Kiedy zwracasz się do swojej drugiej połówki za pomocą zdrobnień, odrobinę się pieszcząc, nie robisz tego dlatego, że (jak twierdzą złośliwi) zapominasz jego / jej imienia. Robisz to dlatego, by budować i umacniać łączącą was więź. Jakkolwiek z początku może wydawać się dziwne zwracanie się w niestandardowy sposób do ukochanej w miejscach publicznych, w pewnej chwili zdajesz sobie sprawę, że zupełnie nie przywiązujesz znaczenia do tego co pomyślą o was inni. Nie widzisz innego sposobu zwracania się do siebie.
Jakkolwiek "Kochanie", "Kotku" czy nawet "Misiaczku" to określenia zupełnie zwyczajne i społecznie akceptowane, to już "Pierożku" "Robaczku" czy "Rybeńko" niosą ze sobą pewne ryzyko narażenia się na śmieszność. A istnieją przecież zdrobnienia jeszcze bardziej odjechane. Nie zapominaj jednak, że każde z nich niesie ze sobą siłę waszego uczucia i jakkolwiek w sytuacjach formalnych należałoby się trochę hamować, wstrzymywać nie należy się w sytuacjach codziennych.
Jeśli uważasz, że wasz związek posiada odpowiednią ilość uczucia, a partner (ka) nie jest zażenowany (a) takim stanem rzeczy, nie warto się ograniczać. W końcu mocny i trwały związek wart jest tych kilku uśmiechów, które wkrótce zamienią się w rozczulenie czy nawet zazdrość. Czułość między partnerami jest tego warta.
Jak poderwać dziewczynę ? Niestety, nie ma na to określonych reguł chociaż znajdą się tacy, którzy stosują zawsze takie same "sztuczki" i co któraś da się na nie złapać - statystycznie przecież nawet 1/10 kobiet bezpośrednio zapytana o "przygodę" zgodzi się na to, nie wiem gdzie ale gdzieś znajdował się takie badania. Często więc mężczyźni na portalu randkowym wysyłają np. 200 takich samych wiadomości do każdej kobiety licząc, że któraś z pewnością zainteresuje się "wypocinami". Być może jest to jakiś skuteczny pomysł, ale raczej nie polecamy takowego traktowania Pań. W końcu one również są ludźmi i taki gotowiec bardzo rzadko potrafi zainteresować kobietę bo po prostu widać, że wiadomość jest przygotowana i wysyłana do setek kobiet - a skoro nie miałeś nawet chwili aby dodać coś od siebie, to najwidoczniej albo jesteś desperatem albo liczysz na szybki numerek. Tak czy owak, jak więc to zrobić? Przede wszystkim nie piszcie baaaardzo wyszukanych wiadomości. Zwroty typu "wyglądasz jak księżniczka", "czy bolało jak spadałaś z nieba" itp. treści są już tak oklepane ... poważnie, nie warto. Jeśli interesuje Wasz jakaś kobiet spróbujcie znaleźć w niej coś szczególnego, w wyglądzie, opisie, zainteresowaniach - tylko również nie proponujcie od razu "to co idziemy do kina" jeśli kobieta wpisała, że lubi oglądać filmy. Może w pierwszej kolejności zaryzykujcie i wyskoczcie z jakimś cytatem z filmu, ale troszkę mocniej - a masz jakiegoś ulubionego reżysera? To pytanie nie tylko może zainteresować ale może wymagać odrobiny wysiłku aby nie wyjść na "blondynkę" i poszukania reżysera jej ulubionych filmów. Jeśli odpisze, pierwsze lody przełamane ... zależało ... więc czytam o reżyserze, możemy obejrzeć jakiś jego najlepszy film lub nawet mniej znany i porozmawiać na ten właśnie temat - przecież to internet, wiadomość nie musi zostać odpisana po 5 minutach , a nawet nie powinna...
Wysoka wrażliwość może być przeszkodą do zbudowania zdrowego związku dla wielu osób. Dotyczy to zwłaszcza tych par, którym zależy na powolnym rozwijaniu związku i budowaniu intymności naturalnie, bez pośpiechu i bez stawiania sobie jakichkolwiek wymagań. Osoby wysoko wrażliwe potrzebują emocji i uczucia, a to na początku może przytłaczać. Jednak przy odrobinie cierpliwości uda nam się zbudować wspaniały związek.
Osoba wysoko wrażliwa jest inna
Jej potrzebę do bliskości można trochę porównać do relacji zawieranej między dzieckiem a rodzicem. Nie chodzi o to, że od razu potrzebuje kogoś, żeby się nią opiekować, ale zdecydowanie wymaga więcej uwagi i poświęcenia niż osoba o zwykłej wrażliwości. Wynika to głównie z tego, jak dana osoba reaguje na emocje i jak wiele emocji w niej samej jest. Budowanie z nią związku będzie wyraźnie inne, niż pewnie większość relacji, które do tej pory zawierałeś. Nie oznacza to jednak, że będzie ona trudniejsza, wręcz przeciwnie osoby wysoko wrażliwe to dobrzy partnerzy, trzeba tylko przejść przez pierwszy etap, który może być frustrujący i wymagać dużo cierpliwości.
Skłonność do wyrażania uczuć
Osoby wysoko wrażliwe czują więcej i są bardziej skłonne do tego, żeby te uczucia uzewnętrzniać. To jeden z powodów, przez które początkowy etap relacji z nimi może być niekomfortowy. Nie tylko szybciej się one do nas przywiązują, ale wyraźnie nam to pokazują. Są też skłonne wcześnie mówić o miłości i innych tego typu uczuciach. W pierwszym etapie, kiedy powoli się poznajemy, może to być dla nas po prostu uciążliwe. Jeśli sami nie jesteśmy wysoko wrażliwi, musimy przetrwać ten etap i przekonać samego siebie, że później będzie lepiej. Nie możemy jednocześnie wyrażać swoje frustracji i na potrzebę bliskości odpowiadać zimnem i zamknięciem się w sobie.
Spędzaj czas z tą osobą
Randki z osobami wysoko wrażliwymi przypominają trochę randki z introwertykami Z tą różnicą, że osoba wysoko wrażliwa chce być z Tobą, bo chodzi tu o bliskość. Częste wychodzenie na miasto może ją onieśmielać i w konsekwencji stresować. Im więcej rzeczy robicie sami, tym bardziej się do siebie przywiązujecie i tym bardziej naturalny staje się cały ten proces. Dzięki temu Ty będziesz czuć się mniej przytłoczony emocjami, które druga osoba będzie na Ciebie przekładać. Ważne jest jednak, żeby nie rezygnować z tego, co my lubimy robić na rzecz drugiej osoby. Jeśli chcesz od czasu do czasu wyjść gdzieś ze swoją drugą połówką, załatwcie to tak, żebyście obydwoje byli zadowoleni z takiej sytuacji.