portal randkowy smartpage.pl
Zdjęcie na portalu randkowym
Zdjęcie na portalu randkowym
Zdjęcie na portalu randkowym
Zdjęcie na portalu randkowym
Płeć: Kobieta Imię: Nie podano Wiek:38 Wzrost: 165 Sylwetka:Nie podano Dzieci: Nie podano Wykształcenie:Nie podano Województwo: Małopolskie Miasto: Chrzanów Styl:Nie podano Mieszkam:Nie podano Szukam tutaj:Nie podano Pierwsza randka:Nie podano Znak zodiaku:Nie podano

Nasz Portal Randkowy Czeka Na Opis Osoby na Portalu

ambitny bezkonfliktowy całuśny cieply cierpliwy delikatny dowcipny kochający lojalny nieufny odpowiedzialny optymista otwarty przyjacielski rodzinny romantyczny rozważny spontaniczny towarzyski troskliwy uczciwy uprzejmy wyluzowany zakręcony zorganizowany

grupą na imprezkę jakiś kabaret jakiś koncert koleżeńska kolacyjka koleżeńskie kino krążenie po mieście łyżwy mecz piłki ognisko piknik przejażdżka motorem przygoda(bez podtekstu) randka spacer wypad nad jezioro wypad nad morze wypad poza miasto wypad w góry

Wiele użytkowniczek portali społecznościowych i randkowych nie zdaje sobie sprawy, jak ważne jest odpowiednie zdjęcie profilowe. Chociaż racją jest, że najważniejsze jest wnętrze, że wygląd jest sprawą drugorzędną i że każda z nas jest w pewien sposób atrakcyjna (wystarczy tylko podkreślić swoje atuty), w jakiś sposób trzeba sprawić, że interakcja się rozpocznie. Największą rolę w zainteresowaniu drugiej strony swoim profilem odgrywa właśnie dobrze zrobione zdjęcie profilowe. Myślicie, że już poznałyście sekret? Że najlepszym sposobem jest pokazanie jak najwięcej nagości? Bo przecież faceci z pewnością zainteresują się nie do końca zakrytymi piersiami? Błąd!

Pierwsza zasada - mnie skupiaj się tylko i wyłącznie na twarzy. Wiele kobiet robiąc zdjęcia na portale randkowe stara się pokazać jak najmniej ciała (nie chodzi tutaj o nagie ciało), więc skupia się na samej twarzy. Jest to jeden z najczęściej popełnianych błędów. Po pierwsze - mężczyźni są wzrokowcami i swoim spojrzeniem obejmują całokształt. Twarz, nawet najpiękniejsza nie zainteresuje tak bardzo, jak zdjęcie całej sylwetki, czy chociażby od pasa w górę. Przy zdjęciu obejmującym coś więcej, niż twarz odnosi się wrażenie, że po drugiej stronie komputera/telefonu, jest prawdziwa osoba, którą możemy sobie wyobrazić a nie tylko portret. Dodatkowo zbliżenia twarzy bardzo często wychodzą niekorzystnie. Uwydatniają wszelkiego rodzaju niedoskonałości - zmarszczki, zaskórniki, pryszcze, naczyńka, a skóra wychodzi nienaturalnie (bardzo często uzyskuje się efekt nieestetycznie wyglądających pootwieranych porów). Nie bójmy się objąć aparatem trochę więcej.
Postaw na naturalny wygląd. Chociaż aparat uwielbia mocny makijaż - nie można z nim przesadzić. Na zdjęciach przejaskrawione uwydatnienie niektórych elementów może wyglądać dobrze, nawet bardzo dobrze. Niestety często lubimy dać się ponieść fantazji i maksymalnie podkreślamy oczy toną czarnego eyelinera, nakładamy mocną warstwę pudru i różu a następnie mocno malujemy usta czerwoną szminką. Taki makijaż jest dobry na okładkę kolorowego czasopisma, albo na scenę, na portalu randkowym nie zagwarantuje nam sukcesu. Mężczyzna nie chce vampa. Mężczyzna chce piękną kobietę. Podkreślmy oczy - delikatną i kreską i mocno zaakcentujmy rzęsy. Usta pomalujmy na bardziej neutralny kolor - na przykład zgaszoną fuksję, lub pudrowy róż (w zależności od osobistych preferencji kolorystycznych). Różem wystarczy delikatnie musnąć skórę. Lepiej? Zdecydowanie. Będziemy wyglądały na eleganckie i zadbane, jednak w dalszym ciągu naturalne. To z pewnością przyniesie oczekiwane efekty.

Nie udawaj choinki! Kolejnym często popełnianym bledem jest wkładanie do zdjęcia zbyt dużej ilości biżuterii. Długie kolczyki, 3 wisiorki, do tego 5 bransoletek i 4 pierścionki? Biżuteria potrafi zwrócić uwagę, dodać zdjęciu uroku, jednak wszystko z umiarem. Postawmy na delikatniejsze kolczyki (najlepiej wiszące, ponieważ bardzo ładnie eksponują szyję) oraz delikatny naszyjnik (polecane modne ostatnimi czasy celebrytki). Pierścionek najlepiej jeden a z bransoletki możemy zupełnie zrezygnować. Lepiej? Zdecydowanie! Nie przypominamy już świątecznego stroiku, tylko elegancką kobietę, która z pewnością przyciągnie uwagę.
Kolejnym bardzo często popełnianym błędem jest zbyt wyzywający strój, wybierany do zdjęć profilowych. Niebotyczne szpilki za kolano, mini przypominająca długością opaskę na głowę i do tego dekolt do pasa? Zastanówmy się lepiej, co chcemy osiągnąć. Takie zdjęcia z pewnością przyciągną uwagę, jednak określonego typu mężczyzn. Jeżeli szukamy partnera na życie a nie tylko do seksu, zrezygnujmy z tego sposobu na przyciągnięcie uwagi. Zasada jest prosta - włożyłaś mini? Zestaw ją z golfem. Duży dekolt? Może do tego jeansy? Wysokie szpilki? Wystarczą do nich legginsy i zwyczajny t-shirt zachęcająco opinający piersi. Zostawmy też męskiej wyobraźni pole do popisu. Kuśmy i intrygujmy a nie podawajmy na tacy wszystkich naszych atutów.

W końcu ostatnia porada - jaką przyjąć pozę? Usiąść okrakiem na stołku i zrobić „dzióbek”* („dzióbków” unikamy, jak ognia!!!)? A może stanąć z założonymi rękami, wpatrując się w obiektyw? Często też lubimy z zażenowaniem trzymać się za ramiona, spoglądając w ziemię, gdyż nie czujemy się dobrze w centrum uwagi. Tutaj mamy podstawowy błąd - dobre zdjęcie profilowe nie powinno być pozowane, albo przynajmniej nie powinno na takie wyglądać. Zdjęcie, jak tańczymy na imprezie? Super. Zdjęcie jak przechadzamy się pod łukiem tryumfalnym? Jeszcze lepiej. A może jedziemy na wielbłądzie a w tle są piramidy? Postarajmy się o zdjęcia w ruchu. Idźmy, tańczmy, róbmy cokolwiek. Oczywiście coś takiego również możemy pozować, jednak i tak odniesie to lepszy skutek, niż zdjęcie nas, siedzących i czekających aż pstryknie flesz.
Skoro już zastosowałyśmy powyższe porady - śmiało możemy dodać zdjęcie profilowe. Z pewnością zwiększa ono szans na nawiązanie interakcji z drugą strona. W późniejszych momentach, tak naprawdę intrygujemy swoją osobowością, wnętrzem, jednak w pierwszym momencie liczy się wrażenie po spojrzeniu na zdjęcie. Postawmy na naturalny wygląd, bez zbędnego przejaskrawienia. Nie bójmy się pokazać swojej sylwetki. Nie róbmy dziwnych min i nie przybierajmy seksownych póz. Starajmy pokazać nasze piękno w możliwie najbardziej naturalny sposób.

*Dzióbek – problem z poprawną pisownią. W Internecie występuje spopularyzowana pisownia przez „u”, co z punktu widzenia polonistycznego jest błędem, ponieważ nazwa pochodzi od ptasiego dzioba, w tej odmianie pisanego przez „Ó”. Pisownia do wyboru przez osobę umieszczającą teksty na stronie.

Oczekiwania wobec relacji romantycznych są równie złożone, jak sami ludzie, którzy w nie wchodzą. Mężczyźni i kobiety często są przedstawiani jako istoty z różnych planet, różniące się potrzebami, pragnieniami i sposobem komunikacji. Choć istnieją pewne wzorce uwarunkowane biologicznie, kulturowo i społecznie, to jednak nie można zapominać, że każdy człowiek to indywidualność. Wspólne dla większości ludzi – bez względu na płeć – są potrzeby emocjonalne, potrzeba akceptacji, zrozumienia, bezpieczeństwa oraz bliskości. Różnice zaczynają się pojawiać dopiero wtedy, gdy zagłębiamy się w szczegóły, w sposób ich wyrażania i konkretne wyobrażenia, jakie każdy z nas ma o miłości i partnerstwie.

W przypadku kobiet, relacja oparta na emocjonalnym bezpieczeństwie często wysuwa się na pierwszy plan. Kobiety chcą czuć, że są ważne, że partner ich słucha i bierze pod uwagę ich emocje. Nie chodzi jedynie o empatię rozumianą jako współczucie, ale o autentyczne zaangażowanie w świat drugiego człowieka. Kobieta szuka relacji, w której może się otworzyć bez obawy przed oceną. Ważne jest dla niej, by partner nie bagatelizował jej uczuć, nie unikał tematów trudnych i nie zamykał się w milczeniu, gdy pojawiają się problemy.

Mężczyźni z kolei częściej, choć nie zawsze, cenią sobie relacje, w których są doceniani za swoje działania i wysiłek. Mężczyzna, który nie czuje się potrzebny, który nie słyszy, że jego obecność robi różnicę, może zacząć się wycofywać. W wielu przypadkach to właśnie poczucie bycia "niezastąpionym", bycia "bohaterem" w oczach partnerki, dodaje mężczyźnie skrzydeł. Nie chodzi o to, by ciągle go chwalić, lecz o to, by partnerka dostrzegała i szanowała jego intencje, nawet jeśli nie wszystko zawsze wychodzi perfekcyjnie.

Jednak wbrew popularnym stereotypom, zarówno kobiety, jak i mężczyźni potrzebują czułości, zrozumienia i stabilności. Często powtarza się błędne przekonanie, że kobiety szukają romantyzmu, a mężczyźni seksualnej bliskości. W rzeczywistości obie płcie pragną intymności – fizycznej, emocjonalnej i duchowej. Różni się jedynie sposób, w jaki ta potrzeba bywa komunikowana. Kobieta może szukać bliskości poprzez rozmowę, dzielenie się przeżyciami, wspólne chwile ciszy. Mężczyzna natomiast może wyrażać swoje przywiązanie poprzez działanie – naprawienie czegoś, zapewnienie komfortu, inicjatywę w organizowaniu wspólnego czasu.

Na głębszym poziomie zarówno kobiety, jak i mężczyźni pragną być kochani nie za to, co robią, ale za to, kim są. Często to właśnie lęk przed odrzuceniem powoduje, że ludzie przybierają maski, udają silniejszych, spokojniejszych, bardziej opanowanych, niż są w rzeczywistości. Kobieta może ukrywać swoje emocje, bo nie chce być nazwana „zbyt emocjonalną”. Mężczyzna może nie mówić o swoich lękach, bo boi się, że zostanie uznany za słabego. A przecież autentyczność w relacji to podstawa budowania głębokiego zaufania. Tam, gdzie jest miejsce na prawdę o sobie – także tę nieidealną – zaczyna się prawdziwa bliskość.

Kolejną istotną wartością, którą obie strony relacji bardzo cenią, jest lojalność. Współczesny świat, pełen bodźców i możliwości, często promuje podejście konsumpcyjne – również w relacjach. Jednak głęboko w środku ludzie nadal pragną partnera, na którym można polegać. Kobieta chce wiedzieć, że nawet jeśli się pokłócą, to on nie odejdzie. Mężczyzna chce mieć pewność, że w trudnych chwilach ona nie będzie szukała rozwiązania na zewnątrz, ale zostanie i razem będą szukać wyjścia. Lojalność nie oznacza braku kryzysów, lecz gotowość do ich wspólnego przeżywania i przezwyciężania.

Nie mniej ważna jest wspólnota wartości. Choć fascynacja może zrodzić się z przeciwieństw, to trwałość związku opiera się najczęściej na podobieństwach w tym, co naprawdę ważne. Wspólne podejście do życia, do rodziny, do finansów, do wychowywania dzieci czy spędzania wolnego czasu – to wszystko wpływa na długofalową harmonię w relacji. Kobieta i mężczyzna, którzy mają podobne cele życiowe, łatwiej się wspierają i rozumieją. Różnice w stylu bycia mogą być ciekawe i stymulujące, ale to właśnie głębsze wartości tworzą fundament, na którym można budować.

Ważną potrzebą kobiet w relacjach jest także poczucie, że partner rozumie znaczenie emocjonalnego klimatu w związku. Niewypowiedziane słowa, gesty, ton głosu – to wszystko dla wielu kobiet ma ogromne znaczenie. Brak wrażliwości na te niuanse może powodować uczucie niezrozumienia i samotności. Mężczyźni z kolei często chcieliby, aby ich partnerki były bardziej konkretne w komunikowaniu potrzeb i nie oczekiwały domyślności. To zderzenie dwóch sposobów odbierania świata może prowadzić do frustracji, ale też – przy odpowiednim podejściu – do pogłębienia wzajemnego zrozumienia.

Zarówno kobiety, jak i mężczyźni chcą się rozwijać w relacji. Szukają partnera, który będzie inspirował, nie blokował. Kobieta pragnie, by mężczyzna nie umniejszał jej ambicji, pasji, marzeń. Mężczyzna chce, by partnerka wierzyła w jego potencjał i nie podcinała skrzydeł, gdy podejmuje wyzwania. W zdrowej relacji rozwój jednego nie zagraża drugiemu, lecz wręcz przeciwnie – wzmacnia go. Taka dynamika tworzy atmosferę wzajemnego wsparcia, gdzie każdy może być sobą i jednocześnie stawać się kimś lepszym.

Nie sposób nie wspomnieć o seksualności, która odgrywa istotną rolę w relacjach. Choć powszechnie uznaje się, że mężczyźni bardziej koncentrują się na seksie, wiele kobiet także przywiązuje do tej sfery duże znaczenie – tyle że oczekują w niej czegoś więcej niż fizycznego aktu. Bliskość seksualna dla wielu kobiet staje się pełna dopiero wtedy, gdy poprzedza ją emocjonalne zbliżenie. Mężczyźni często postrzegają seks jako sposób na wyrażenie miłości i przynależności, podczas gdy kobiety oczekują, że będzie on zwieńczeniem relacyjnej głębi. Te różnice nie są jednak nie do pogodzenia. Przeciwnie – mogą stanowić przestrzeń do wzajemnego odkrywania i pogłębiania więzi.

Równie ważne jak bliskość i rozwój, jest dla obu stron poczucie humoru i lekkość bycia razem. Kobiety często doceniają, gdy mężczyzna potrafi rozładować napięcie żartem, gdy nie bierze wszystkiego zbyt poważnie. Mężczyźni z kolei często czują się przy kobiecie swobodnie, jeśli ta nie ocenia ich zbyt surowo, nie analizuje nadmiernie każdego słowa, lecz potrafi się po prostu cieszyć chwilą. Wspólny śmiech buduje mosty, zbliża i sprawia, że nawet trudne chwile stają się łatwiejsze do zniesienia.

Nie można pominąć również potrzeby autonomii. Zdrowa relacja nie opiera się na zależności, lecz na wzajemnym wyborze. Kobieta nie chce być „własnością” mężczyzny, a mężczyzna nie chce być kontrolowany i ograniczany. Związek staje się dojrzały wtedy, gdy obie strony czują, że mogą być sobą, mają przestrzeń do własnych pasji i życia poza relacją, a jednocześnie wybierają siebie każdego dnia na nowo. Przestrzeń osobista i wolność nie są zagrożeniem dla bliskości – wręcz przeciwnie, są jej warunkiem.

W relacjach często pojawia się również potrzeba rytuałów codzienności. Niewielkie gesty – przytulenie na dzień dobry, wspólna kawa, słowa otuchy po ciężkim dniu – są tym, co buduje poczucie bezpieczeństwa i głębokiego związania. Kobiety pragną czułości w drobnych sprawach, mężczyźni z kolei często czują się kochani, gdy partnerka dostrzega ich codzienny trud i odpowiada na niego z troską. Relacja to nie wielkie deklaracje, lecz codzienna obecność i zaangażowanie.

Na koniec warto podkreślić, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni szukają w relacji tego samego: autentycznego spotkania. Tego momentu, gdy spojrzą sobie w oczy i poczują, że nie muszą niczego udawać. Tego stanu, w którym wiedzą, że są akceptowani tacy, jacy są – ze swoimi lękami, historią, pragnieniami i niedoskonałościami. Miłość nie jest grą o władzę ani strategią przetrwania. Jest drogą, na której uczymy się być dla siebie nawzajem lustrem, wsparciem, wyzwaniem i ukojeniem. Bez względu na płeć – wszyscy tego właśnie szukamy.

Każdy z nas jest podobno chodzącą po Ziemi połówką pomarańczy, jabłka, albo nie wiadomo czego jeszcze. Idziemy tak przez życie przepołowieni, aż pewnego dnia stwierdzamy, że czegoś nam brakuje. Znajdujemy inną połówkę i myślimy, że nasze życie będzie już pełne miłości, spokoju i radości, której wcześniej nam brakowało. I co się okazuje? Że owszem, w większości przypadków jesteśmy przepełnieni ogromem pozytywnych odczuć, ale gdzieniegdzie, od czasu do czasu pojawia się jakiś goździk wbity w skórkę naszej świeżej i pełnej aromatów pomarańczy. Potrafimy pięknie kochać. Wspaniale wychodzi nam okazywanie uczuć i uniesień. Gorzej jednak z umiejętnością radzenia sobie z nadmiarem negatywnych uczuć , które pojawiają się w obliczu nieporozumień z bliską nam osobą. Dlaczego tak się dzieje, że ukochany staje się w kilka chwil kimś na kogo nie chcemy nawet patrzeć? Wynika to z tego, że nie znamy wystarczająco drugiej osoby, nie rozumiemy jej, a co za tym idzie nie potrafimy zaakceptować. Powszechnie wiadomo, że ciało człowieka nie jest symetryczne, jego lewa i prawa strona delikatnie się różnią. Tak samo jest z połówkami naszych owoców zakochania. Mężczyźni są inni niż kobiety i stąd wynikają kłótnie. Ciężko nam bowiem dostosować się do pomysłu odmiennego od naszych przekonań. Wg psycholog dr Lindy Papadopoulos, partnerzy najczęściej sprzeczają się o pieniądze, seks, pracę, obowiązki domowe i dzieci. Kłótnie oczyszczają związek, dodają mu świeżości, jest tak jednak tylko wtedy, gdy panują w nim zasady zdrowego obcowania z drugą osobą. Będąc jeszcze na studiach usłyszałam zdanie, którego nigdy nie zapomnę: „Żeby ułożyć sobie życie z jakąś osobą należy ją najpierw poznać, następnie zrozumieć i w końcu zaakceptować”. Bardzo istotna jest kolejność. Najważniejszą z nich jest świadomość naszej odmienności. Dojście do akceptacji, to ciężka praca, jeśli jednak w grę wchodzą uczucia, efekty przychodzą z pewną dozą lekkości. Kobieta powinna zaakceptować odmienność mężczyzny.

John Eldredge w swojej książce pt. „Dzikie serce, tęsknoty męskiej duszy” w piękny sposób opisuje jak funkcjonuje męski system postrzegania rzeczywistości i co jest dla niego najważniejsze. Wskazuje na trzy istotne pragnienia, których spełnienie gwarantuje szczęście męskiej populacji, a co za tym idzie lepsze relacje z płcią przeciwną. Pierwszym z nich jest chęć stoczenia bitwy. Nie, nie mam tutaj na myśli tego, że od dzisiaj każdy osobnik męski idzie na front. Wystarczy, że pozwoli się małemu chłopcu bawić z kolegami w Indian, a dorosłemu mężczyźnie pójść na zajęcia karate, lub obejrzeć film sensacyjny. Każde takie działanie powoduje, że mężczyzna czuje się wojownikiem. Kolejnym pragnieniem jest chęć przeżycia przygody. Idealna kobieta zachęca swojego partnera na weekendowy wyjazd z kolegami na ryby, lub w góry. Kontakt z naturą i tym, co mężczyzna uwielbia, jest przez niego traktowany jak przygodę. Trzecim ważnym czynnikiem jest „uratowanie Pięknej”. Mężczyźni uwielbiają zdobywać kobiety i ratować z opresji. Daje im to niesamowite poczucie wartości. Większość kobiet nie zdaje sobie z tego sprawy i nie akceptuje swoich mężów, narzeczonych, czy chłopaków takimi jakimi są.

Kobiety również należy traktować w odpowiedni sposób. Każda Pani chce by o nią walczono, zdobywano ją. To daje poczucie bycia ważną dla kogoś. Płeć piękna marzy także o dzieleniu z kimś przygody. Większość dziewczyn uwielbia komedie romantyczne, w których bohaterowie na przekór przeciwieństwom udowadniają reszcie świata swoją miłość, jak bohaterowie romantyczni Romeo i Julia. Taka historia jak z bajki jest pragnieniem wielu kobiet. Ostatnim czynnikiem, który wpływa na poczucie szczęścia u kobiet jest świadomość bycia piękną. Nie bez przyczyny gabinety kosmetyczne są oblegane, a sklepy z kosmetykami pełne klientek. Każdy mężczyzna musi wiedzieć, że kobieta potrzebuje jego zapewnień o tym, że mu się podoba i jest dla niego atrakcyjna.

Jeśli wiadomo co jest najbardziej istotne dla przedstawicieli danej płci, można drugą osobę łatwiej zaakceptować. Akceptacja niesie ze sobą zrozumienie, a razem prowadzą do szczęśliwego związku, w którym dopuszcza się inność, a który w zamian daje radość bycia czyimś partnerem. Bowiem jak pisze dziennikarka Ingeborg Weber: „Miłość powstaje tylko tam, gdzie się kocha czynami i myślami”.