W Polsce żyje ponad 5 milionów osób samotnych i z każdym rokiem przybywa ich coraz więcej. Tylko niewielką część tej grupy stanowią osoby samotne z wyboru. Pozostałe osoby są same bo tak im się ułożyło życie, często chciałyby to zmienić ale nie wiedzą jak tego dokonać.
Najgorsze jest jednak to, że takie osoby popadają w marazm, depresję, izolują się od ludzi przez co stają się mało wartościowe dla społeczeństwa. Tymczasem warto pamiętać o tym, że osoby samotne również mogą być spełnione i mogą robić coś ważnego w życiu. Pewna teoria mówi o tym, że niektóre osoby są samotne w konkretnym celu, po to aby mogły zrobić coś ważnego dla społeczeństwa.
Osoba samotna nie powinna, więc zamykać się w czterech ścianach i unikać aktywności. Co prawda w otoczeniu jest wiele osób nieżyczliwych oraz takie które uważają samotnych za gorszy gatunek człowieka. Takie osoby trzeba po prostu eliminować z grona swoich znajomych i szukać tych bardziej wartościowych. Osoba samotna dzięki temu, że ma mniej obowiązków może podejmować wiele aktywności. Samotnicy często, jako wymówkę podają argument, że nie mają znajomych nie mają więc z kim wyjść czy wyjechać.
Jeśli chodzi o wyjazdy turystyczne to można skorzystać z ofert dla singli jakie prezentują biura turystyczne. W pojedynkę można też pojechać na turnus do sanatorium. Jeśli chodzi o krótsze wyjazdy do zawsze można dołączyć się do lokalnej grupy, która organizuje na przykład majówkę na rowerach.
Nowych ludzi można poznawać na kursach, w klubach książki czy przez internet poprzez portale randkowe, społeczności i różnego rodzaju fora internetowe. Ponadto osoby samotne mogę działać w wolontariacie, przy organizacji zbiórek charytatywnych. Mogą też uprawiać sport i brać udział w biegach ulicznych. Wreszcie samotny czas to dobry okres do odbywaniu kursów i szkoleń. Samotnicy własnymi pasjami mogą dzielić się na blogu w Internecie. Może w ten sposób poznają bratnią duszę.
Komunikacja z kobietami w wieku 30+ i 40+ w kontekście cyfrowego randkowania wymaga zupełnie innej tonacji niż rozmowy z osobami dwudziestoletnimi. To nie jest kwestia wieku metrykalnego, lecz dojrzałości życiowej, doświadczenia i zmiany priorytetów. Wiadomość, która trafia do dwudziestolatki, może zostać odebrana jako naiwna, a nawet lekceważąca przez kobietę, która ma za sobą karierę, związki, być może macierzyństwo i jasną wizję tego, czego pragnie. Kluczem jest znalezienie złotego środka między sztywnością (która brzmi jak rozmowa kwalifikacyjna) a infantylnością (która przypomina żarty szkolnego kolegi). Ten środek to autentyczna, uważna i zrównoważona rozmowa, która szanuje inteligencję i doświadczenie drugiej strony, jednocześnie nie rezygnując z luzu i poczucia humoru.
Pierwsza zasada: porzuć szablony i bądź konkretny w swojej uwadze. Kobiety po 30-tce, a szczególnie po 40-tce, które aktywnie korzystają z platform do nawiązywania relacji, są zwykle zmęczone generycznymi „Hej, śliczne zdjęcia!”. Ich profile są często bogatsze w treść – wspominają o pracy, pasjach, dzieciach, przeczytanych książkach, konkretnych podróżach. Twoja pierwsza wiadomość musi to odzwierciedlać. To nie znaczy, że masz pisać jak profesor akademicki. Znaczy to, że masz przeczytać i odnieść się do konkretu. Zamiast: „Fajny profil”, napisz: „Przeczytałem, że właśnie skończyłaś biegać półmaraton – ogromny szacunek. Ja dopiero zaczynam przygodę z bieganiem i wciąż walczę z tym momentem, gdy mózg mówi ‘stop’, a nogi muszą iść dalej. Masz jakiś sprawdzony sposób na pokonanie tej wewnętrznej blokady?”. Ta wiadomość: 1) pokazuje, że przeczytałeś i poświęciłeś jej profilowi uwagę (szacunek), 2) dzielisz się swoim doświadczeniem w sposób autentyczny (pokazujesz swoją ludzką stronę), 3) zadajesz pytanie, które jest zarówno konkretne, jak i otwarte, zachęcające do dzielenia się wiedzą (traktujesz ją jak eksperta). Unikaj pytań, które brzmią jak kwestionariusz („Ile masz dzieci? Gdzie pracujesz?”). Przekształć je w pytania o doświadczenie lub opinię: zamiast „Gdzie pracujesz?”, zapytaj „Co w Twojej pracy jest tym elementem, który (mimo wszystko) Cię wciąga?”. To przenosi rozmowę z poziomu faktów na poziom emocji i refleksji, co jest o wiele bardziej angażujące dla dojrzałej osoby.
Druga kluczowa sprawa to ton: pewny, ale nie arogancki; żartobliwy, ale nie dziecinny. Infantylność objawia się w przesadnym używaniu emotikonów (szczególnie tych „słodkich”), w nadmiernym entuzjazmie przypominającym nastolatka, w żartach opartych na głupawkach czy komentarzach skupionych wyłącznie na wyglądzie fizycznym. Sztywność to z kolei nadmierny formalizm, suchy język, brak jakiejkolwiek swobody. Ton, który działa, to konwersacja jak z inteligentnym przyjacielem, w której dopuszczalna jest lekkość, ale także głębsze tematy. Możesz używać uśmieszków 😊 lub puszczenia oka 😉, ale nie zasypuj nimi każdego zdania. Twój żart powinien być inteligentny, oparty na wspólnym kontekście z jej profilu. Na przykład, jeśli pisze, że uwielbia porządek, możesz zagrać delikatnie: „Widzę, że jesteś specem od porządku. Przyznaję, że przed napisaniem do Ciebie posprzątałem cały pulpit na komputerze – tak na wszelki wypadek, gdybyś poprosiła o zdjęcie. ;)” To jest żart, który jest spersonalizowany, pokazuje, że ją zauważyłeś i jesteś w stanie śmiać się z siebie. Jednocześnie, gdy rozmowa zejdzie na poważniejsze tematy – np. plany na przyszłość, doświadczenia z przeszłości – bądź w stanie utrzymać empatyczny i poważny ton, nie uciekając od razu w żart, by rozładować napięcie. Dojrzałe kobiety cenią mężczyzn, którzy potrafią być elastyczni w komunikacji: raz żartobliwi, raz uważnie słuchający, raz oferujący własne, przemyślane przemyślenia. W świecie serwisów umożliwiających poznawanie nowych ludzi taka umiejętność balansu jest rzadka i bardzo ceniona.
Trzecia strategia to szybkie, ale naturalne przejście od czatu do bardziej osobistego kontaktu, unikając niekończącej się tekstowej „gry w piłkę”. Dla kobiety po 30-tce czy 40-tce czas ma inną wartość. Nie ma ona zazwyczaj ochoty na tygodnie pisania bez celu. Infantylne jest ciągłe przeciąganie rozmowy o niczym; sztywne jest natomiast rzucenie propozycji spotkania w drugiej wiadomości bez zbudowania jakiejkolwiek więzi. Klucz jest w płynnym przyspieszeniu. Po kilku-kilkunastu dobrych wymianach, gdzie czujesz, że rozmowa płynie, zaproponuj naturalne przejście: „Przyznaję, że o wiele przyjemniej rozmawia mi się z Tobą niż z większością osób tutaj. Te czaty bywają męczące. Masz ochotę przenieść tę rozmowę na Messengera/telefon? Albo od razu na szybką kawę w [konkretne, neutralne miejsce]? Bez ciśnienia, po prostu wydaje mi się, że mogłoby być ciekawie.” To sformułowanie jest kluczowe: 1) daje pozytywne feedback („przyjemniej rozmawia mi się z Tobą”), 2) jest konkretne (proponuje alternatywy: messengera, telefon, kawę), 3) minimalizuje presję („bez ciśnienia”), 4) wyraża twoją intencję poznania jej lepiej („mogłoby być ciekawie”). To nie jest sztywna prośba, ani infantylne „będzie super zabawa!”. To zaproszenie do kontynuacji kontaktu na nieco głębszym poziomie, z zachowaniem szacunku dla jej granic. Jeśli odpowie pozytywnie, masz zielone światło. Jeśli będzie wymijająca, dasz jej przestrzeń i nie będziesz naciskać – co samo w sobie jest oznaką dojrzałości. Pamiętaj, że pisząc do kobiet w tym wieku, komunikujesz nie tylko słowami, ale także tym, jak prowadzisz proces poznawania. Pewność, szacunek, klarowność intencji i brak desperacji – to właśnie te cechy, przekazywane między wierszami, sprawiają, że nie brzmisz ani sztywno, ani infantylnie, ale jak mężczyzna, który wie, czego chce i potrafi to wyrazić w sposób atrakcyjny.
Zdrada i co dalej?
Zdrada jest jedną z najgorszych momentów w naszym życiu. Osoba zdradzona odczuwa żal, gniew, złość i nieopisany ból. Zdradzony partner czuję się gorszy, poniżony, nieatrakcyjny oraz traci poczucie własnej wartości. W związku zaczyna pojawiać się nadmierna kontrola, podejrzliwość oraz niepewność w stosunku do drugiej osoby. Osoba skrzywdzona zastanawia się, czy wybaczyć zdradę, czy może odejść?
Czy zdradę można wybaczyć?
Każda zdradzona osoba zastanawia się, czy nie lepiej odejść od niewiernego partnera, czy też zostać w związku i naprawić wszystko? To kwestia indywidualna, nie każdy potrafi wybaczyć zdradę. Musimy zastanowić się, czy ta osoba jest tego warta i czy my sami potrafimy jeszcze jej zaufać. Na początku, musimy zastanowić się, dlaczego druga połowa nas zdradziła. Co było nie tak? Rutyna, brak czasu dla siebie, brak seksu czy fascynacja inna kobietą to najczęstsze przyczyny zdrady, ale czy da się o tym zapomnieć? To przecież jest niemożliwa, nie da się zapomnieć czegoś, co się wydarzyło i bardzo nas zraniło. Nie da się od tak tego wymazać z pamięci. Przebaczenie drugiej osobie nie jest takie łatwe i może nawet potrwać kilka lat. Potrzeba dużo rozmów z partnerem do odbudowania relacji, więc nie można udawać, że nic się nie stało i zamieść wszystko pod dywan.
Pozostanie w związku ze względu na dzieci
Niektóre osoby pozostają w związku tylko ze względu na dzieci. Tkwią w tej sytuacji nie dla dzieci, ale ze strachu przed zmianami, z braku stabilności finansowej, lękiem przed samotnym rodzicielstwem oraz z niepewności, czy uda nam się poukładać życie na nowo. Odejście od siebie, podzielenie obowiązków rodzicielskim czy podział majątku nie jest łatwe. Pozostanie w związku bez przyszłości i obarczanie dzieci swoim smutkiem jest trudniejsze dla waszych dzieci niż was samych. Dbając o szczęście i o siebie dajecie dobry przykład swoim dzieciom. Jeżeli ich tego nie nauczycie, to mogą popełnić te same błędy w swoim dorosłym życiu.
Wszystko da się naprawić...
Jeśli jesteśmy pewni, że potrafimy wybaczyć i odzyskać zaufanie do partnera, to możemy podjąć próbę budowania wspólnej przyszłości. Musimy spojrzeć na związek z nowej perspektywy i naprawić to, co doprowadziło do zdrady partnera. Trzeba oddzielić to wydarzenie grubą kreską i nie wracać do tematu zdrady. Jeśli decydujemy się, odbudować relacje z partnerem to nie można używać jego zdrady jako argumentu w kłótniach. Zanim wybierzesz wybaczenie niewierności swojego partnera, zastanów się dwa razy czy jesteś w stanie żyć z nim na nowo, jakby nigdy nic się nie stało?