W dzisiejszym świecie opartym na coraz częstszym podejściu w relacjach damsko- męskich, zakładającym szeroko pojęte partnerstwo, zostaje niewiele przestrzeni dla tradycyjnych ról typowo męskich, czy kobiecych. Kryzys męskości jest widoczny zwłaszcza w krajach bogatych i rozwiniętych gospodarczo o mocnych nurtach demokratycznych. Kobiety dążąc do niezależności szukają równie silnego partnera, wymagając od niego nie tylko zaradności finansowej, ale też czysto przyziemnych umiejętności. Zatem jak wybierać partnera, żeby nie czuć rozczarowania i stworzyć stabilny związek?
Niektóre samotne kobiety pragnąc trwałych relacji zastanawiają się, jak znaleźć idealnego partnera, którego obraz noszą zakodowany w myślach. W ich mniemaniu idealny partner potrafi zająć się domem na równi z kobietą, do tego jest czuły i empatyczny. Mężczyźni starając się sprostać tym wymaganiom, nieraz całkowicie podporządkowują się kobiecie, co w niektórych przypadkach kończy się zjawiskiem, jakim jest kryzys męskości.
Nie bez winy jest tu też strefa mass mediów i pokazywanie mężczyzn w rolach typowo kobiecych, zwłaszcza promowanie modelu pomieszania ról przez kraje skandynawskie. Tutaj odpowiedź na pytanie, jak wybierać partnera jest podana na tacy. Mężczyzna musi zajmować się domem, gotować, sprzątać, pokazywać uczucia i zarazem umieć stanąć w obronie rodziny a także być zaradnym finansowo.
Jeśli przyjrzymy się funkcjonowaniu kobiet i mężczyzn zobaczymy, że mężczyźni przejawiają większą skłonność do ryzyka, podejmują odważniejsze życiowe decyzje oraz są mniej ugodowi. Taka postawa ma też swoje konsekwencje, ponieważ prowadzi do tego, że większość osadzonych w więzieniach i skonfliktowanych z prawem stanowią właśnie mężczyźni. Kobiety są bardziej nastawione na ludzi niż rzeczy, dlatego w ich postępowaniu i priorytetach znajdują się takie sprawy, jak rodzina, przyjaciele, zapewnienie sobie stabilizacji i unikanie konfliktów.
Pytanie odnośnie tego, jak znaleźć idealnego partnera zawiera wiele odpowiedzi i zależy od indywidualnych potrzeb. Niemniej jednak mnóstwo rozgoryczonych kobiet trwa przy swojej wizji ideału, który nie tylko sprząta i zajmuje się dziećmi, ale też utrzymuje rodzinę, lub przynajmniej zarabia tyle, co druga połówka. Mężczyzna, który funkcjonuje inaczej niż kobieta, może nie wpasować się w ten nowoczesny kanon. Próbując sprostać wymaganiom, nieraz sprzecznym z naturą, czuje się słaby i nieadekwatny. Taki kryzys męskości prowadzi do rozpadu związków i niemożności znalezienia wymarzonego partnera przez kobiety.
Zastanawiając się nad tym, jak znaleźć idealnego partnera pamiętajmy, że nie chodzi o to, aby związać się z pierwszym lepszym agresywnym macho, czy godzić się na autorytarny sposób postępowania. Wydaje się, że rozwiązaniem problemu jest pogodzenie się z naturą mężczyzn, a nie narzucanie im ról niezgodnych z predyspozycjami. Ojciec potrafi wspaniale bawić się z dzieckiem, ale będzie to robił w inny sposób niż matka.
Podobnie rzecz ma się, jeśli chodzi o finanse. Mężczyźni z racji swojej niskiej ugodowości i logice, a także wobec faktu, że nie zachodzą w ciążę i nie karmią piersią są w stanie utrzymać swoją pozycję w firmie przez długi czas i piąć się po szczeblach hierarchii.
Kwestia tego, jak wybierać partnera nie może opierać się wyłącznie na wyimaginowanych fantazjach. Zaprzeczanie rzeczywistości i wypieranie jej zawsze kończy się niepowodzeniem.
Pierwsze randki obok egzaminów to najbardziej stresujące sytuacje, z jakimi przyjdzie nam zmierzyć się w życiu. Nic w tym dziwnego, w końcu od tego, jak pójdą, może zależeć przyszłość naszej relacji. Chcemy wypaść jak najlepiej, a przez to bardziej skupiamy się na nie popełnieniu błędów i w konsekwencji faktycznie popełniamy ich więcej. Nie oznacza to jednak, że nie mamy sposobów, żeby radzić sobie ze stresem w takiej sytuacji.
Dowiedz się czegoś o drugiej osobie
Idąc na pierwszą randkę, wypadałoby wiedzieć o danej osobie trochę więcej, niż tylko imię i to jak wygląda jej zdjęcie profilowe na portalu randkowym. Wielu z nas rozmawia albo wymienia wiadomości przed pierwszym spotkaniem się w realu, ale często zdarza się, że są to zwykłe small talki i nie rozmawiamy o czymś poważniejszym. Przez to możemy nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, jak mało wiemy o danej osobie albo jak dużo z tego, co wiemy, jest w rzeczywistości zupełnie nieistotne. Jeśli nie będziemy mieć punktów zaczepienia, nie będziemy wiedzieć, od czego rozpocząć rozmowę i jak ją utrzymać, a to zdecydowanie nie pomoże nam w ograniczeniu stresu.
Miej przygotowany pełny plan
Jeśli to Ty zapraszasz na pierwszą randkę i to Ty ją organizujesz, zrób wszystko, żeby plan był dla Ciebie jak najjaśniejszy i z góry dokładnie określony. Jeśli wiesz, że pierwsza randka będzie Cię stresować, niepotrzebnie będzie dodawać sobie kolejnego czynnika w postaci niewidzenia, jaki będzie kolejny punkt programu. Im bardziej pewny będziesz tego, co chcesz robić i gdzie chcesz zabrać swoją przyszłą drugą połówkę, tym łatwiej będzie Ci poradzić sobie ze stresem i znacznie go zmniejszyć. Jasny plan nie tylko da Ci poczucie stabilności, ale do tego będziesz miał coś, do czego będziesz mógł odnieść się w chwili, w której zupełnie się zgubisz.
Nie rób niczego na siłę
Nie zmuszaj się do niczego, nie jedz jedzenia, które Ci nie smakuje, nie zgadzaj się na wyjście w miejsce, do którego zupełnie nie chcesz iść. Wychodzenie poza swoją strefę komfortu z drugą połówką jest fajne, ale tylko, kiedy ta druga połówka jest dla nas kimś naprawdę bliskim, z kim czujemy się komfortowo. Nie ma mowy o takiej relacji na pierwszej randce. Dlatego jeśli osoba, która Cię zaprosiła, proponuję Ci wyjście gdzieś, gdzie nie chcesz iść, po prostu powiedz, że nie masz na to ochoty. To nie tylko pozwoli Ci nie stresować się dodatkowo, ale da znak osobie, z którą jesteś na randce, że ta konkretna czynność nie należy do twoich ulubionych.
Mechanizm ten jest szczególnie podstępny w kontekście platform do nawiązywania relacji, gdzie walidacja przychodzi w formie wymiernych wskaźników: dopasowań, polubień, pochlebnych wiadomości. Po okresie milczenia lub serii nieudanych rozmów, otrzymanie wyraźnego sygnału zainteresowania od atrakcyjnej osoby może wywołać stan euforii. W tym momencie łatwo jest popełnić błąd poznawczy: utożsamienie rzadkości zdarzenia (czyjegoś zainteresowania) z jego wysoką wartością. Mózg podpowiada: „Skoro tak trudno o zainteresowanie, a ta osoba je okazuje, to musi być coś wyjątkowego”. To prowadzi do zawieszenia krytycznej oceny. Przestajemy dostrzegać niezgodności z naszymi wewnętrznymi kryteriami, ponieważ skupiamy się na przyjemnym uczuciu bycia wybranym. Bagatelizujemy czerwone flagi, tłumaczymy sobie niepokojące zachowania („może po prostu ma gorszy dzień”), a przede wszystkim – przestajemy pytać, czy ta osoba jest dla nas naprawdę dobra, koncentrując się na tym, że my jesteśmy dla niej atrakcyjni. To fundamentalne odwrócenie perspektywy, które prowadzi do związków opartych na zaspokajaniu potrzeb walidacyjnych, a nie na autentycznym partnerstwie.
Drugi poziom problemu to różnica między zainteresowaniem a dopasowaniem. Zainteresowanie jest często reakcją na powierzchowne cechy: atrakcyjność fizyczną, dobry profil, błyskotliwość w pierwszych wiadomościach. Jest dynamiczne, może rosnąć i maleć. Dopasowanie natomiast dotyczy statycznych, głębokich struktur: systemu wartości, życiowych priorytetów, rytmu dnia, sposobu radzenia sobie ze stresem, potrzeby bliskości versus autonomii. Można być bardzo zainteresowanym kimś, kto ma zupełnie inny plan na życie (np. osoba pragnąca dzieci vs. osoba zdecydowanie ich niechcąca), inną hierarchię wartości (kariera nad wszystko vs. życie rodzinne) lub skrajnie różny temperament (żywe srewo vs. domator). Zainteresowanie może przez chwilę maskować te różnice chemią i napięciem, ale z czasem one wyjdą na jaw i staną się źródłem konfliktu. Spokój emocjonalny zaś jest właśnie owocem dobrego dopasowania. To nie jest stan pasywny czy nuda. To głębokie poczucie bezpieczeństwa, które bierze się z wiedzy, że druga osoba rozumie cię i szanuje twoje granice, że nie musisz grać ani udawać, że wasze podstawowe oczekiwania wobec relacji są zbieżne. Relacja oparta tylko na zainteresowaniu jest jak dom zbudowany na ruchomych piaskach – każdy wiatr niepewności może go zachwiać. Relacja oparta na dopasowaniu i spokoju emocjonalnym ma fundament ze skały.
Jak zatem praktycznie oprzeć się pokusie obniżenia standardów? Kluczem jest uświadomienie sobie swoich rdzennych potrzeb i wartości PRZED wejściem w fazę intensywnego zainteresowania ze strony konkretnej osoby. Spisz je, traktując jak listę niepodważalną. Mogą to być kwestie takie jak: uczciwość, szacunek dla mojego czasu, stabilność emocjonalna, podobny stosunek do finansów, chęć posiadania (lub nieposiadania) dzieci, sposób rozwiązywania konfliktów. Kiedy pojawi się osoba, która okazuje zainteresowanie, świadomie odnieś jej zachowanie i deklaracje do tej listy. Jeśli widzisz wyraźne rozbieżności, zadaj sobie pytanie: „Czy mogę zaakceptować tę różnicę za 5 lat?”. Jeśli odpowiedź brzmi „nie” lub „nie wiem”, jest to znak, że prawdopodobnie chcesz zignorować różnicę pod wpływem przyjemnego uczucia bycia pożądanym. Równie ważne jest zarządzanie własną samotnością i poczuciem braku. Inwestuj czas w przyjaźnie, pasje, rozwój osobisty. Im pełniejsze jest twoje życie poza poszukiwaniem partnera, tym mniej prawdopodobne, że potraktujesz zainteresowanie drugiej osoby jako jedyną linę ratunkową. Będziesz mógł je ocenić chłodniej, z pozycji osoby, która ma coś do zaoferowania i coś do stracenia – swój wewnętrzny spokój i zgodę z samym sobą. Pamiętaj, że na serwisach umożliwiających poznawanie nowych ludzi wiele osób szuka niekoniecznie głębokiego dopasowania, ale potwierdzenia własnej atrakcyjności. Twoim zadaniem jest odróżnić te poszukiwania od szczerej chęci poznania ciebie jako człowieka. Nie obniżaj swoich standardów. To one są strażnikami przyszłości, w której nie będziesz musiał wybierać między byciem kochanym a byciem sobą.