Rozstanie z partnerem zawsze jest trudne. Bardzo często taki bieg zdarzeń następuje nagle a kobieta jest zaskoczona, gdy jej partner komunikuje odejście do innej. Choć jest to niewątpliwy szok to warto wykonać kilka kroków by łatwiej przez ten traumatyczny czas przejść.
Kiedy następuje rozstanie?
Z rozstaniami bywa bardzo różne: jedne są nagłe i niespodziewane a inne poprzedza wielomiesięczny czas kłótni, nieporozumień i obojętności. Czasami ludzie rozstają się, dlatego, że nie mogą się porozumieć a innym razem, dlatego, że związek trwał długo i uczucie się wypaliło. Dość częste są także odejścia do innej kobiety, która wydaje się być ciekawsza i bardziej atrakcyjna.
Rozstać się czy walczyć o związek?
W większości przypadków, gdy mężczyzna komunikuje rozstanie zwykle temat jest już nie do uratowania. Tak jest najczęściej wtedy, gdy pojawia się inna kobieta. W takim wypadku związek należy zakończyć niezwłocznie. Bywa jednak i tak, że mężczyzna obwieszcza rozstanie, po drobnej sprzeczne czy serii niedomówień. Warto wtedy poprosić o jeszcze jedną spokojną rozmowę i wspólnie rozważyć czy relacja jest do uratowania.
Jak sobie radzić z rozstaniem?
Rozstania są bardzo trudne, szczególnie wtedy, gdy z partnerem spędziło się wiele lat. Czas bycia razem to okres kształtowania się nawyków, wspólne robienie wielu rzeczy a często i do pewnego stopnia uzależnienie. Wiele kobiet po długim związku praktycznie nie ma swoich znajomych, są tylko wspólni przyjaciele, którzy często wraz z faktem rozstania znikają. To dodatkowo utrudnia sytuację. Jest sprawą oczywistą, że po rozstaniu, nastąpi kilka tygodni smutku, łez i tęsknoty. Czasami kobietom towarzyszy nawet strach, bo boją się jak sobie poradzą. Te wszystkie negatywne emocje są jednak przejściowe i trzeba je przepracować. Początkowo kobieta nie ma ochoty na nic, unika ludzi. Z czasem jednak powinna się otrząsnąć i starać się czymś zająć. To dobry czas na odnowienie starych znajomość, zapisanie się na kurs czy warsztaty. Trzeba starać się wychodzić do ludzi, co oczywiście nie oznacza, że należy rzucać się w ramiona kolejnego mężczyzny. Aby ułatwić sobie zapomnienie o partnerze nie należy się z nim w ogóle kontaktować, warto pochować zdjęcia i przedmioty, które go przypominają. Im mniej się o nim myśli, tym ból po rozstaniu szybciej mija. Po prostu trzeba starać się w sensowny sposób zapełnić pustkę, która została po byłym partnerze.
Dawniej przyszli małżonkowie poznawali się w pracy, na studiach albo przez znajomych. Nieliczni, którym nie udało się nikogo znaleźć korzystali z pomocy biur matrymonialnych. Dzisiaj rolę takich dawnych biur matrymonialnych pełnią internetowe portale randkowe.
Wydawać by się mogło, że nie ma wygodniejszego miejsca do znalezienia drugiej połówki a tymczasem okazuje się, że prawdziwą miłość na portalu randkowym znajdują nieliczni. Dzisiaj ludzie poznają się w podobne sposób jak dawniej, jeśli jednak ktoś zwleka z zamążpójściem do trzydziestki czy dłużej to później jest już dużo trudniej o naturalne kontakty. To właśnie, dlatego najwięcej osób po trzydziestce trafia na portale randkowe. Są to miejsca gdzie każdy poszukujący może zamieścić swój profil i przeglądać profile innych singli. W profilu dodajemy swoje zdjęcia, uzupełniamy informacje o sobie i wskazujemy swoje oczekiwania wobec kandydata.
Do szukania nowych znajomych służą wyszukiwarki. Możemy tam określić lokalizację, wiek, wykształcenie, zawód by już po chwili otrzymać listę osób, które mieszczą siew tych kryteriach. Później nawiązujemy korespondencję, wymieniamy się wiadomościami, smsami czy telefonami. Gdy dwie strony stwierdzą, że dobrze im się ze sobą pisze to następnie umawiają się na spotkanie w realu. Finał takich spotkań bywa bardzo różny. Zazwyczaj kończy się na jednym spotkania, bo któraś ze stron nie podoba się drugiej albo obydwie strony się sobie nie podobają.
Cała jednak trudność na portalach randkowych polega na tym, że często piszemy z dziesiątkami różnych osób i żadna nie jest na tyle interesująca, żeby chcieć się z nią umówić. Nie brakuje też profili martwych oraz osób, które są niegrzeczne, opryskliwe, wulgarne oraz takich, które dobrze układającą się korespondencję potrafią nagle przerwać.
Związek powinien opierać się na wsparciu i pomocy, szacunku i wspólnych chwilach. Niestety czasami trafiamy na toksycznych partnerów, którzy nawet nieświadomie mocno uprzykrzają nam życie. Jedynym z toksycznych zachowań oraz cech jest pociąg do niezdrowej rywalizacji i brak umiejętności przegrywania, który często może skutkować agresją i całkowitym brakiem samokontroli.
Mechanika działania niezdrowej rywalizacji w związku
Są osoby, które będą traktować związek jako ciągłą grę, w której jedna osoba ma władzę, a druga musi się podporządkować. Choć taki podział istnieje tylko w ich głowach, będą się bardzo starać, żeby ich partnerzy wzięli udział w rozgrywkach. W ten sposób będą utrzymywać się w tym przekonaniu i będzie im to pasowało, dopóki będą wygrywać. Jak nie trudno się domyślić, nie zawsze jest tak łatwo i prędzej czy później partner może zorientować się, że związek nie działa tak, jak powinien. Jeśli będzie starał się odzyskać utraconą kontrolę, może spotkać się z agresywną reakcją i szybko zostanie „przywołany do porządku”.
Zachowania wskazujące na niezdrową rywalizację
Skoro związek to ciągła gra, a nasz partner to nasz główny przeciwnik, wszystko, co zrobimy lepiej od niego, będzie dla nas małą wygraną. Dlatego toksyczny parter chętnie będzie chwalił się awansem, podwyżką, kontraktem, ale także nowymi znajomymi, nowo odkrytym serialem czy nowo zakupionym sprzętem. Słowem, wszystko, w czym będzie pierwszy i lepszy będzie traktował jako przewagę nad swoją drugą połówką. Jednocześnie, gdy to ona będzie odnosiła sukcesu, zacznie robić wszystko, aby je zdyskredytować, udowodnić, że na nie zasłużyła albo natychmiast kontrował swoimi ostatnimi osiągnięciami.
Toksyczna rywalizacja niszczy powoli każdy związek
Czy tego chcemy, czy nie, z czasem nasz związek zupełnie przestanie przypominać relację romantyczną, a szybko zmieni się w prawdziwą rywalizację, w której Ty będziesz chciała odzyskać kontrolę, a on będzie chciał Ci ją odebrać. W ten sposób z czasem przestaniecie patrzeć na siebie jak na partnerów, staniecie się zamiast tego swoimi wrogami. Jeśli szybko nie zakończysz tej relacji albo nie doprowadzisz do zmiany kierunku, który obrała, sama staniesz się toksyczna i zrobisz wszystko, żeby twój partner przegrał rozpoczętą „grę” albo zupełnie ulegniesz i staniesz się wiecznym przegranym.