Tym razem umieścimy informacją a nie artykuł. Bardzo prosimy o poważne potraktowanie swojego profilu jak i innych użytkowników serwisu czy administratorów, właścicieli. Dodawanie zdjęć, które nie przedstawiają Waszej osoby w sposób wyraźny zawsze będą odrzucane z Naszego portalu randkowego. Czy widzicie aby zdjęcia po powiększeniu przedstawiały "niepełną" osobę? Nie, ponieważ na bieżąco moderujemy portal, a brak szacunku dla Naszej pracy i pozostałych użytkowników jest zwyczajnie niegrzeczny.
Poznajmy się już dzisiaj! Masz ochotę się poznać? Chętnie bym Cię poznał, napisz mi swój numer, jesteś piękna, masz ochotę się poznać? ... Ogromna liczba kobiet otrzymuje tego rodzaju wiadomości. Co to w ogóle jest za pytanie, Panowie? Podchodząc do kobiety przy stoliku w klubie czy restauracji w galerii handlowej czy na przystanku, w autobusie i wielu jeszcze innych miejsca, również wyskakujecie z takim pytaniem do kobiety? Przemyślcie trochę pierwszą wiadomość bo poważnie, rzadko która kobieta odpisze na taką zaczepkę. Wiecie, że takich wiadomości dostają Panie kilka dziennie? Chcecie być jak jeden z wielu? Żeby się przebić, trzeba chwilę pomyśleć... To taki krótki artykuł, a w zasadzie post czy przemyślenie, bo wiemy z doświadczenia, że takim sposobem nie przekonuje się kobiety do siebie. Pozdrawiamy :)
Któż z nas nie czuł nigdy tego nieprzyjemnego ukłucia zazdrości na widok sympatycznego uśmiechu naszej ukochanej do przystojnego bruneta albo nonszalanckiego przepuszczenia w drzwiach pięknej blondynki przez naszego kochanego? Już stare melodie mówiły o tym, że „nie ma miłości bez zazdrości” i rzeczywiście, coś w tym jest. Co jednak zrobić, kiedy tej zazdrości zaczyna być więcej niż miłości? Granica jest łatwa do przekroczenia.
Zazdrość jest naturalnym uczuciem każdego człowieka.
Nie jest niczym złym, nie jest powodem do wstydu czy zażenowania. Oczywiście wtedy, kiedy dawkowana jest w zdrowych ilościach, może nawet dodać związkowi nieco świeżości, szczególnie jeśli staż związku jest już dość długi. Niestety, coraz częściej obserwuje się pary, w których poziom zazdrości zaczyna być zdecydowanie destrukcyjny i wyniszczający nie tylko dla osoby, która tą zazdrość odczuwa, ale też dla osoby, która pada jego ofiarą. Gdzie więc znajduje się ta cienka granica pomiędzy zdrową zazdrością, a zazdrością wyniszczającą? Granica pojawia się wtedy, kiedy cień zazdrości zaczyna nam przyćmiewać jakąkolwiek radość z bycia w związku. Kiedy zaczynamy odczuwać chęć ciągłej kontroli partnera, kiedy zauważamy, że nasze zaufanie do niego zupełnie zniknęło, powinna zapalić się w naszej głowie kontrolka bezpieczeństwa. Związek nie jest więzieniem. Nikt nie ma prawa niczego nam zabraniać, ograniczać ani oczekiwać, że dla miłości zmienimy wszystko. Kocha się za nic, kocha się pomimo wszelkich wad, z pełną akceptacją. Jeśli tej akceptacji nie ma, trudno mówić o miłości.
Toksyczna zazdrość jest niebezpieczna. W skrajnych przypadkach może nawet prowadzić do chorób na tle psychicznym i nerwowym, zdarzają się nawet zbrodnie, popełnione właśnie w wyniku tego uczucia. Sam fakt, że odczuwamy zazdrość, rzeczywiście może być w pewnym sensie dowodem na to, że zależy nam na drugiej osobie. Jeżeli jednak zazdrość wiąże się z ciągłą kontrolą, pretensjami, wyrzutami i ciągłymi awanturami, związek nie ma żadnych szans. I wtedy zaczyna się naprawdę toksyczna relacja, z której trudno jest znaleźć ucieczkę. Zazdrość, jak każde inne uczucie powinno być dawkowane w zdrowych proporcjach, by służyło rozwojowi miłości, a nie jej zniszczeniu.