Na świecie żyje wiele samotnych osób. Pomimo tego, że jest ich tak dużo wcale nie jest łatwo znaleźć swoją drugą połowę, zwłaszcza, jeśli ktoś jest w wieku średnim albo ma już dzieci z innych związków. W takich sytuacjach z pomocą przychodzą portale randkowe.
Zasady działania portali randkowych.
W Internecie znajdziemy bardzo dużo portali randkowych, które przeznaczone są dla różnych grup odbiorców. Działają portale dla emigrantów, rolników, samotnych rodziców czy seniorów. Za korzystanie z niektórych z nich trzeba zapłacić abonament a pozostałe dostępne są zupełnie bezpłatnie. Bez względu na profil danego portalu zawsze na wstępie trzeba się zarejestrować. Następnie przychodzi czas na założenie swojego profilu. Warto to zrobić starannie, bo profil jest swego rodzaju wizytówką. To jak będzie on wyglądał w dużej mierze zadecyduje o tym, czy potencjalny partner nawiąże kontakt.
W profilu zamieszczamy swoje zdjęcie oraz udostępniamy podstawowe dane takie jak: miejsce zamieszkania, wiek, stan cywilny czy zdobyte wykształcenie. Zazwyczaj portale nie narzucają konieczności wypełniania wszystkich pól, jednak im więcej o sobie napiszemy tym więcej damy informacji potencjalnym kandydatom. Jeśli jest dodatkowe miejsce na napisanie kilku zdań o sobie to warto opisać własne oczekiwania, co do partnera. Można też napisać coś więcej o sobie a szczególnie o tym, co lubimy robić.
Jak duże są szanse znalezienia partnera w Internecie?
Największe portale randkowe mają w swoich bazach tysiące kandydatów. Oczywiście ostatecznie wyświetli się ich dużo mniej, w reakcji na kryteria, które wybierzemy w wyszukiwarce. Większość osób przeszukuje zasoby głównie pod względem lokalizacji, bo jak wiadomo związki na odległość nie należą do łatwych. Jeśli wiec ktoś mieszka w Warszawie i jest osobą młodą to z pewnością będzie miał większą bazę potencjalnych kandydatów. W dużo gorszej sytuacji będzie senior mieszkający na wsi, który będzie chciał poznać kobietę w podobnym wieku, mieszkającą w pobliżu. Nikt jednak nie powinien się zrażać, bo zawsze warto próbować.
Oprócz portali randkowych swoje anonse można umieszczać na portalach ogłoszeniowych. Są tam specjalne rubryki o tytule pani szuka pana albo pan szuka pani. Tam również warto się ogłaszać i nawiązywać znajomości. Bez względu na to gdzie umieścimy swoje ogłoszenie proces poznawania drugiej osoby wygląda podobnie. Najpierw strony wymieniają się wiadomościami na portalach, piszą SMSy albo dzwonią do siebie a gdy korespondencja przebiega pomyślnie planowane są randki na żywo. Ich przebieg bywa bardzo różny. Dość często kończy się na jednym spotkaniu, bo osoby, którym dobrze pisało się ze sobą w sieci niekoniecznie muszą się dogadywać w realu.
Mimo wszystko warto próbować dalej i poznawać kolejne osoby, umawiać się na inne randki. Jak widać po doświadczeniach osób z otoczenia wielu ludziom udało się poznać miłość w Internecie i stworzyć szczęśliwą rodzinę.
Stało się, po długich i ciekawych rozmowach decydujecie się na spotkanie w realu. Ekscytującemu oczekiwaniu na pierwsze spotkanie, często towarzyszy również niepokój. Zadajemy sobie wiele różnych pytań. A co jeśli mu/jej się nie spodobam? Co jeżeli przytrafi mi się jakaś gafa? A jeśli nie będziemy mieli o czym rozmawiać?
Stres przed pierwszą randką to normalna sprawa, w końcu każdy z nas chce wypaść jak najlepiej. Zdenerwowanie, nie jest niczym złym, choć łatwiej będzie nam prowadzić rozmowę, jeśli chociaż trochę się zrelaksujemy.
Wybór miejsca jest kluczowy. Jeśli macie wspólne pasje lub zainteresowania, dobór miejsca będzie prosty. Warto zadać sobie pytanie, czy chcemy spędzić czas aktywnie, w nietypowy sposób, np. na ściance wspinaczkowej, czy wolimy usiąść i spokojnie porozmawiać w restauracji. Wybór głośnego i zatłoczonego miejsca, jakim jest klub jest dość kiepski, ponieważ nie pozwoli Wam na swobodną rozmowę.
Uśmiech oraz miłe słowa pod adresem drugiej osoby pozwolą nam na przełamanie pierwszych lodów. Komplement z pewnością sprawi przyjemność drugiej osobie, zarówno kobiecie, jak i mężczyźnie i pozwoli nam na rozpoczęcie spotkania od pozytywnego akcentu.
Przede wszystkim, skoro zdecydowaliście się na spotkanie, to znaczy, że do tej pory Wasza znajomość bardzo dobrze się rozwijała, więc nie należy z góry zakładać, że nie będziecie mieli o czym rozmawiać. Nawet jeśli trafi się chwila niezręcznej ciszy, możesz łatwo z niej wybrnąć, zadając neutralne pytania otwarte, czyli takie, które wymagają odpowiedzi bardziej rozwiniętej niż „tak” lub „nie”. Postaraj się zapamiętać zainteresowania osoby, z którą umówiłeś się na spotkanie i zapytaj o początki lub szczegóły związane z jej hobby. Ludzie lubią dzielić się swoją pasją, więc takie pytanie nie tylko ją lub jego ucieszy, ale także może stać się punktem wyjścia do rozmów na inne tematy.
Bardzo ważne jest, by starać się poznać drugą osobę, okazywać jej dużo zainteresowania na takich spotkaniach. Dobrze jest jednak znaleźć równowagę, tak by nie mówić przez całą randkę tylko o sobie, ale też nie zarzucić drugiej osoby dziesiątkami pytań. Niemniej jednak, jest kilka tematów, których lepiej nie poruszać na pierwszych spotkaniach. Zagadnienia takie jak poglądy polityczne, wyznaniowe czy zarobki, lepiej omijać. Należy też unikać rozmów o swoich byłych partnerach, szczególnie, gdy nie mamy nic dobrego do powiedzenia na ich temat. Warto też nastawić się pozytywnie, zarówno do siebie, jak i do otoczenia. Niegrzeczne komentarze dotyczące obsługi w restauracji czy też narzekanie na długą kolejkę do kasy w kinie, przedstawią nas w bardzo niekorzystnym świetle.
Należy również pamiętać o podstawach. Spóźnienie, niechlujny lub wulgarny strój, źle o nas świadczą. Najważniejsze to myśleć pozytywnie i nastawić się na miłe spędzenie tego czasu, a nawet jeśli znajomość nie rozwinie się poważniej, będziemy to spotkanie mile wspominać.
Kiedy Karolina rejestrowała się na portalu randkowym, robiła to bez większego przekonania. Jej znajomi mówili, że to działa, że w dzisiejszych czasach wiele par poznaje się właśnie w internecie, ale ona podchodziła do tego sceptycznie. "Przecież wirtualne rozmowy to nie to samo, co prawdziwe spotkania" – myślała. A jednak postanowiła dać sobie szansę i z ciekawości założyć profil. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że ten mały krok zmieni jej życie.
Z kolei Marcin, inżynier z drugiego końca Polski, miał do portali randkowych zupełnie inne podejście. Był singlem od kilku lat i nie ukrywał, że zależy mu na znalezieniu kogoś na serio. Brakowało mu długich rozmów, wspólnych wieczorów i kogoś, kto dzieliłby z nim codzienność. Mówił sobie, że skoro technologia może pomóc w tylu aspektach życia, to dlaczego nie w miłości?
Ich pierwszy kontakt był dość przypadkowy – Marcin zobaczył zdjęcie Karoliny z kotem na ramiu i nie mogł się powstrzymać od komentarza. "Jeśli twój kot zaakceptuje mnie na pierwszej randce, to chyba mamy szansę?" – napisał z uśmiechem. Karolina zaśmiała się do siebie, czytając tę wiadomość, i odpowiedziała: "Zależy, czy masz w kieszeni smakołyki". I tak zaczęła się ich rozmowa.
Na początku było lekko i zabawnie – wymieniali się historiami z codziennego życia, opowiadali sobie o ulubionych filmach i muzyce. Karolina szybko zorientowała się, że Marcin to nie tylko facet o dobrym poczuciu humoru, ale również osoba, z którą można porozmawiać o wszystkim.
Z czasem rozmowy nabrały głębi. Opowiadali sobie o swoich marzeniach, planach na przyszłość, a nawet o tym, czego się boią. Karolina przyznała, że po kilku nieudanych związkach obawia się angażować. Marcin z kolei podzielił się swoim doświadczeniem samotności po przeprowadzce do nowego miasta. Oboje czuli, że ta znajomość jest czymś więcej niż tylko internetowym flirtem.
Przez pół roku rozmawiali niemal codziennie – najpierw przez wiadomości, potem przez wideorozmowy. Byli już pewni, że chcą się spotkać na żywo, ale życie rzucało im różne przeszkody – praca, zobowiązania, a nawet sytuacja zdrowotna Karoliny, która na kilka tygodni musiała odwołać wszelkie plany. Mimo to, Marcin nie rezygnował, a wręcz przeciwnie – był dla niej wsparciem, jakiego się nie spodziewała.
W końcu, w wakacje, udało się – zaplanowali wspólny weekend w Warszawie, w połowie drogi między ich miastami. Karolina przyjechała pierwsza i czekała na Marcina w kawiarni, którą wybrali jeszcze podczas jednej z rozmów. Gdy wszedł, spojrzała mu w oczy i poczuła, jakby widziała go nie pierwszy raz, a po prostu po długim czasie spotykała bliską osobę. Nie było niezręczności, nie było obaw – tylko radość, że w końcu są obok siebie.
Weekend minął im błyskawicznie – długie spacery, rozmowy, śmiech, a nawet pierwsze nieśmiałe gesty bliskości. Kiedy Karolina wracała do domu, wiedziała, że to nie była tylko wakacyjna przygoda. Marcin myślał o niej tak samo.
Dziś są razem od trzech lat i często wspominają ten pierwszy krok – decyzję o założeniu profilu na portalu randkowym. "Gdybym się wtedy nie przełamała, nigdy bym go nie poznała" – mówi Karolina. "A ja nigdy bym nie odkrył, że miłość może być tak blisko, nawet jeśli zaczyna się od rozmów na ekranie" – dodaje Marcin.
Ich historia jest dowodem na to, że warto dać sobie szansę – bo nigdy nie wiesz, kto czeka po drugiej stronie ekranu. Być może to właśnie tam zaczyna się Twoja wielka miłość.