portal randkowy smartpage.pl
Zdjęcie na portalu randkowym
Zdjęcie na portalu randkowym
Płeć: Kobieta Imię: Nie podano Wiek:34 Wzrost: 176 Sylwetka:Nie podano Dzieci: Nie podano Wykształcenie:Nie podano Województwo: Mazowieckie Miasto: Warszawa Styl:Nie podano Mieszkam:Nie podano Szukam tutaj:Nie podano Pierwsza randka:Nie podano Znak zodiaku:Nie podano

Miła sympatyczna wiecznie usmiechnieta optymistką.Lubie gotować spacery kino kwiaty zwierzęta wodę... Jestem Mama

cieply delikatny optymista otwarty poważny przyjacielski punktualny rodzinny romantyczny zazdrosny

karaoke koleżeńska kolacyjka koszykówka mecz piłki ognisko spacer wypad na rolki wypad nad jezioro wypad nad morze

Początek znajomości to moment, w którym emocje potrafią przysłonić rozsądek. Ekscytacja, ciekawość, nadzieja i naturalna chęć bliskości sprawiają, że łatwo przeoczyć sygnały ostrzegawcze. Po czterdziestce mamy jednak przewagę, której nie mieliśmy wcześniej — doświadczenie. To właśnie ono pozwala szybciej zauważyć zachowania, które mogą prowadzić do rozczarowania, bólu lub relacji, która od początku nie ma szans na zdrowy rozwój. Czerwone flagi nie są po to, by straszyć, lecz po to, by chronić. A ich ignorowanie na początku znajomości często kończy się powtarzaniem starych schematów, których tak bardzo chcemy uniknąć.

Jednym z najważniejszych sygnałów ostrzegawczych jest brak spójności w zachowaniu. Osoba, która raz pisze z zaangażowaniem, a następnego dnia znika bez słowa, pokazuje nie tylko brak stabilności, ale także brak gotowości do relacji. Spójność jest fundamentem zaufania, a jej brak zawsze prowadzi do niepewności. Jeśli ktoś pojawia się i znika, jeśli jego ton rozmowy zmienia się jak pogoda, jeśli trudno przewidzieć, czy jutro będzie obecny, to nie jest kwestia „zajętości”, lecz sygnał, że nie traktuje znajomości poważnie. Po czterdziestce nie warto inwestować emocji w kogoś, kto nie potrafi być konsekwentny.

Kolejną czerwoną flagą jest unikanie odpowiedzi na proste pytania. Osoba, która nie chce powiedzieć, czym się zajmuje, jak wygląda jej codzienność, czy jest wolna emocjonalnie, czy ma za sobą zakończone relacje, często ukrywa coś, co prędzej czy później wyjdzie na jaw. Oczywiście każdy ma prawo do prywatności, ale unikanie podstawowych informacji nie jest ochroną prywatności — jest sygnałem, że intencje mogą być niejasne. W zdrowej relacji nie trzeba wyciągać prawdy siłą. Ludzie o dobrych zamiarach mówią o sobie naturalnie, bez lęku i bez kombinowania.

Czerwonym sygnałem jest także nadmierna idealizacja. Jeśli ktoś od pierwszych wiadomości pisze, że jesteś wyjątkowy, że nigdy nie spotkał kogoś takiego, że to przeznaczenie, że czuje „coś wielkiego”, zanim w ogóle Cię poznał, warto zachować ostrożność. Idealizacja nie jest oznaką silnych uczuć, lecz próbą szybkiego zbudowania emocjonalnej więzi, która ma przykryć brak realnej relacji. Po czterdziestce wiemy, że prawdziwe uczucia rozwijają się stopniowo. Jeśli ktoś próbuje przyspieszyć ten proces, to nie jest romantyzm — to manipulacja emocjonalna.

Jednym z najbardziej niebezpiecznych sygnałów jest brak szacunku do Twoich granic. Jeśli ktoś naciska na szybkie spotkanie, choć nie czujesz się gotowy, jeśli domaga się zdjęć, których nie chcesz wysyłać, jeśli próbuje przyspieszyć rozwój relacji w sposób, który wywołuje dyskomfort, to nie jest kwestia „temperamentu”. To sygnał, że Twoje potrzeby nie mają dla tej osoby znaczenia. Zdrowa relacja zaczyna się od szacunku, a brak szacunku na początku zawsze przeradza się w większe problemy później. Granice są po to, by chronić, a osoba, która je ignoruje, nie jest gotowa na partnerstwo.

Czerwoną flagą jest także nieumiejętność prowadzenia rozmowy w sposób naturalny. Jeśli ktoś odpowiada zdawkowo, jeśli nie zadaje pytań, jeśli nie wykazuje ciekawości, jeśli rozmowa jest jednostronna, to nie jest kwestia nieśmiałości. To sygnał, że druga osoba nie jest zaangażowana. W zdrowej relacji rozmowa płynie sama, a ciekawość jest naturalna. Jeśli jej brakuje, to znaczy, że brakuje także realnego zainteresowania. Po czterdziestce nie warto inwestować czasu w kogoś, kto nie potrafi okazać minimalnego wysiłku w komunikacji.

Jednym z najbardziej charakterystycznych sygnałów ostrzegawczych jest chaos emocjonalny. Osoba, która raz mówi, że chce relacji, a za chwilę twierdzi, że „nie wie”, osoba, która raz deklaruje gotowość, a potem mówi, że „nie jest pewna”, osoba, która raz pisze z zaangażowaniem, a potem zachowuje dystans, pokazuje, że nie jest stabilna emocjonalnie. Chaos na początku znajomości nigdy nie kończy się dobrze. Po czterdziestce stabilność jest jednym z najważniejszych elementów relacji, a jej brak jest sygnałem, którego nie wolno ignorować.

Czerwoną flagą jest także nadmierne skupienie na sobie. Jeśli ktoś mówi tylko o swoich problemach, swoich emocjach, swoich doświadczeniach, swoich potrzebach, a nie interesuje się Twoimi, to nie jest kwestia otwartości. To sygnał, że relacja będzie jednostronna. W zdrowym związku jest przestrzeń na dwie osoby, a nie tylko na jedną. Jeśli na początku znajomości czujesz, że jesteś jedynie słuchaczem, a nie partnerem w rozmowie, warto się zatrzymać. Po czterdziestce nie ma sensu wchodzić w relacje, które od początku są nierówne.

Jednym z najpoważniejszych sygnałów ostrzegawczych jest brak gotowości do spotkania. Jeśli ktoś przez tygodnie unika rozmowy telefonicznej, wideorozmowy lub spotkania na żywo, jeśli ciągle ma wymówki, jeśli reaguje nerwowo na propozycję wyjścia na kawę, to nie jest kwestia nieśmiałości. To sygnał, że intencje są inne niż deklarowane. W świecie online wiele osób szuka emocji, uwagi lub chwilowego zainteresowania, ale nie relacji. Jeśli ktoś nie chce przejść z online do offline, to znaczy, że nie chce prawdziwego poznania.

Czerwoną flagą jest także brak odpowiedzialności za własne życie. Jeśli ktoś mówi, że „wszystko mu się wali”, że „nic mu nie wychodzi”, że „życie jest przeciwko niemu”, jeśli przedstawia siebie jako ofiarę losu, to nie jest szczerość. To sygnał, że relacja może stać się obciążeniem. Po czterdziestce szukamy partnera, a nie kogoś, kogo trzeba ratować. Odpowiedzialność za siebie jest jednym z najważniejszych elementów dojrzałej relacji, a jej brak jest sygnałem, którego nie wolno ignorować.

Najważniejszą czerwoną flagą jest jednak to, co czujesz. Intuicja po czterdziestce jest niezwykle precyzyjna, bo opiera się na doświadczeniu. Jeśli coś Cię niepokoi, jeśli czujesz, że coś jest nie tak, jeśli masz wrażenie, że druga osoba nie jest szczera, warto zaufać temu odczuciu. Intuicja nie jest irracjonalna — jest wynikiem lat doświadczeń, które nauczyły Cię rozpoznawać sygnały, nawet jeśli nie potrafisz ich nazwać.

Czerwone flagi nie są po to, by zniechęcać do miłości. Są po to, by chronić przed relacjami, które od początku nie mają szans na zdrowy rozwój. Po czterdziestce mamy możliwość tworzenia związków, które są świadome, stabilne i prawdziwe. A to zaczyna się od umiejętności zauważania sygnałów ostrzegawczych i od odwagi, by ich nie ignorować.

Nie jest tajemnicą, że święto obchodzone 8 marca wzbudza czasami kontrowersje. Niektórym wydaje się ono zupełnie bez znaczenia. Inni postrzegają je jako przyjemną okazję do choćby symbolicznego świętowania. Są również i tacy, dla których Dzień Kobiet to coś znacznie więcej niż wręczanie kwiatów czy czekoladek.



Historia święta kobiet
Tradycja obchodzenia Dnia Kobiet liczy sobie nie setki, a tysiące lat. Kobiecość i związaną z nią płodność czczono bowiem wraz z początkiem wiosny już w starożytności. W czasach nowożytnych natomiast przypomniano sobie o nim kilka lat przed wybuchem I wojny światowej. Na początku ubiegłego stulecia kobiety zaczęły bowiem domagać się lepszego traktowania. Nie śniły im się wówczas prezenty na Dzień Kobiet i celebrowanie kobiecości na wzór starożytnych tradycji. Marzyły im się natomiast lepsze warunki pracy, a przede wszystkim uznanie ich za w pełni wartościowe istoty ludzkie. Jeszcze sto lat temu prawo wyborcze kobiet bynajmniej nie było czymś oczywistym. Tak jak możliwość nauki i stanowienia o własnym losie.



Kobiety mają głos
Do dzisiaj wiele kobiet zarabia gorzej od mężczyzn mimo tego, że wykonują podobną, a czasami i bardziej wymagającą pracę. Dlatego właśnie o Dniu Kobiet warto pamiętać. To dobra okazja, by mężczyźni docenili trochę bardziej swoje partnerki i inne znane im kobiety. Przedstawicieli płci pięknej w tym szczególnym dniu powinny natomiast przywoływać w pamięci swoje babki i prababki. Kobiety, które musiały walczyć o lepsze traktowanie nie tylko przez mężczyzn, ale także własne kraje. W tym dniu warto jakoś uczcić ich pamięć. Można wybrać się chociażby na jeden z wielu organizowanych w Polsce marszy. Bo szacunek to najlepszy prezent dla kobiety. Niestety wciąż bywa z nim różnie. Dzisiaj kobiety nie muszą walczyć o prawo do głosowania, edukacji czy chociażby samodzielnego wyboru drogi życiowej. Wciąż jednak zarabiają mniej, bywają także traktowane przedmiotowo. Celebrowanie jednego dnia w roku nie wystarczy, by to zmienić. To jednak dobra okazja, aby zwrócić uwagę na problem. I zachęcić kobiety do większej solidarności.

Pierwsze randki bywają kłopotliwe i mogą doprowadzić do wielu niezręcznych sytuacji. Przez stres możemy zapomnieć o wielu ważnych rzeczach, które przesądzą o jej przebiegu. O czym w takim razie koniecznie trzeba pamiętać na pierwszej randce? Te 5 złotych zasad sprawi, że nic Cię na niej nie zaskoczy!


1. Pytaj
Chociaż może się to wydawać bardzo dziwną radą, jest naprawdę istotna. To wasza pierwsza randka i raczej nie znasz jeszcze za dobrze tej osoby. Nie wiesz, co lubi robić, czego się boi i jakie są jej preferencje żywieniowe. W każdym momencie, kiedy nie jesteś pewien, co wybrać, po prostu pytaj. Wiele osób chce robić niespodzianki i decyduje bez podstawowej wiedzy na temat drugiej osoby. Czasami przy takim nastawieniu można po prostu nie trafić i bardzo mocno popsuć obiecującą relację. Pytanie może Ci się na początku wydawać nachalne i nieatrakcyjne, ale druga osoba na pewno doceni, że liczysz się z jej potrzebami i zdaniem.


2. Słuchaj
Tak, to też nie jest takie oczywiste. Niestety wielu ludzi idzie na pierwsze randki z nastawieniem, że nie będzie o czym rozmawiać albo że na pierwszym spotkaniu na pewno nie padną żadne ważne i dotkliwe tematy. To nie musi być prawda, wszystko zależy od osoby, na którą trafimy. Niektórzy już na początku reakcji decydują się powiedzieć o swoich traumach albo wątpliwościach, bo chcą być fair ze swoim partnerem. Dlatego słuchaj uważnie i nie bagatelizuj podawanych Ci informacji. Każda z pozoru luźna informacja może mieć dla drugiej osoby ogromne znaczenie.


3. Wycisz telefon
Telefony to ogromne rozpraszacze. Denerwują, wibrują, przeszkadzają. Jeśli jesteś już po pracy i wybierasz się na pierwszą randkę albo jakiekolwiek spotkanie towarzyskie, wycisz go. Nie tylko dlatego, że będzie Ci przeszkadzał, ale też z szacunku dla drugiej osoby. A potem schowaj go, ale nie do kieszeni spodni, gdzie będzie Cię kusił, abyś po niego sięgnął. Najlepiej zostaw go w torbie albo w samochodzie, ewentualnie w kieszeni płaszcza albo trudniej dostępnej. Na pierwszej randce powinieneś skupić się na drugiej osobie, a nie co chwila sprawdzać Instastories.


4. Nie pij przed randką
Shot na odwagę, kieliszek wina na ukojenie nerwów? Nigdy przed pierwszą randką! Po pierwsze dlatego, że za pierwszym zawsze w stresujących sytuacjach idzie drugi i trzeci, a po drugie dlatego, że czuć, że piłeś już alkohol, chociaż może Ci się wydawać, że dobrze się zamaskowałeś! Nikt nie chce się umawiać z osobami z problemami alkoholowymi, a tak właśnie zostanie odebrane stawienie się na miejscu spotkania, będąc choć trochę pijanym. Dlatego lepiej wziąć sobie tabletki uspokajające i unikać alkoholu cały wieczór, niż zostawić po sobie niesmaczne pierwsze wrażenie.


5. Nie przerywaj i trzymaj się tematu
Rozmawianie pod wpływem stresu nie jest łatwe, ale nie oznacza to, że stres to dobra wymówka, gdy popełnimy jakąś głupotę. Przerywanie jest szczególnie niewskazane, bo druga osoba może poczuć, że nie szanujesz jej zdania. Jeśli chcesz coś wtrącić, delikatnie zasygnalizuj, że planujesz przerwać, ale unikaj gestów powszechnie kojarzonych z uciszaniem czy próbą przejęcia kontroli. Trzymaj się też tematu, nie zmieniaj do nieostrzeżenie i w kluczowym momencie. Pozwól swojej drugiej połówce dokończyć myśl i dopiero wtedy zmień temat na bardziej Ci pasujący lub przyznaj się, że obecny temat Ci nie odpowiada.