portal randkowy smartpage.pl
Zdjęcie na portalu randkowym
Płeć: Kobieta Imię: Nie podano Wiek:31 Wzrost: 160 Sylwetka:Nie podano Dzieci: Nie podano Wykształcenie:Nie podano Województwo: Wielkopolskie Miasto: Ostrów Wielkopolski Styl:Nie podano Mieszkam:Nie podano Szukam tutaj:Nie podano Pierwsza randka:Nie podano Znak zodiaku:Nie podano

Nasz Portal Randkowy Czeka Na Opis Osoby na Portalu

ambitny dyskretny kreatywny miły nieśmiały skryty uczciwy

W dzisiejszym świecie opartym na coraz częstszym podejściu w relacjach damsko- męskich, zakładającym szeroko pojęte partnerstwo, zostaje niewiele przestrzeni dla tradycyjnych ról typowo męskich, czy kobiecych. Kryzys męskości jest widoczny zwłaszcza w krajach bogatych i rozwiniętych gospodarczo o mocnych nurtach demokratycznych. Kobiety dążąc do niezależności szukają równie silnego partnera, wymagając od niego nie tylko zaradności finansowej, ale też czysto przyziemnych umiejętności. Zatem jak wybierać partnera, żeby nie czuć rozczarowania i stworzyć stabilny związek?


Niektóre samotne kobiety pragnąc trwałych relacji zastanawiają się, jak znaleźć idealnego partnera, którego obraz noszą zakodowany w myślach. W ich mniemaniu idealny partner potrafi zająć się domem na równi z kobietą, do tego jest czuły i empatyczny. Mężczyźni starając się sprostać tym wymaganiom, nieraz całkowicie podporządkowują się kobiecie, co w niektórych przypadkach kończy się zjawiskiem, jakim jest kryzys męskości.
Nie bez winy jest tu też strefa mass mediów i pokazywanie mężczyzn w rolach typowo kobiecych, zwłaszcza promowanie modelu pomieszania ról przez kraje skandynawskie. Tutaj odpowiedź na pytanie, jak wybierać partnera jest podana na tacy. Mężczyzna musi zajmować się domem, gotować, sprzątać, pokazywać uczucia i zarazem umieć stanąć w obronie rodziny a także być zaradnym finansowo.
Jeśli przyjrzymy się funkcjonowaniu kobiet i mężczyzn zobaczymy, że mężczyźni przejawiają większą skłonność do ryzyka, podejmują odważniejsze życiowe decyzje oraz są mniej ugodowi. Taka postawa ma też swoje konsekwencje, ponieważ prowadzi do tego, że większość osadzonych w więzieniach i skonfliktowanych z prawem stanowią właśnie mężczyźni. Kobiety są bardziej nastawione na ludzi niż rzeczy, dlatego w ich postępowaniu i priorytetach znajdują się takie sprawy, jak rodzina, przyjaciele, zapewnienie sobie stabilizacji i unikanie konfliktów.
Pytanie odnośnie tego, jak znaleźć idealnego partnera zawiera wiele odpowiedzi i zależy od indywidualnych potrzeb. Niemniej jednak mnóstwo rozgoryczonych kobiet trwa przy swojej wizji ideału, który nie tylko sprząta i zajmuje się dziećmi, ale też utrzymuje rodzinę, lub przynajmniej zarabia tyle, co druga połówka. Mężczyzna, który funkcjonuje inaczej niż kobieta, może nie wpasować się w ten nowoczesny kanon. Próbując sprostać wymaganiom, nieraz sprzecznym z naturą, czuje się słaby i nieadekwatny. Taki kryzys męskości prowadzi do rozpadu związków i niemożności znalezienia wymarzonego partnera przez kobiety.


Zastanawiając się nad tym, jak znaleźć idealnego partnera pamiętajmy, że nie chodzi o to, aby związać się z pierwszym lepszym agresywnym macho, czy godzić się na autorytarny sposób postępowania. Wydaje się, że rozwiązaniem problemu jest pogodzenie się z naturą mężczyzn, a nie narzucanie im ról niezgodnych z predyspozycjami. Ojciec potrafi wspaniale bawić się z dzieckiem, ale będzie to robił w inny sposób niż matka.
Podobnie rzecz ma się, jeśli chodzi o finanse. Mężczyźni z racji swojej niskiej ugodowości i logice, a także wobec faktu, że nie zachodzą w ciążę i nie karmią piersią są w stanie utrzymać swoją pozycję w firmie przez długi czas i piąć się po szczeblach hierarchii.
Kwestia tego, jak wybierać partnera nie może opierać się wyłącznie na wyimaginowanych fantazjach. Zaprzeczanie rzeczywistości i wypieranie jej zawsze kończy się niepowodzeniem.

Każdy z nas jest inny. Już od najmłodszych lat powtarza się dzieciom, że indywidualne cechy każdego człowieka nie są powodem do kpin, ale warunkują naszą wyjątkowość. Różnimy się wyglądem, charakterem, sposobem zachowania w poszczególnych sytuacjach, poczuciem humoru czy inteligencją. Mówi się również, że każdy człowiek ma na świecie swoją bratnią duszę, po której odnalezieniu od razu orientujemy się, że to właśnie na nią w życiu czekamy. Każdego z nas pociągają inne cechy drugiego człowieka i to ich właśnie szuka w drugiej połówce. Od dawien dawna wiadomo jednak, że jest pewien zestaw cech, których większość kobiet szuka u mężczyzny. Zobaczmy więc, jaki powinien być ten, którego kobieta będzie chciała zatrzymać przy sobie na długo.



1. Gentleman. Nic w dzisiejszych czasach nie pociąga kobiet bardziej niż obcowanie z mężczyzną, który jest uprzejmy, szarmancki, zwyczajnie miły i dbający o dobre maniery.

Termin ten niekoniecznie zahacza już o wygląd tak bardzo jak właśnie o konkretne cechy charakteru. Nikt nie wymaga bowiem noszenia garnituru i dopasowanego do nastroju krawatu. Nie to jest w dzisiejszym świecie atrybutem bycia gentlemanem. Mężczyzna ten reaguje natomiast, kiedy słabszym dzieje się krzywda, potrafi ich bronić, niekoniecznie siłą fizyczną, bo i dobra argumentacja czasem wystarczy. Gemtelman jest wrażliwy również na krzywdę zwierząt- nic tak nie dyskredytuje męskości jak krzywdzenie słabszych i bezbronnych istot, jakimi są zwierzęta.

Gentelman nie obgaduje ludzi za ich plecami, nie wypowiada chamskich, zbędnych komentarzy, a przede wszystkim z szacunkiem podchodzi do kobiet. Zwyczajne otworzenie drzwi do samochodu, czy mieszkania, ustąpienie miejsca starszym lub pomoc przy wniesieniu zakupów do domu- właśnie takie czynności, wykonywane automatycznie i bez namysłu czy wypada, są czymś, co zwraca uwagę kobiet i niesamowicie polepsza wrażenie.


2. Potrafiący gotować. Model rodziny, w której kobieta większość czasu spędza w kuchni, gotując, a mężczyzna zarabia na jej utrzymanie, odchodzi w niepamięć. Różnice między zachowaniami ludzi zacierają się, wobec tego mało która kobieta marzy o przyszłości w kuchni u boku mężczyzny, który zagląda do niej wyłącznie, kiedy czas już wynieść śmieci.

Mężczyzna, który potrafi gotować, jest dla kobiet niezwykle pociągający. Perspektywa pomocy przy obiedzie, czy otrzymania śniadania do łóżka staje się wtedy bardziej realna. Taka osoba wie wtedy, że jej świat nie będzie kończył się na przestrzeni między lodówką a kuchenką i będzie mogła się skupić na swoich zainteresowaniach i sposobach na spędzanie wolnego czasu.

Pamiętaj jednak, że mało której kobiecie zaimponują tłuste, niezdrowe dania, bo w dzisiejszych czasach dbanie o siebie jest bardzo sexy. Tym bardziej że widząc, iż gotujesz zdrowo, kobieta od razu zakoduje, że przy Tobie będzie zawsze w dobrej formie. Zamiast mielonych i frytek, naucz się przygotowywać jakieś ciekawe sałatki- to nie tylko zdrowsze, ale i szybsze w przygotowaniu.


3. Mający ambicje i zainteresowania. Nie ma nic gorszego od człowieka, który nie ma aspiracji na osiąganie w życiu czegoś więcej. Przy takim mężczyźnie nie ma żadnych szans na rozwój, bowiem rozwijając swoje własne hobby oraz dążąc do spełniania planów, dajemy również mnóstwo wskazówek naszej drugiej połówce.

Kobieta uwielbia rozwijać się przy swoim mężczyźnie, nawet jeśli ten nie zdaje sobie sprawy z tego, że tak jest. Mężczyzna posiadający ambicje i zainteresowania automatycznie staje się lepszym towarzyszem do rozmów i wspólnego spędzania czasu.


4. Pomocny w każdej sytuacji. Mężczyzna ma być dla kobiety wsparciem w życiu codziennym, ale też w tych cięższych chwilach. Problemy, jakie spotykają nas każdego dnia, nie muszą być ogromne, natomiast jeśli on nie ignoruje żadnego telefonu swojej partnerki, zdaje się interesować każdą zagwozdką czy problemem, wtedy niesamowicie zyskuje w oczach kobiet.

Pomimo dążenia do równości płci, kobiety i tak uwielbiają czuć, że ich partner jest od nich silniejszy, że zawsze mogą na nim polegać i że mogą mieć słabszy dzień, jeśli tego akurat potrzebują. Partner, który nie rozłącza połączeń, odpisuje na wiadomości i pyta jak minął dzień, jest człowiekiem, jakiego potrzeba w codziennym życiu. Idealny mężczyzna to w końcu taki, przy którym kobieta czuje się bezpieczna w każdej sytuacji.


5. Mający poczucie humoru i potrafiący dobrze zachować się w towarzystwie. Nie bez powodu te dwie rzeczy umieszczone zostały w jednym punkcie. Kobiety kochają zabawnych mężczyzn, ponieważ czują, że otrzymają odpowiednie wsparcie podczas gorszych dni, a także sama relacja będzie łagodna i obejdzie się bez zbędnych kłótni czy sporów. Dodatkowo, poczucie humoru sprawi, że najbliżsi ludzie partnerki będą odbierali go jako bardziej przyjaznego, a nie ma nic bardziej budującego, niż sympatia naszych znajomych do partnera.

Powszechnie wiadomo, że kobiety dużo częściej rozmawiają z przyjaciółkami i rodziną o swoich drugich połówkach. Praktycznie każda marzy o tym, aby jej partner odbierany był właśnie jako ten zabawny, towarzyski i mający poczucie humoru. Oczywiste jest, że nie budujemy swojego stosunku do partnera na podstawie opinii innych, natomiast dużo lepiej jest uczestniczyć w spotkaniach rodzinnych, czy tych ze znajomymi, jeśli wiemy, że nasz partner jest przez nich zaakceptowany i lubią przebywać w jego obecności.

Pamiętaj jednak, że trzeba znać pewne granice i nie ze wszystkiego wypada żartować. Po prostu niektórzy mężczyźni nawet pomimo tego, że starają się być zabawni, nie są postrzegani jako atrakcyjni, bo ich żarty są infantylne, a ich humor chamski lub niekulturalny- znaj umiar w wygłupianiu się, szczególnie przy nowo poznanych ludziach, o których wiesz niewiele- być może nie bawią ich te rzeczy, co Ciebie.

Pomimo różnych charakterów i upodobań, istnieje kilka cech mężczyzn, które wpisują się w kanon tego idealnego. Kobiety uwielbiają facetów z poczuciem humoru oraz takich, które się nimi zaopiekują. Jeśli więc zauważymy, że w naszym otoczeniu znajduję się ten, który posiada wyżej wymienione cechy, powinniśmy zastanowić się, czy nie zainteresować się nim nieco bardziej.

Przejście z bezpiecznej przestrzeni czatu do rzeczywistego spotkania to najważniejszy, a zarazem najbardziej narażony na blokady psychologiczne etap cyfrowego poznawania. Presja, obawa przed rozczarowaniem, lęk przed odrzuceniem lub po prostu niezręczność w sformułowaniu propozycji sprawiają, że wiele obiecujących rozmów gaśnie w nieskończoności, nigdy nie wychodząc poza ekran. Aby tego uniknąć, kluczowe jest potraktowanie tego przejścia nie jako nagłego skoku w nieznane, ale jako naturalnego, stopniowego procesu, który minimalizuje dziwność i napięcie dla obu stron. Można to zrobić w trzech przemyślanych krokach, które nie są manipulacją, lecz mapą nawigacyjną dla obojga, prowadzącą od ciekawości do spotkania.

Krok pierwszy: Od wymiany informacji do tworzenia wspólnej przestrzeni – budowanie mostu emocjonalnego. W początkowych fazach rozmowy na platformie do nawiązywania relacji dominuje wymiana podstawowych danych: hobby, praca, ulubione filmy. Aby stworzyć fundament do spotkania, musisz tę rozmowę przekształcić z kwestionariusza w doświadczenie. To nie chodzi o to, by pytać więcej, ale by pytać i odpowiadać inaczej. Zamiast „Lubisz podróże?”, po uzyskaniu odpowiedzi twierdzącej, możesz pójść dalej: „Jakie miejsce odwiedzone ostatnio zaskoczyło cię tym, że w ogóle tam nie chciałeś/chciałaś jechać, a okazało się fantastyczne?”. To pytanie otwiera przestrzeń na opowieść, na emocję, na osobistą refleksję. Kiedy druga osoba dzieli się taką historią, Ty odpowiadasz nie tylko faktem („też tam byłem!”), ale dołączasz swoją emocję lub podobne doświadczenie: „To niesamowite, bo ja mam dokładnie tak z górami. Zawsze myślałem, że to nie dla mnie, dopóki przyjaciel nie wciągnął mnie w trekking i nagle zrozumiałem ten rodzaj ciszy.” W ten sposób tworzycie już nie tylko zbiór wspólnych zainteresowań, ale wspólny, emocjonalny kontekst. W tej fazie kluczowe jest także wprowadzenie delikatnego, niewerbalnego języka czatu: emotikony wyrażające śmiech czy empatię, reakcje na konkretne fragmenty wiadomości („Ten fragment o strachu przed wysokością jest taki prawdziwy!”). To buduje wrażenie, że rozmawiacie już nie jako dwa profile, ale jako dwie osoby. To jest moment, w którym możesz zacząć używać zwrotów, które delikatnie nakreślają przyszłość, ale w sposób absolutnie nieinwazyjny i żartobliwy: „Musimy kiedyś zrobić ranking najgorszych filmów, które kochamy, chyba że się boisz przegrać ;)”. To nie jest propozycja spotkania, to jest zasianie myśli o wspólnym czasie. Ten krok ma jeden cel: sprawić, by myśl o spotkaniu z Tobą nie była myślą o randce z nieznajomym, ale naturalnym przedłużeniem już przyjemnej i intymnej rozmowy z kimś, kogo się już trochę „zna”.

Krok drugi: Zmiana modalności – przejście przez głos i obraz. Bezpośredni skok z czatu tekstowego na spotkanie twarzą w twarz to duża przepaść. Wypełnia ją krótka rozmowa głosowa lub wideorozmowa. To najważniejszy krok redukujący dziwność. Głos (a potem obraz) dostarcza niewiarygodnie ważnych danych społecznych: tempa mówienia, śmiechu, intonacji, sposobu formułowania myśli na żywo. Oswaja z fizycznością drugiej osoby w sposób kontrolowany. Jak to zrobić bez presji? Nie rzucaj propozycji wideorozmowy ot tak. Najpierw, w trakcie swobodnej, dobrej wymiany tekstowej, gdy pojawi się temat, który naturalnie do tego prowadzi, możesz zasugerować: „Słuchaj, opowiadanie o tym przez czat to jak opisywanie filmu zdjęciami z zapałek. Może szybko przegadamy to przez telefon? Pięć minut, żeby nie tracić wątku?”. Albo, jeśli rozmawiacie o muzyce: „Właśnie włączyłem tę piosenkę, o której pisałeś. Masz ochotę na szybką wideorozmowę przy kawie jutro rano, żeby jej posłuchać i pogadać jak ludzie, a nie jak boty? Obiecuję, nie będę w pidżamie ;)”. Kluczowe jest tu sformułowanie: „szybko”, „przegadamy”, „żeby nie tracić wątku”, „przy kawie”. To sprawia, że nie jest to „randka online”, tylko praktyczne, naturalne ułatwienie w trwającej już rozmowie. To usuwa ogromną presję. Taka 15-20 minutowa rozmowa działa cuda. Po niej obie strony czują się o wiele bardziej komfortowo, bo wiedzą już, jak brzmią, jak się śmieją, czy jest między nimi naturalna wymiana zdań. Po takiej rozmowie, poczucie „dziwności” spotkania znika w 90%. Serwisy umożliwiające poznawanie nowych ludzi często mają tę funkcję wbudowaną – użyj jej jako narzędzia, a nie celu samego w sobie. Jeśli druga strona nie jest gotowa na wideorozmowę, zaproponuj rozmowę głosową. Jeśli odmówi i tego, to jest to ważna informacja, która może wskazywać na bardzo wysoką nieśmiałość, brak poważnych intencji lub po prostu dużą dysproporcję w gotowości do realnego kontaktu.

Krok trzeci: Konkretna, lekka i niskopresyjna propozycja spotkania. Gdy most emocjonalny jest zbudowany, a głos (i ewentualnie obraz) oswojony, ostatni krok jest formalnością. Teraz nie pytasz nieznajomego, czy chce się spotkać. Proponujesz kontynuację już istniejącej, dobrej interakcji w wygodnym dla obojga formacie. Sformułowanie jest wszystkim. Unikaj wielkich, otwartych pytań: „Może się kiedyś spotkamy?”. To pozostawia zbyt wiele niepewności. Zamiast tego, po kolejnej miłej wymianie zdań (np. po wideorozmowie), napisz coś w tym stylu: „Bardzo miło było w końcu usłyszeć głos i zobaczyć, że ten uśmiech z profilu nie kłamie :) Naprawdę świetnie się rozmawiało. A co powiesz na to, żeby przenieść tę rozmowę w real? Proponuję coś prostego i bez zobowiązań – kawę w tej nowej palarni w centrum w sobotę popołudniu. Godzinka, żeby sprawdzić, czy tak samo dobrze dogadujemy się, gdy kelner przeszkadza ;) Jak brzmi?”. Analiza tej propozycji: 1) Nawiązuje do pozytywnego, wspólnego doświadczenia („bardzo miło było…”), 2) Jest konkretna (kawa, konkretny rodzaj miejsca, ramy czasowe – „godzinka”), 3) Minimalizuje presję („coś prostego i bez zobowiązań”, „sprawdzić, czy tak samo dobrze”), 4) Jest lekka i zawiera żart („gdy kelner przeszkadza”), 5) Kończy się otwartym, ale skończonym pytaniem („Jak brzmi?”). To nie jest żadna magiczna formuła, ale takie ujęcie sprawia, że druga strona nie czuje się osaczona. Widzi jasny, prosty, bezpieczny i krótki plan. Jeśli osoba jest zainteresowana, ale ma konflikt terminowy, prawie na pewno zaproponuje inny. Jeśli odpowiada wymijająco („może kiedyś”, „jestem teraz bardzo zajęty”) bez alternatywy, otrzymałeś jasną, choć bolesną, odpowiedź. Wtedy możesz po prostu iść dalej bez dręczenia się. Jeśli spotkanie dojdzie do skutku, pamiętaj, że jego celem nie jest egzamin z tego, co było online, ale rozwinięcie tego w trzech wymiarach. Dzięki tym trzem krokom – zbudowaniu wspólnoty przez czat, oswajaniu przez głos i konkretnej, lekkiej propozycji – przejście z pisania do spotkania przestaje być dziwnym skokiem, a staje się naturalnym następnym rozdziałem w dialogu, który już trwa. To podejście odziera spotkanie z nadmiernej wagi, zamieniając je w zwykłe, ludzkie doświadczenie, na które zdecydowanie łatwiej się zdecydować.