portal randkowy smartpage.pl
Zdjęcie na portalu randkowym
Płeć: Mężczyzna Imię: Nie podano Wiek:27 Wzrost: 182 Sylwetka:Nie podano Dzieci: Nie podano Wykształcenie:Nie podano Województwo: Opolskie Miasto: Brzeg Styl:Nie podano Mieszkam:Nie podano Szukam tutaj:Nie podano Pierwsza randka:Nie podano Znak zodiaku:Nie podano

Za chwilę :)

cieply impulsywny konserwatywny lojalny miły pewny siebie przyjacielski przyjazny punktualny rodzinny rzetelny tajemniczy troskliwy uczciwy uprzejmy zdecydowany zorganizowany

basen coś ciekawego drinkowanie filmik u Ciebie filmik w domu jakiś kabaret krążenie po mieście łyżwy piknik piwkowanie przygoda(bez podtekstu) randka śniadanie spacer wypad nad jezioro wypad poza miasto wypad w góry

Tak to już jest, że kryzysowe sytuacje, większe lub mniejsze niepowodzenia, są często najlepszym testem przyjaźni. To w przysłowiowej biedzie jesteśmy w stanie stwierdzić, a właściwie przekonać się, na kogo tak naprawdę możemy liczyć. I czy rzeczywiście są to ci, których dotychczas nazywaliśmy przyjaciółmi?


Czasem bowiem okazuje się, że po prostu mylimy się w tej kwestii... A to, co w naszym mniemaniu jest prawdziwe, głębokie i niezmienne, tak naprawdę okazuje się być dość iluzoryczne, kruche i zależne od wielu czynników. Na przykład od tego, czy dobrze nam się wiedzie.

Sukces, powodzenie, pieniądze, działają bowiem niczym towarzyski magnes. I na odwrót - porażki, potknięcia, problemy, mogą niekiedy przybierać znamiona dżumy czy też trądu. W każdym razie działanie jest podobne - ludzie w takich sytuacjach odwracają się od siebie, unikają się nawzajem. Dosłownie i w przenośni chcą uciec jak najdalej od czegoś niewygodnego, nieprzyjemnego, czegoś, wobec czego są bezradni. Smutna to prawda, ale nierzadko zdarza się, że tak właśnie ludzka psychika funkcjonuje, takie są powszechne zachowania i reakcje. Takich też możemy mieć tzw. przyjaciół - tylko na te dobre dni...


Latami możemy żyć w słodkiej ułudzie i błogim poczuciu szczęścia, myśląc, że otaczają nas ludzie szczerzy, życzliwi, lojalni. Jest tak do momentu, gdy wydarzy się coś niepomyślnego. Wówczas życie w brutalny sposób weryfikuje nasze idylliczne wyobrażenia o przyjaźni. Niestety, ta weryfikacja często nie wypada najlepiej i kończy się rozczarowaniem. Na ogół kończy się też wtedy sama przyjaźń...

Okazuje się jednak, że do tego, by doszło do katastrofy w przyjacielskich relacjach, czasem nie potrzeba jakichś spektakularnych wydarzeń. Bywa, że wystarczy upływ czasu i odległość, by najpierw rozluźnić, a następnie niemal całkowicie zniszczyć niegdyś tak - wydawałoby się - mocne przyjacielskie więzi...


Tak zwyczajnie. Po prostu. Niemal niezauważalnie.

Nie bez przyczyny przecież mówi się, że przyjaźń jest niczym piękny, pełen różnokolorowych, pachnących kwiatów ogród, o który trzeba należycie dbać. Jeśli oczywiście zależy nam, by zachować to piękno na dłużej...


Naprawdę dobrze jest mieć na każdym etapie życia kogoś, z kim swobodnie się rozmawia, kogoś, w czyim towarzystwie świetnie się czujemy, na kim możemy polegać. Kogoś bliskiego po prostu.

Zmieniamy się, dojrzewamy, przemieszczamy się z miejsca na miejsce. Zmieniają się także ludzie wokół nas. W miejsce tych, którzy kiedyś byli dla nas bardzo ważni, pojawiają inni. Niby normalna kolej rzeczy. Często tak właśnie bywa. A jednak zdarzają się takie przyjaźnie, które są w stanie przetrwać wszystko - nic nie może ich zniszczyć. Ani odległość w czasie, ani też w przestrzeni. Wręcz przeciwnie, to nawet cementuje, umacnia przyjaźń. I to jest piękne, wyjątkowe, w takiej wieloletniej relacji bratnich dusz jest prawdziwa magia i niepowtarzalny urok.

Bo czyż nie cudownie jest spotkać się po latach, przegadać pół nocy przy butelce dobrego wina i w trakcie tej rozmowy usłyszeć od przyjaciela: mam wrażenie, że rozmawialiśmy wczoraj, nic się nie zmieniło, tak samo dobrze się rozumiemy - tak, jak kiedyś, jak zawsze...

Słodkie misie-przytulanki, wszechobecne poduszki w kształcie serca i miliony pudełek czekoladek z napisem I Love You – to znak, że w sklepach nadchodzi bum na Walentynki? Ale czy, aby na pewno Święto Zakochanych to nadal święto, czy już komercyjny kicz?


Nie da się ukryć, że żyjemy w świecie, gdzie wszystko mamy na wyciągnięcie dłoni. Dlatego już od końca stycznia jesteśmy bombardowani przez reklamodawców słodkimi, czasami aż do przesady, spotami o zakochanych, serduszkach i wszystkim tym co sprawia, że Walentynki jedni kochają, a ani nienawidzą. Bo już dawno Święto Zakochanych nie jest kojarzone z romantycznymi wierszami i pretekstem wyznania od dawna skrywanych uczuć. Dziś oglądamy prawdziwy Armagedon komercji w najgorszym wydaniu. Każdy „szanujący” się sklep około 14 lutego okleja swoje wystawy Kupidynami, sercami, a w proponowanym asortymencie znajdziemy najróżniejsze słodkości – jedyny warunek: musi być napis Kocham Cię; nie ważne w jakim języku.


Komercja, która niestety od dawna nie ma nic wspólnego z miłością, narzuca wręcz wszystkim parom obchodzenie tegoż „święta”. I niektórzy skuszeni zbliżającą się datą rezerwują na potęgę stoliki w najlepszych restauracjach, noclegi w hotelach, aby przypadkiem nie wypaść źle w oczach wybranki, bądź co gorsza - znajomych! Bo tak się składa, że we współczesnym świecie wiele rzeczy, które robimy, robimy dla znajomych, nie dla siebie. Więc co by to było, gdyby jakaś znajoma nam para dowiedziała się, że nie stanęliśmy na wysokości zadania i nie mamy planów na wieczór 14 lutego? Choć można się śmiać, wiele przecież robimy pod publiczkę w myśl „a niech widzą!”


Warto zaznaczyć, że od lat poszerza się grono antyfanów Walentynek. Owe grono chwali się, że jest to dzień jak co dzień, bez zbędnych i niepotrzebnych wydatków, z ewentualnym symbolicznym kwiatkiem. I już! Wystarczy! Komercja sprzedana nam przez Amerykę, nie dotyka wszystkich i może dzięki Bogu! Wymuszone świętowanie nie jest niczym dobrym, więc po co zawracać sobie tym głowę. Zresztą sami przeciwnicy tego święta mówią, że kocha się raz nie raz w roku, a lepsze są małe gesty na co dzień, to mimo wszystko mają trochę racji. Tylko trochę, bo przecież jest to ŚWIĘTO Zakochanych. Raz w roku pary mają czas dla siebie, podkreśla się ich związek i samą celebrację miłości. Co z tego, że trącącą kiczem?


Nie da się ukryć, że polskie społeczeństwo już dawno „kupiło” wszystko od Ameryki, także ich kiczowatość i przepych w każdym aspekcie życia. Więc czemu dziwić się, że także i my, rodacy, obracamy wszystko w formę absolutnie tandetną? A jak ktoś chce celebrować Walentynki na styl morza czerwonych serduszek i czekoladek to jego sprawa. Kto chce iść z tłumem, niech idzie. Może i dobrze, że mamy w środku zimy taką odskocznie od szarej codzienności? A kto nie chce świętować, niech chociaż da innym obchodzić Walentynki na swój sposób, prawda?

Pewność, że masz osobę, która troszczy się o ciebie i stawia Cię na pierwszym miejscu, jest niesamowicie ważna. Ale co będzie wtedy, gdy zaczniesz wątpić w to, czy druga osoba nadal darzy cię uczuciem?


W niektórych okolicznościach jedna osoba może zacząć zmieniać swoje zachowanie i wtedy łatwo stać się niepewnym. Obawa, że chłopak z tobą skończy, z pewnością nie jest niczym zwykłym. W końcu jest to osoba, wobec której masz silne uczucia i bolesne może być poczucie, że nie są one odwzajemnione. Dlatego ważne jest, aby nie bać się mówić o tej niepewności.


Wskazówki, jak rozmawiać z dziewczyną, chłopakiem.
Zastanów się z wyprzedzeniem, co chcesz powiedzieć. Przygotowywanie się do tego, co chcesz powiedzieć, może być dobre, aby lepiej zrozumieć swój punkt widzenia. Łatwiej też będzie pomóc twojemu chłopakowi zrozumieć twoją stronę sprawy, gdy wie, co chcesz mu powiedzieć.


Nie obwiniaj swojego chłopaka, dopóki nie poznasz wszystkich faktów. Może istnieć kilka powodów, dla których twój chłopak zmienił zachowanie i mógł się od ciebie trochę odsunąć. Staraj się nie oskarżać go o nic, dopóki nie poznasz całej historii. Być może twój chłopak przechodzi przez coś, o czym nie wiesz.


Wybierz odpowiedni czas i miejsce na rozmowę. Kiedy robisz coś poważnego w związku, dobrze jest wybrać czas, kiedy jesteście sami. Weź udział w rozmowie twarzą w twarz wtedy, gdy będziesz wiedział, że masz do tego chęci i odpowiedni nastrój. Trudno jest prowadzić takie rozmowy, gdy jesteś otoczony innymi ludźmi lub masz zły humor.


Bądź szczera, ważne jest, aby twój chłopak otrzymał jasny i szczery obraz tego, jak się czujesz i co czujesz. Wyjaśnij, w jaki sposób doświadczasz sytuacji i wyjaśnij, dlaczego doświadczasz jej w ten sposób. Łatwiej będzie dziewczynie zobaczyć twoją stronę sprawy, jeśli wyjaśnisz, dlaczego jesteś zaniepokojony lub niepewny.


Posłuchaj, co ma do powiedzenia chłopak, po powiedzeniu tego, co czujesz. Ważne jest, aby wysłuchać jego strony. Postaraj się postawić na miejscu chłopaka i dać mu możliwość wyjaśnienia sytuacji z jego strony.

Jeśli chcesz osiągnąć swój punkt widzenia, ważne jest, aby pokazać, że dobrze przemyślałeś to, co masz do powiedzenia i że wyjaśniłeś swoje uczucia w odpowiedni i dojrzały sposób.


Czy to nie wszystko jak wcześniej?
Boli poczucie niepewności i zmartwienia w związku. Oczywiście chcesz, aby osoba, do której masz silne uczucia, czuła to samo wobec ciebie. Dlatego często może być zarówno mylące, jak i smutne, jeśli uważasz, że twój chłopak nie będzie z tobą w związku.


Może ostatnio zmienił swoje zachowanie? Możesz nie zwracać na to tak dużej uwagi lub możesz czuć, że twój chłopak wolałby być z kimś innym. Trudno jest to szczególnie poczuć, gdy silnie pragniesz być w tym związku tak, jak to miało miejsce w przeszłości.


Czujesz się zraniony (a), gdy dziewczyna, chłopak opuszcza cię.
Istnieje niewiarygodna liczba sytuacji i przypadków, które mogą powodować niepewność w związku. Może to być związane z tym, jak dziewczyna mówi do ciebie lub jak reaguje na różne twoje wypowiedzi. Jeśli jesteś przyzwyczajona do otrzymywania wielu komplementów i pieszczot, może to być bolesne i zagmatwane, jeśli twój chłopak odsunie się i skończy z tym.


Nic więc dziwnego, że trochę martwisz się, jeśli twój chłopak nagle nie okaże tyle zainteresowania tobą, co wcześniej. Oczywiście, chcesz być doceniona i czuć, że twój chłopak chce być z tobą, szczególnie gdy jesteś już do tego przyzwyczajona.


Porozmawiaj ze swoim partnerem.
W takiej sytuacji najważniejsze jest natychmiastowe rozwiązanie problemu. Im dłużej brniesz, czujesz się niepewnie i martwisz się, tym trudniej jest utrzymać związek. Porozmawiaj ze swoim chłopakiem o swoich odczuciach i wyjaśnij, w jaki sposób jego zachowanie wpływa na ciebie. W niektórych przypadkach zachowanie dziewczyny nie ma nic wspólnego z tym związkiem. W życiu chłopaka mogą być inne sprawy, sytuacje, które wpływają na inne niż dotychczas jego zachowanie wobec ciebie.


Może miałaś trudności w szkole, w domu, z przyjaciółmi lub jakieś inne kłopoty. Są to sprawy, które mogą utrudnić twojemu chłopakowi pokazanie ci, że on nadal chce być w związku. Często trudne okresy w życiu dziewczyny mogą negatywnie wpływać na związek. To niekoniecznie musi odnosić się konkretnie do ciebie


Mieć trudne okresy to całkiem normalne.
Gdy jesteś w związku często musisz przechodzić przez trudne chwile, dlatego właśnie tak ważne jest, aby od razu problemy rozwiązywać na bieżąco. Uzyskaj jasność sytuacji i dowiedz się, dlaczego twój chłopak zmienił zachowanie wobec ciebie. Związek nie przetrwa na dłuższą metę, jeśli będziesz ciągle niepewna swojego chłopaka i tego, czy on naprawdę chce być z tobą.