Każdy związek pomiędzy dwojgiem ludzi przechodzi kilka etapów, zwanych też czasem porami roku. To, na jakim etapie aktualnie się znajdujecie, może wpływać na wasze wzajemne relacje, a także doprowadzać do niepotrzebnych napięć i konfliktów. Najważniejsze to zrozumieć, że związek ewoluuje, być może w odrobinę innym tempie dla każdego z was.
Nie oznacza to, że druga strona traci zainteresowanie czy przestaje darzyć swojego wybranka gorącym uczucie. Jakie „pory roku” wyróżnić można w każdym związku? Na początku pojawia się wiosna. Jest to czas zakochania się, kiedy dwoje ludzi odczuwa do siebie silne przyciąganie. Uczucie jest nowe, chce się więc jak najwięcej czasu spędzać z drugą osobą. Ludźmi targa wówczas burza hormonów. Następnie pojawia się lato – okres głębszego poznania się, jednakowo na poziomie fizycznym, psychicznym czy duchowym. Na tym etapie życia zaczynają tworzyć wspólny świat. Kolejnym etapem jest jesień, gdzie poziom fascynacji słabnie i przestajemy idealizować naszego partnera, a widzimy go takim, jaki jest. Poznajemy wady partnera, ale też sami zaczynamy okazywać cechy, które wcześniej były ukryte. To, czy przetrwamy pierwsze konflikty i kłótnie zdeterminuje, czy związek okaże się trwały. Zima jest okresem oddalenia się od siebie – nie końca uczucia. Znamy się już na tyle dobrze, jesteśmy pewni naszego partnera, że zaczynamy żyć też dla siebie, chcemy zrobić coś samodzielnie. Nie należy jednak zapominać o partnerze.
Ludziom potrzeba kilku sekund, żeby ocenić stopień czyjejś atrakcyjności. Tak się dzieje w warunkach naturalnych, przy spotkaniu na żywo. Jeśli chodzi o portale randkowe, sytuacja jest nieco inna. Taka wstępna ocena każdemu zajmuje więcej czasu. I to właśnie działa na korzyść posiadacza profilu. Można mieć „pierwsze wrażenie” pod pełną kontrolą i samemu kształtować opinię o sobie. Czego się wystrzegać, uzupełniając swój profil?
Po pierwsze – zdjęcie
Jako pierwsze docierają do nas bodźce wzrokowe, dlatego wybór zdjęcia powinien być dobrze przemyślany. Należy unikać zdjęć z imprez, w dwuznacznych pozach czy skąpym odzieniu. W przeciwnym razie nikt nie będzie brał naszej oferty na poważnie. Zamieszczenie zdjęcia legitymacyjnego jakkolwiek nie jest naganne, to jednak niewiele wnosi w tworzenie wizerunku naszej osoby. Najlepiej zamieścić foto w sytuacji prywatnej, w naturalnej, rozluźnionej pozie. Mile widziane są pamiątki z podróży, zdjęcia akcentujące nasze zainteresowania, czy po prostu zbliżenie uśmiechniętej twarzy. I tu ważna uwaga – szczery uśmiech podnosi atrakcyjność nawet o 50%!
Nazwa użytkownika
Dobór nicka właściwie zależy od tego, co chcemy osiągnąć. Nickiem Seksowna_85 czy CzaryMaryHokusPokus nazwą się osoby, którym nie zależy na szacunku innych. Warto wypośrodkować nazwę użytkownika tak, by już na wstępie nikogo nie zrazić. Jeśli jednak chcemy, by potencjalny partner/partnerka miał poczucie humoru, można stworzyć zabawny nick, koniecznie w dobrym guście (np. Tanczylbym). Nie jest dobrym pomysłem nazwa, która nie określa płci użytkownika. Sprawdzonym konceptem na nick który nie powinien nikogo odstraszyć, jest imię plus data urodzenia/wiek. Ale koniecznie bez oszustw! Można też użyć przymiotu określającego swój charakter lub zainteresowania (np. Romantyczna_Aniela, WesołyRomek, Paweł_Wloczykij).
Kilka słów o sobie – status i opis
Dekalog portalu randkowego:
1. Nie przechwalamy się
2. Piszemy prawdę i tylko prawdę (żadnych kłamstw)
3. Sprawdzamy poprawność pod względem stylistycznym i ortograficznym (żadnych błędów)
4. Przestrzegamy zasad savoir vivre (żadnych wulgaryzmów i wielkich liter)
5. Nie rozpisujemy się
6. Nie narzekamy
7. Nie próbujemy wziąć kogoś na litość
8. Nie piszemy bezproduktywnych zdań w stylu „Kto zna ten wie”
9. Nie zatajamy informacji o stanie cywilnym (rozwód) bądź dzieciach
10. Jesteśmy sobą
Na uzupełnienie profilu warto poświęcić trochę czasu – przemyślana strategia może zaowocować wartościowymi, długotrwałymi relacjami.
W naszej kulturze przyjęło się uważać, że najważniejsze w życiu człowieka, aby być szczęśliwym jest mieć kogoś do kochania, dawać sobie wzajemną miłość. Pomimo tego, że większość z nas jest w związku to jednak rośnie plaga depresji i czujemy się samotnie. Czy jest możliwe zatem, aby miłość nie stanowiła remedium na poczucie osamotnienia? Jak najbardziej tak. Dzieje się tak w przypadku, gdy związek jest niedojrzały a partnerzy traktują się jedynie powierzchownie, nie rozmawiając ze sobą o tym co ich trapi oraz o tym czego oczekują od siebie nawzajem i od swojego wspólnego życia. Może też tak być, że mimo pozornej bliskości, nie ufamy sobie i wolimy przeżywać swoje problemy w samotności. Taki związek na dłuższą metę nie ma sensu, gdyż nie można stworzyć przyszłości na czymś czego nie jesteśmy pewni. Zatem jeśli ta miłość jest tak słaba, może warto pomyśleć o tym, aby w jakiś inny sposób poukładać swoje życie, gdyż mamy je tylko jedno i nie warto marnować ani jednego dnia na bycie samotnym.