, gdzie ostatecznie toksyczny partner zmienia się z miłości z porządnego faceta. Problem jest w tym, że w życiu rzadko to tak wygląda. Bardzo powszechne jest za to, że osoba, która wchodzi w związek z nastawieniem, że ona sprawi, że on się zmieni, ostatecznie staje się ofiarą i cieniem samej siebie, bo związek ją zwyczajnie wyniszcza. A ona, zamiast to przyznać, brnie w związek dalej.
Każda toksyczna relacja Ci szkodzi
Kiedy czujesz, że wpadłaś w toksyczny związek, nie czekaj, aż twoje przypuszczenia potwierdzą się w stu procentach. Im dłużej w nim tkwisz, tym gorzej na tym wychodzisz i tym mocniej przywiązujesz się do destrukcyjnego partnera. Toksyczne związki są oparte na mechanizmie przyciągania. Partner może wmawiać Ci, że nie dasz sobie bez niego rady lub że nikt inny Cię nie zechce i nawet jeśli sama w to nie wierzysz, twoja podświadomość zaczyna chłonąć te komunikaty. W kluczowym momencie może się więc okazać, że nie masz siły, aby wydostać się z niszczącej Cię relacji, a twój partner na pewno to wykorzysta.