Każdy z nas jest inny. Już od najmłodszych lat powtarza się dzieciom, że indywidualne cechy każdego człowieka nie są powodem do kpin, ale warunkują naszą wyjątkowość. Różnimy się wyglądem, charakterem, sposobem zachowania w poszczególnych sytuacjach, poczuciem humoru czy inteligencją. Mówi się również, że każdy człowiek ma na świecie swoją bratnią duszę, po której odnalezieniu od razu orientujemy się, że to właśnie na nią w życiu czekamy. Każdego z nas pociągają inne cechy drugiego człowieka i to ich właśnie szuka w drugiej połówce. Od dawien dawna wiadomo jednak, że jest pewien zestaw cech, których większość kobiet szuka u mężczyzny. Zobaczmy więc, jaki powinien być ten, którego kobieta będzie chciała zatrzymać przy sobie na długo.
1. Gentleman. Nic w dzisiejszych czasach nie pociąga kobiet bardziej niż obcowanie z mężczyzną, który jest uprzejmy, szarmancki, zwyczajnie miły i dbający o dobre maniery.
Termin ten niekoniecznie zahacza już o wygląd tak bardzo jak właśnie o konkretne cechy charakteru. Nikt nie wymaga bowiem noszenia garnituru i dopasowanego do nastroju krawatu. Nie to jest w dzisiejszym świecie atrybutem bycia gentlemanem. Mężczyzna ten reaguje natomiast, kiedy słabszym dzieje się krzywda, potrafi ich bronić, niekoniecznie siłą fizyczną, bo i dobra argumentacja czasem wystarczy. Gemtelman jest wrażliwy również na krzywdę zwierząt- nic tak nie dyskredytuje męskości jak krzywdzenie słabszych i bezbronnych istot, jakimi są zwierzęta.
Gentelman nie obgaduje ludzi za ich plecami, nie wypowiada chamskich, zbędnych komentarzy, a przede wszystkim z szacunkiem podchodzi do kobiet. Zwyczajne otworzenie drzwi do samochodu, czy mieszkania, ustąpienie miejsca starszym lub pomoc przy wniesieniu zakupów do domu- właśnie takie czynności, wykonywane automatycznie i bez namysłu czy wypada, są czymś, co zwraca uwagę kobiet i niesamowicie polepsza wrażenie.
2. Potrafiący gotować. Model rodziny, w której kobieta większość czasu spędza w kuchni, gotując, a mężczyzna zarabia na jej utrzymanie, odchodzi w niepamięć. Różnice między zachowaniami ludzi zacierają się, wobec tego mało która kobieta marzy o przyszłości w kuchni u boku mężczyzny, który zagląda do niej wyłącznie, kiedy czas już wynieść śmieci.
Mężczyzna, który potrafi gotować, jest dla kobiet niezwykle pociągający. Perspektywa pomocy przy obiedzie, czy otrzymania śniadania do łóżka staje się wtedy bardziej realna. Taka osoba wie wtedy, że jej świat nie będzie kończył się na przestrzeni między lodówką a kuchenką i będzie mogła się skupić na swoich zainteresowaniach i sposobach na spędzanie wolnego czasu.
Pamiętaj jednak, że mało której kobiecie zaimponują tłuste, niezdrowe dania, bo w dzisiejszych czasach dbanie o siebie jest bardzo sexy. Tym bardziej że widząc, iż gotujesz zdrowo, kobieta od razu zakoduje, że przy Tobie będzie zawsze w dobrej formie. Zamiast mielonych i frytek, naucz się przygotowywać jakieś ciekawe sałatki- to nie tylko zdrowsze, ale i szybsze w przygotowaniu.
3. Mający ambicje i zainteresowania. Nie ma nic gorszego od człowieka, który nie ma aspiracji na osiąganie w życiu czegoś więcej. Przy takim mężczyźnie nie ma żadnych szans na rozwój, bowiem rozwijając swoje własne hobby oraz dążąc do spełniania planów, dajemy również mnóstwo wskazówek naszej drugiej połówce.
Kobieta uwielbia rozwijać się przy swoim mężczyźnie, nawet jeśli ten nie zdaje sobie sprawy z tego, że tak jest. Mężczyzna posiadający ambicje i zainteresowania automatycznie staje się lepszym towarzyszem do rozmów i wspólnego spędzania czasu.
4. Pomocny w każdej sytuacji. Mężczyzna ma być dla kobiety wsparciem w życiu codziennym, ale też w tych cięższych chwilach. Problemy, jakie spotykają nas każdego dnia, nie muszą być ogromne, natomiast jeśli on nie ignoruje żadnego telefonu swojej partnerki, zdaje się interesować każdą zagwozdką czy problemem, wtedy niesamowicie zyskuje w oczach kobiet.
Pomimo dążenia do równości płci, kobiety i tak uwielbiają czuć, że ich partner jest od nich silniejszy, że zawsze mogą na nim polegać i że mogą mieć słabszy dzień, jeśli tego akurat potrzebują. Partner, który nie rozłącza połączeń, odpisuje na wiadomości i pyta jak minął dzień, jest człowiekiem, jakiego potrzeba w codziennym życiu. Idealny mężczyzna to w końcu taki, przy którym kobieta czuje się bezpieczna w każdej sytuacji.
5. Mający poczucie humoru i potrafiący dobrze zachować się w towarzystwie. Nie bez powodu te dwie rzeczy umieszczone zostały w jednym punkcie. Kobiety kochają zabawnych mężczyzn, ponieważ czują, że otrzymają odpowiednie wsparcie podczas gorszych dni, a także sama relacja będzie łagodna i obejdzie się bez zbędnych kłótni czy sporów. Dodatkowo, poczucie humoru sprawi, że najbliżsi ludzie partnerki będą odbierali go jako bardziej przyjaznego, a nie ma nic bardziej budującego, niż sympatia naszych znajomych do partnera.
Powszechnie wiadomo, że kobiety dużo częściej rozmawiają z przyjaciółkami i rodziną o swoich drugich połówkach. Praktycznie każda marzy o tym, aby jej partner odbierany był właśnie jako ten zabawny, towarzyski i mający poczucie humoru. Oczywiste jest, że nie budujemy swojego stosunku do partnera na podstawie opinii innych, natomiast dużo lepiej jest uczestniczyć w spotkaniach rodzinnych, czy tych ze znajomymi, jeśli wiemy, że nasz partner jest przez nich zaakceptowany i lubią przebywać w jego obecności.
Pamiętaj jednak, że trzeba znać pewne granice i nie ze wszystkiego wypada żartować. Po prostu niektórzy mężczyźni nawet pomimo tego, że starają się być zabawni, nie są postrzegani jako atrakcyjni, bo ich żarty są infantylne, a ich humor chamski lub niekulturalny- znaj umiar w wygłupianiu się, szczególnie przy nowo poznanych ludziach, o których wiesz niewiele- być może nie bawią ich te rzeczy, co Ciebie.
Pomimo różnych charakterów i upodobań, istnieje kilka cech mężczyzn, które wpisują się w kanon tego idealnego. Kobiety uwielbiają facetów z poczuciem humoru oraz takich, które się nimi zaopiekują. Jeśli więc zauważymy, że w naszym otoczeniu znajduję się ten, który posiada wyżej wymienione cechy, powinniśmy zastanowić się, czy nie zainteresować się nim nieco bardziej.
W dzisiejszych czasach portal randkowy to już nie tylko ciekawostka czy ostatnia deska ratunku dla zdesperowanych, ale wręcz podstawowe narzędzie społeczne, które na równi z pracą czy znajomościami z lat szkolnych kształtuje nasze życie uczuciowe. Drzwi do tego cyfrowego świata otwierają się za pomocą kilku kliknięć, a czasem nawet jednego przesunięcia palcem po ekranie smartfona. Problem jednak w tym, że pierwsze wrażenie, które w świecie realnym jest wynikiem nieuchwytnej chemii, mowy ciała i barwy głosu, tutaj musi zostać skondensowane do garści pikseli i kilku zdań. W tym zawężonym, cyfrowym laboratorium, gdzie każdy z nas jest jednocześnie produktem i konsumentem, stawka jest niezwykle wysoka. Dobre pierwsze wrażenie może otworzyć drzwi do fascynującej relacji, ale zmarnowanie go oznacza często bezpowrotną utratę szansy, ponieważ konkurencja, czyli inni użytkownicy, są dosłownie o jedno przesunięcie palcem. Kluczem do sukcesu nie jest tutaj jednak ani idealne zdjęcie, ani wyrafinowany opis, ale przede wszystkim umiejętność autentycznego zaprezentowania swojej osobowości w sposób, który rezonuje z poszukiwaniem drugiej osoby. Zmarnowanie pierwszego wrażenia na portalu randkowym to nie tylko kwestia złego zdjęcia, ale przede wszystkim braku świadomości, że w świecie internetowych randek liczy się szybkość, trafność i umiejętność wzbudzenia emocji, a nie encyklopedyczna wiedza o sobie samym.
Pierwszym i absolutnie kluczowym filarem dobrego pierwszego wrażenia jest fotografia, która jednak rządzi się swoimi własnymi, często nieintuicyjnymi prawami. Wielu użytkowników, szczególnie tych po czterdziestce, popełnia zasadniczy błąd, myśląc że wystarczy dobre zdjęcie z wakacji, na którym uśmiechają się na tle zachodzącego słońca. Owszem, takie zdjęcie może być ładne, ale w rzeczywistości jest zupełnie neutralne i nie wzbudza żadnej głębszej emocji. Wyobraźmy sobie sytuację, w której przeglądamy dziesiątki profili – każdy z nich ma zdjęcie z plaży, z gór, z kieliszkiem wina. To wszystko zaczyna wyglądać jak jedna wielka, nudna kampania reklamowa biura podróży. Tymczasem psychologia mówi jasno – przyciągają nas obrazy, które są autentyczne, nieco niedoskonałe i które pokazują prawdziwe życie, a nie wyreżyserowaną rzeczywistość. Najlepszym zdjęciem profilowym nie jest to, na którym wyglądamy jak model czy modelka z okładki magazynu, ale to, na którym jesteśmy uchwyceni w momencie prawdziwej radości, uśmiechu, który dociera do oczu, czy nawet chwili zadumy. Profil, który zawiera zdjęcie z psem, z dzieckiem, z książką, na którym widać nasze zainteresowania, ma znacznie większą szansę na przyciągnięcie uwagi niż perfekcyjny portret z profesjonalnego studia, który choć ładny, jest pozbawiony duszy. Profesjonalne zdjęcia często są odbierane jako zbyt sztuczne i sprawiają wrażenie, że osoba za nimi stoi jest narcystyczna lub po prostu niepewna siebie, próbująca za wszelką cenę zbudować swoją wartość na zewnętrznym wizerunku. Tymczasem portal randkowy to nie LinkedIn; tu nie szukamy pracownika, tylko partnera do życia, a więc liczy się autentyczność, która w świecie przesyconym fałszem jest towarem najwyższej próby. Kolejnym błędem jest umieszczanie samych zdjęć grupowych, na których potencjalny adorator musi zgadywać, która z siedmiu podobnych do siebie osób to my. To nie tylko irytujące, ale też odbiera nam szansę na zbudowanie osobistej więzi – sprawiamy wrażenie kogoś, kto nie ma własnej, jasno określonej tożsamości albo ktoś boi się pokazać siebie w pojedynkę. Zdjęcia powinny być różnorodne, ale przede wszystkim jednoznacznie wskazywać na nas i nasze codzienne życie, a nie na abstrakcyjne wyobrażenie o tym, jakie powinno być.
Przechodząc do drugiego, równie istotnego elementu, jakim jest opis profilowy, widzimy pole pełne min, które niestety wielu z nas aktywnie ładuje. Największym grzechem, jaki można popełnić w opisie, jest bycie nudnym, ogólnikowym i pisanie o tym, co wszyscy piszą. Klasyczne sformułowania typu "lubię podróże, kino i dobre jedzenie" to już dawno przestały być atutem, a stały się wręcz synonimem braku wyobraźni i lenistwa. Prawda jest taka, że zdecydowana większość ludzi lubi podróże, kino i dobre jedzenie, więc napisanie tego w profilu nie wnosi absolutnie nic nowego, nie wyróżnia nas, a wręcz wpycha w szary, bezpłciowy tłum. Zamiast tego, warto skupić się na szczegółach, które oddadzą naszą osobowość – zamiast pisać, że kochasz podróże, napisz, że najbardziej urzekła cię wulkaniczna sceneria Islandii albo że uwielbiasz gubi się w wąskich uliczkach włoskich miasteczek. Zamiast deklarować miłość do kina, wspomnij o filmie, który ostatnio wstrząsnął tobą do głębi i zmusił do przemyśleń. Zamiast ogólników o dobrej kuchni, zdradź, że sam gotujesz wyśmienity tajski curry i marzy ci się, by ktoś podzielił tę przyjemność. Te małe, konkretne szczegóły sprawiają, że profil staje się ludzki i intrygujący, a przede wszystkim daje potencjalnemu rozmówcy gotowe tematy do rozpoczęcia rozmowy. Kiedy ktoś czyta opis pełen osobistych detali, od razu może wyobrazić sobie spędzenie z nami czasu, a to pierwszy krok do zbudowania emocjonalnego mostu. Równie ważne jest, by unikać w opisie negatywnego tonu. Wiele osób, być może zniechęconych poprzednimi doświadczeniami, pisze w stylu: "nie szukam dramatu", "nie interesują mnie gry", "nie pisz, jeśli nie masz zamiaru się spotkać". Takie komunikaty, choć mogą wydawać się szczere, w rzeczywistości odstraszają, ponieważ od razu stawiają drugą osobę w defensywie, sugerując, że jesteśmy sfrustrowani i mamy negatywne nastawienie do świata. Portal randkowy powinien być miejscem przyjaznym, pełnym otwartości i pozytywnej energii. Jeśli mamy jakieś oczekiwania, lepiej zapisać je w sposób pozytywny, na przykład pisząc, że zależy nam na poważnej relacji, spontanicznych spotkaniach i autentycznej rozmowie, zamiast grozić palcem.
Kluczowym momentem, który decyduje o tym, czy pierwsze wrażenie zostanie zmarnowane, czy też rozwinie się w coś więcej, jest sposób, w jaki nawiązujemy pierwszą rozmowę. Wielu użytkowników portali randkowych wierzy, że wystarczy napisać "hej" lub "co słychać", a potem reszta jakoś się potoczy. Nic bardziej mylnego. W rzeczywistości, w zalewie codziennych powiadomień, to właśnie pierwsza wiadomość jest jak bilet wstępu do teatru – jeśli jest nieoryginalny, natychmiast ląduje w koszu, a my znikamy w mrokach niepamięci. Dobre pierwsze wrażenie w wiadomości opiera się na obserwacji i personalizacji. Zamiast rzucać ogólnikowe pytanie, warto przyjrzeć się profilowi drugiej osoby i zareagować na coś konkretnego – na przykład na jej zdjęcie z gitarą, na wzmiankę o ulubionej książce czy na nietypowe miejsce, które odwiedziła. Kiedy piszesz: "Zauważyłem, że masz na zdjęciu książkę Murakamiego – który tytuł zrobił na tobie największe wrażenie? Ja ostatnio nie mogłem oderwać się od 'Kroniki ptaka nakręcacza'", to wysyłasz jasny sygnał, że nie jesteś automatem, że poświęciłeś czas i uwagę, że potrafisz słuchać i obserwować. To buduje natychmiastowe poczucie bycia wyjątkowym u odbiorcy. Oczywiście, nie można też przesadzić z przesadną analizą profilu, bo może to sprawić wrażenie zbyt nachalnego, wręcz śledczego, co również odstrasza. Chodzi o subtelny balans – pokazanie zainteresowania, ale z zachowaniem lekkiego dystansu i tajemnicy. Pierwsza wiadomość nie powinna być ani za długa, ani za krótka; powinna być konkretna, zawierać jedno wyraźne pytanie lub nawiązanie i kończyć się lekkim, otwartym akcentem, który ułatwia kontynuację rozmowy. Unikajmy w pierwszej wiadomości tematów ciężkich jak egzystencjalne rozterki, przeszłe związki czy problemy finansowe, ponieważ to natychmiast wyłącza lekką, przyjemną atmosferę, która powinna towarzyszyć pierwszemu kontaktowi.
Ważnym aspektem, który często umyka naszemu spojrzeniu, jest tempo rozmowy. Dobre pierwsze wrażenie może zostać błyskawicznie zniszczone przez nadmierny pośpiech lub jego całkowity brak. Z jednej strony, osoba, która odpowiada na wiadomości raz na dwa dni, wysyła sygnał, że nie jest zainteresowana, że ma nas gdzieś, albo że traktuje portal randkowy jako mało ważną rozrywkę. To sprawia, że druga strona szybko traci entuzjazm, bo nie czuje, że jest priorytetem. Z drugiej strony, ciągłe bombardowanie wiadomościami, pisanie non stop przez cały dzień, wysyłanie długich esejów o swoim życiu jeszcze przed pierwszym spotkaniem, może być równie miażdżące, ponieważ odbiera drugiej osobie przestrzeń do własnej refleksji i tę niezwykłą iskrę oczekiwania. Idealnym tempem jest takie, które naśladuje naturalny rytm rozmowy w świecie realnym – odpowiadamy w miarę szybko, ale nie natychmiast, dajemy sobie czas na przemyślenie odpowiedzi, dbamy o jakość, a nie ilość. Wymiana zdań powinna przypominać taniec, w którym obie strony stopniowo otwierają się przed sobą, zdradzając kolejne warstwy swojej osobowości. Zbyt szybkie przejście do spraw intymnych lub zbyt osobistych pytań w pierwszych godzinach znajomości to pewny sposób na zniszczenie dobrego wrażenia – sugeruje, że rozmówca nie ma wyczucia ani szacunku dla granic drugiej osoby. Dobrym rytuałem jest też zakończenie pierwszej rozmowy w momencie, gdy jest jeszcze ciekawa, a nie wtedy, gdy wyczerpią się tematy. Zostawiając odrobinę niedopowiedzenia, dajemy drugiej osobie powód, by myśleć o nas i tęsknić do następnego kontaktu.
Niezwykle istotnym elementem budowania i utrzymywania dobrego pierwszego wrażenia jest autentyczność w każdej warstwie komunikacji, co w erze mediów społecznościowych i wyretuszowanych zdjęć jest prawdziwym wyzwaniem. Wiele osób, szczególnie tych, które dopiero zaczynają swoją przygodę z randkami online, czuje silną presję, by przedstawić się jako kogoś lepszego, bardziej interesującego, bogatszego lub atrakcyjniejszego, niż są w rzeczywistości. Jest to jednak śliska i niebezpieczna droga, ponieważ prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw, a wtedy stracimy nie tylko pierwszą, ale i ostatnią szansę na zaufanie. Paradoksalnie, to właśnie drobne wady i niedoskonałości, które tak starannie ukrywamy, często są tym, co sprawia, że stajemy się ludzcy i sympatyczni w oczach drugiej osoby. Przyznanie się, że nie jesteś mistrzem gotowania, że czasem zdarza ci się być nieśmiałym, że preferujesz spokojny wieczór z książką zamiast szalonej imprezy – to wszystko może być ogromnym atutem, ponieważ sprawia, że jesteś prawdziwy, a nie wycięty z katalogu marzeń. Autentyczność daje drugiej osobie odwagę, by również pokazać swoje prawdziwe oblicze, co tworzy przestrzeń do głębszej i bardziej satysfakcjonującej relacji. Nikt nie szuka ideału, bo ideał jest nudny i nieosiągalny; wszyscy szukamy kogoś, kto będzie dla nas dobrym partnerem w podróży przez życie ze wszystkimi jego wzlotami i upadkami. Jeśli więc w swoim profilu i w pierwszych rozmowach odważnie prezentujesz swoje prawdziwe zainteresowania, prawdziwe pasje, a nawet prawdziwe obawy, dajesz drugiej osobie szansę pokochania cię za to, kim naprawdę jesteś, a nie za wyidealizowany obraz.
Często jednak największym wrogiem dobrego pierwszego wrażenia jest nasz własny wewnętrzny krytyk, który podpowiada nam, że jesteśmy zbyt starzy, za mało atrakcyjni, za mało interesujący, by konkurować z tysiącami innych użytkowników. To zwątpienie sprawia, że piszemy niepewnym głosem, używamy zdrobnień, przepraszamy za swoje istnienie lub wręcz przeciwnie – stajemy się agresywni i nadrabiamy braki pewności siebie sztucznym przechwalaniem się. W obu przypadkach efekt jest zgubny, ponieważ druga strona wyczuwa naszą wewnętrzną rozbieżność. Prawda jest taka, że portal randkowy to tylko narzędzie, a nasza wartość jako człowieka nie zmienia się ani o jotę w zależności od liczby otrzymanych wiadomości. Zanim zaczniemy szukać kogoś na zewnątrz, warto spojrzeć w głąb siebie i przepracować swoje wewnętrzne przekonania na temat własnej atrakcyjności. Jeśli nie akceptujemy siebie, jeśli krytykujemy każdy swój ruch, to nawet najdoskonalszy profil nie przyciągnie odpowiedniej osoby. To swoista pętla – im bardziej jesteśmy spięci i zestresowani, tym bardziej sztuczni się stajemy, a im bardziej sztuczni, tym trudniej nam znaleźć kogoś, kto nas zrozumie. Dobrym ćwiczeniem jest potraktowanie pierwszego kontaktu jak zabawy, a nie jak egzaminu na studia. To ma być przygoda, a nie misja ratunkowa. Kiedy zrzucamy z siebie ciężar nadmiernych oczekiwań, nagle okazuje się, że rozmowa płynie łatwiej, a my stajemy się bardziej uroczy w swoich naturalnych reakcjach.
Kolejnym, bardzo praktycznym aspektem, który decyduje o tym, czy dobre pierwsze wrażenie jest w stanie przetrwać, jest umiejętność płynnego przejścia z rozmowy online do spotkania w świecie rzeczywistym. Wielu użytkowników portali randkowych tkwi w nieskończonej pętli wymiany wiadomości, bojąc się postawić kolejny krok. Piszą ze sobą tygodniami, a czasem miesiącami, tworząc w swoich głowach wyidealizowany obraz drugiej osoby, który po pierwszym spotkaniu zderza się z rzeczywistością i często nie ma szans na przetrwanie. Dobre pierwsze wrażenie, które zostało zbudowane online, zaczyna blaknąć, gdy rozmowa staje się monotonna i pozbawiona nowych bodźców. Kluczem jest wyczucie odpowiedniego momentu, by zaproponować spotkanie. Zbyt wczesna propozycja może być odebrana jako zbyt nachalna, ale zbyt późna sprawia, że zainteresowanie wygasa. Złotym środkiem jest moment, gdy wyczuwamy, że rozmowa osiągnęła pewien poziom komfortu, gdy oboje śmiejecie się z tych samych żartów i czujecie, że macie wspólny język. Wtedy warto zaproponować coś konkretnego, ale nie zobowiązującego – na przykład spacer w parku, kawę w ulubionej kawiarni czy szybki drink po pracy. Nie należy proponować wykwintnej kolacji czy całodniowej wycieczki na pierwsze spotkanie, bo to wywiera zbyt dużą presję na obie strony. Pierwsze spotkanie powinno być lekkie, krótkie i w przyjemnej, neutralnej przestrzeni, która pozwoli zweryfikować, czy chemia online przekłada się na realną. Najgorszą rzeczą, jaką można zrobić, jest ciągłe odkładanie spotkania w czasie – to świadczy o braku odwagi lub braku realnego zainteresowania, co skutecznie zabija nawet najlepszy pierwszy kontakt.
Nie można także zapominać o mowie ciała i komunikacji niewerbalnej podczas pierwszego, decydującego spotkania, ponieważ to właśnie tam dobre pierwsze wrażenie albo zostaje ukoronowane, albo legnie w gruzach. W świecie wirtualnym ukrywamy się za ekranami, kontrolujemy swoje odpowiedzi, mamy czas na przemyślenie każdego słowa. W rzeczywistości jesteśmy zdani na siebie, na swoje gesty, mimikę i ton głosu, które są znacznie bardziej wymowne niż słowa. Jeśli podczas pierwszego spotkania mówisz jedno, a twoje ciało wysyła sprzeczne sygnały – na przykład skrzyżowane ręce, unikanie kontaktu wzrokowego, spoglądanie na zegarek – to drugą osobę ogarnie niepokój. Prawdziwe wrażenie autentyczności rodzi się z wewnętrznego spokoju i akceptacji sytuacji. Jeśli potraktujesz to spotkanie nie jak przesłuchanie, ale jak ciekawą przygodę, jeśli będziesz szczerze uśmiechać się do swoich myśli, słuchać z uwagą i odpowiadać z lekkim dystansem do siebie, to nawet jeśli nie będzie to miłość od pierwszego wejrzenia, na pewno zostawisz po sobie pozytywny ślad i nie zmarnowałeś niczego, czego nie dałoby się odbudować. Warto też pamiętać o podstawowych zasadach kultury – o punktualności, o odpowiednim ubiorze dostosowanym do miejsca, o wyłączonym telefonie. To drobne gesty, które świadczą o szacunku dla drugiej osoby i jej czasu, a w dzisiejszym zabieganym świecie są na wagę złota.
Podsumowując, zmarnowanie dobrego pierwszego wrażenia na portalu randkowym to najczęściej wynik kilku powtarzalnych błędów, które możemy z łatwością wyeliminować, jeśli tylko poświęcimy chwilę na refleksję i pracę nad sobą. Klucz leży w autentyczności, która zaczyna się od wyboru właściwych zdjęć, pokazujących nas takimi, jakimi jesteśmy na co dzień, a nie jakimi chcielibyśmy być w idealnym świecie. Kontynuuje ją opis, który jest osobisty, konkretny i wzbudza ciekawość, zamiast uśpić czytelnika ogólnikami. Znajduje swój wyraz w pierwszej wiadomości, która powinna być przemyślana, skrojona na miarę profilu odbiorcy i pozbawiona banalnego frazesu. Utrzymuje się dzięki odpowiedniemu tempu rozmowy, które równoważy entuzjazm z wyczuciem przestrzeni drugiej osoby. Wreszcie, dojrzewa do decydującego momentu, jakim jest przejście od słów do czynów, od czatu do realnego spotkania, gdzie liczy się autentyczność, spokój wewnętrzny i radość z odkrywania drugiego człowieka. Świat randek online jest wymagający, ale jednocześnie niezwykle sprawiedliwy – nagradza tych, którzy mają odwagę być sobą, którzy nie boją się swojej niedoskonałości i którzy potrafią z miłością i szacunkiem podejść zarówno do siebie, jak i do drugiej osoby. Najgorsze, co możemy zrobić, to traktować portal randkowy jako grę, w której trzeba wygrać za wszelką cenę. W rzeczywistości, to narzędzie do budowania mostów, a mosty buduje się z prawdy i zaufania. Jeśli zatem uda ci się zachować autentyczność na każdym etapie tej cyfrowej drogi, twoje pierwsze wrażenie nie tylko nie zostanie zmarnowane, ale stanie się solidnym fundamentem pod coś, co może przerodzić się w prawdziwe, głębokie uczucie, które przetrwa próbę czasu i wyłączenia ekranu.
Chociaż żyjemy coraz bliżej siebie i z racji doskonałej technologii mamy możliwość natychmiastowego kontaktowania się z ludźmi z całego świata, stajemy się coraz bardziej samotni i wyobcowani. W dzisiejszych czasach nie ma już konieczności obcowania z drugim człowiekiem, by coś kupić, załatwić, w pracy czy dla relaksu. Dziś wszystkie te usługi załatwić możemy online. Internet zapewnia nam pracę, rozrywkę i zakupy potrzebne do życia. Zapominamy o konieczności towarzystwa żywych osób, aż w końcu okazuje się, że nie mamy gdzie ich poznać. Wtedy do głosu dochodzi internet i ułatwia nam nawet to.
Portale randkowe to współczesna odmiana randek w ciemno. Kiedyś na taką randkę mogli wysłać nas znajomi, a dzisiaj nawet to robi bezduszny komputer. Ale idea pozostała ta sama - nadal mamy szansę spotkać się z nieznaną wcześniej osobą, poznać się, zakochać lub choćby zaprzyjaźnić. I to jest jakaś szansa dla samotnych. Ale zacząć należy od założenia profilu na portalu randkowym
To tylko kilka minut. Nie warto ich jednak bagatelizować - lepiej się przyłożyć, by osiągnąć sensowne rezultaty - niezależnie od tego, czy szukasz partnera na dłuższy związek, czy tylko przelotnej miłostki (choć dobrze to zaznaczyć w profilu, by nie rozczarować i nie zniechęcać do pomysłu szukania znajomości w sieci poznanych osób), czy nawet jedynie przyjaźni. Każde podejście bowiem wymaga przedstawienia innych atutów.
Zakładając profil na portalu randkowym, zacząć należy od przedstawienia się. Nick, czyli nazwa użytkownika widnieć będzie jako nazwa profilu, czyli swoista wizytówka. To pierwsze co zobaczą nieznajomi, więc warto, by nick był zachęcający i mówił cokolwiek o tobie. Użycie imienia lub przezwiska jest dobrym pomysłem, szczególnie gdy jest ono unikalne (a nie na przykład "kotek"). W ten sposób inni szybko Cię skojarzą i będą się do ciebie zwracać tak, jak chcesz. Dobrą praktyką jest umieszczenie informacji o swoim wieku od razu w nicku (za pomocą daty urodzenia a nie faktycznego wieku - w ten sposób posiadając ten sam profil przez dłuższy czas nie trzeba modyfikować nieaktualnego nicka). Jeśli szukasz osób ze swojej okolicy, możesz zwiększyć swoje szanse, dopisując do nicka znany w Twoich stronach skrót nazwy miasta, w którym mieszkasz. Przykładowym nickiem może więc być „Jan99Wawa”. Jeśli jednak zależy ci na anonimowości wśród znajomych (nie chcesz, żeby odnaleźli twój profil), wpisz tam coś, co nie rzuci im się w oczy, a wygląda na tyle ciekawie, by zainteresować tych, których szukasz (na przykład szukając towarzystwa do biegania w Krakowie wpisz nick "joggingKrk".
Opis profilu to kluczowa kwestia. Powinien być zwięzły, ale zawierać wszystkie informacje i wymagania, z którymi zapozna się każda osoba, zachęcona opisem (i zdjęciem). Jeśli, przykładowo, nie znosisz palaczy lub szukasz osoby bezdzietnej, napisz o tym by tacy użytkownicy nie marnowali swojego i twojego czasu. Jeśli samemu palisz dużo, zaznacz to w profilu, by z kolei nie zawodzić tych, którzy nie szukają palących. Zbyt obszernego opisu nikt nie przeczyta, a potencjalna znajomość może się zniechęcić i nie przeczytać nawet pierwszego zdania. Z drugiej strony, jeśli szukasz jednej, konkretnej osoby i nie idziesz na ilość odwiedzających, możesz zaryzykować mniejszą ilość odwiedzających i piszących, by od razu przedstawić swoje oczekiwania i sprawić, by od razu wiedzieli o tobie jak najwięcej.
Do profilu warto dołączyć zdjęcie, Nie koniecznie zdjęcie twarzy. Jeśli zamierzacie dbać o swoją prywatność, unikajcie pokazywania twarzy. Możecie wysłać takie zdjęcie po chwili rozmowy, a nie publicznie. Najlepiej by fotka odzwierciedlała to, czego szukacie. Szukając partnera do joggingu, wstaw swoją fotkę w czasie biegania, a jeśli zamierzasz zaprosić drugą stronę na kolację, pokaż siebie w takim otoczeniu. Pamiętaj, że tutaj także najważniejsza jest szczerość. Zbyt dobre zdjęcie wzbudzi podejrzenie, że zostało ściągnięte z internetu. Lepiej wstawić coś, co budzi pozytywne emocje i skojarzenia. Jednocześnie zwróć uwagę, by zdjęcie nie prezentowało żadnych innych osób, bo mogą sobie tego nie życzyć, a do tego nie chcesz chyba, by oglądający wziął osobę stojącą obok za tą, z którą pisze.
Na koniec sprawdź czy twój profil jest wystarczająco przejrzysty i czy informacje, które miały się wybijać są dobrze widoczne. Oraz czy łatwo i dobrze czyta się zawarte informacje. Czy wynika z niego kim jesteś, kogo szukasz i w jakim celu zakładasz konto. Jeśli wszystko jest dobrze, umieść profil w sieci i czekaj na osoby, które się do ciebie odezwą. Ale jednocześnie samodzielnie odzywaj się do tych osób, których profile przyciągnęły twoją uwagę. Tylko w ten sposób zmaksymalizujesz swoją szansę na walkę z samotnością i wyobcowaniem, wykorzystując do tego celu narzędzie, które, być może, jest jego przyczyną