portal randkowy smartpage.pl
Zdjęcie na portalu randkowym
Płeć: Mężczyzna Imię: Nie podano Wiek:18 Wzrost: 187 Sylwetka:Nie podano Dzieci: Nie podano Wykształcenie:Nie podano Województwo: Dolnośląskie Miasto: Świdnica Styl:Nie podano Mieszkam:Nie podano Szukam tutaj:Nie podano Pierwsza randka:Nie podano Znak zodiaku:Nie podano

bezkonfliktowy dowcipny leniwy przyjazny uczciwy wrażliwy wyluzowany zabawny

1 na 2 2 na 1 coś ciekawego filmik u Ciebie jakiś koncert krążenie po mieście randka

Nie jest łatwo stworzyć szczęśliwy i trwały związek. Pierwsze miesiące bycia razem z reguły są pełne przyjemności i uniesień. Pary bardzo często ulegają przeświadczeniu, że ich związek jest już bardzo mocny i trwały przez co przestają dbać o siebie nawzajem. Jest kilka typowych i często powtarzanych błędów, które sprawiają, że udane z pozoru związki szybko się rozpadają.



Myślenie głównie o sobie

Dużym problemem w związkach, zwłaszcza na początku ich trwania jest egoizm jednej ze stron. Nie wszyscy potrafią tak od razu przestawić się na tryb „my” zamiast „ja”. Tymczasem jeśli ktoś chce tworzyć szczęśliwy związek musi jak najszybciej zrozumieć, że teraz jest jedną drużyną z partnerem. Oznacza to, że trzeba brać go pod uwagę przy podejmowaniu ważniejszych decyzji i planowaniu swojego czasu. Każda ze stron zanim weszła w związek miała swoje osobiste marzenia jednak teraz przychodzi czas na ich zweryfikowanie. Jeśli ktoś marzył o pracy za granicą a druga strona nie zgadza się na rozłąkę to należy sobie szczerze odpowiedzieć, na pytanie, co jest dla nas ważniejsze.



Niedocenianie partnera

Gdy wybieramy daną osobę na swojego partnera z reguły widzimy głównie jego zalety. Z czasem coraz wyraźniej ukazują nam się także jego wady. Bycie z kimś w związku oznacza jednak akceptację słabszych stron drugiej osoby i szacunek do niej pomimo wad. Jeśli więc ktoś stale krytykuje, poucza partnera albo co gorsze wzbudza w nim poczucie winy to jest to prosta droga do rozpadu związku.



Wspominanie byłych partnerów

Mówienie o były partnerach to bardzo zły nawyk. Takie historie najlepiej jest zostawić w przeszłości. Niestety wiele kobiet ma zwyczaj porównywać obecnego partnera do mężczyzn, z którymi były związane w przeszłości. Jeśli ma to charakter wypominania, że tamten robił coś lepiej to bardzo źle wróży. Równie często jest tak, że partnerzy bywają zazdrośni o dawnych partnerów szczególnie wtedy, gdy kontakt z nimi jest ciągle utrzymywany. Należy zrezygnować ze spotkań czy telefonów zawsze wtedy, gdy obecny partner nie jest w stanie tego zaakceptować.



Rutyna

Rutyna stała się zabójcą już niejednego związku a wpaść w nią bardzo łatwo. O rutynie mówimy przede wszystkim wtedy, gdy wspólne dni są bardzo podobne do siebie a para spędza czas głównie w domu. W miarę trwania związku coraz łatwiej jest w taką rutynę wpaść, bo wiemy już o sobie prawie wszystko, coraz trudniej o ciekawe tematy i zaskakiwanie siebie nawzajem. Rutyna jest jednak najbardziej groźna wtedy, gdy zwyczajnie nam się już nic nie chce. Nie dbamy o ciekawe spędzenie czasu, nie ubieramy się ładnie dla partnera albo mało interesujemy się jego sprawami. Partnerzy powinni zawsze troszczyć się o to, by być dla siebie atrakcyjnymi nawzajem.



Za szybkie tempo

Do narzucania szybkiego tempa w związku mają tendencję przede wszystkim panie. Uwielbiają one wyznania i deklaracje, do tego stopnia, że często je same wymuszają. Panowie z kolei wprost przeciwnie, wolą najpierw poobserwować, poczekać i bardzo nie lubią, gdy ktoś ich do czegoś zmusza. Na nic więc wymuszanie wyznań, że partner kocha w pierwszych tygodniach znajomości. Jeszcze gorszym pomysłem jest nagabywanie na ślub albo snucie planów na przyszłość, które nie są planami dwóch stron.



Za mało czasu spędzanego sam na sam

Wśród par, które szybko się rozpadają bardzo często możemy zauważyć takie, które prawie nie spędzają czasu sam na sam. Te pary prowadzą otwarty dom, ciągle zapraszają gości, również z noclegiem i sami także goszczą u innych. Bardzo często stałymi towarzyszami ich związku są osoby z rodziny, siostra albo mama, które zabiera się i na działkę i na zakupy a nawet na wakacje. Takie pary nie mają okazji do zbudowania silnej więzi, zwykle żyją życiem innych ludzi zamiast skupić na realizowaniu własnych celów. W dobrym związku potrzebna jest odrobina prywatności i intymności.



Zdrady

Zdrada jest oczywistą i częstą przyczyną rozpadu związku. Należy jednak zauważyć, że zwykle jest ona właściwie skutkiem różnych nieprawidłowości, które działy się od dłuższego czasu. Zdrada pojawia się tam, gdy jeden z partnerów jest zaniedbywany i jego potrzeby w związku nie są zaspokajane. Osobną kwestią jest zasada, by zdrad nie prowokować a więc nie kontaktować się z dawnymi partnerami oraz nie chodzić samotnie na imprezy, zwłaszcza gdy towarzyszy im alkohol. Kolejnym czynnikiem przyczyniającym się do zdrad są długie rozłąki i zawsze trzeba brać to pod uwagę, gdy jedna ze stron wyjeżdża na dłużej sama.

Pewność, że masz osobę, która troszczy się o ciebie i stawia Cię na pierwszym miejscu, jest niesamowicie ważna. Ale co będzie wtedy, gdy zaczniesz wątpić w to, czy druga osoba nadal darzy cię uczuciem?


W niektórych okolicznościach jedna osoba może zacząć zmieniać swoje zachowanie i wtedy łatwo stać się niepewnym. Obawa, że chłopak z tobą skończy, z pewnością nie jest niczym zwykłym. W końcu jest to osoba, wobec której masz silne uczucia i bolesne może być poczucie, że nie są one odwzajemnione. Dlatego ważne jest, aby nie bać się mówić o tej niepewności.


Wskazówki, jak rozmawiać z dziewczyną, chłopakiem.
Zastanów się z wyprzedzeniem, co chcesz powiedzieć. Przygotowywanie się do tego, co chcesz powiedzieć, może być dobre, aby lepiej zrozumieć swój punkt widzenia. Łatwiej też będzie pomóc twojemu chłopakowi zrozumieć twoją stronę sprawy, gdy wie, co chcesz mu powiedzieć.


Nie obwiniaj swojego chłopaka, dopóki nie poznasz wszystkich faktów. Może istnieć kilka powodów, dla których twój chłopak zmienił zachowanie i mógł się od ciebie trochę odsunąć. Staraj się nie oskarżać go o nic, dopóki nie poznasz całej historii. Być może twój chłopak przechodzi przez coś, o czym nie wiesz.


Wybierz odpowiedni czas i miejsce na rozmowę. Kiedy robisz coś poważnego w związku, dobrze jest wybrać czas, kiedy jesteście sami. Weź udział w rozmowie twarzą w twarz wtedy, gdy będziesz wiedział, że masz do tego chęci i odpowiedni nastrój. Trudno jest prowadzić takie rozmowy, gdy jesteś otoczony innymi ludźmi lub masz zły humor.


Bądź szczera, ważne jest, aby twój chłopak otrzymał jasny i szczery obraz tego, jak się czujesz i co czujesz. Wyjaśnij, w jaki sposób doświadczasz sytuacji i wyjaśnij, dlaczego doświadczasz jej w ten sposób. Łatwiej będzie dziewczynie zobaczyć twoją stronę sprawy, jeśli wyjaśnisz, dlaczego jesteś zaniepokojony lub niepewny.


Posłuchaj, co ma do powiedzenia chłopak, po powiedzeniu tego, co czujesz. Ważne jest, aby wysłuchać jego strony. Postaraj się postawić na miejscu chłopaka i dać mu możliwość wyjaśnienia sytuacji z jego strony.

Jeśli chcesz osiągnąć swój punkt widzenia, ważne jest, aby pokazać, że dobrze przemyślałeś to, co masz do powiedzenia i że wyjaśniłeś swoje uczucia w odpowiedni i dojrzały sposób.


Czy to nie wszystko jak wcześniej?
Boli poczucie niepewności i zmartwienia w związku. Oczywiście chcesz, aby osoba, do której masz silne uczucia, czuła to samo wobec ciebie. Dlatego często może być zarówno mylące, jak i smutne, jeśli uważasz, że twój chłopak nie będzie z tobą w związku.


Może ostatnio zmienił swoje zachowanie? Możesz nie zwracać na to tak dużej uwagi lub możesz czuć, że twój chłopak wolałby być z kimś innym. Trudno jest to szczególnie poczuć, gdy silnie pragniesz być w tym związku tak, jak to miało miejsce w przeszłości.


Czujesz się zraniony (a), gdy dziewczyna, chłopak opuszcza cię.
Istnieje niewiarygodna liczba sytuacji i przypadków, które mogą powodować niepewność w związku. Może to być związane z tym, jak dziewczyna mówi do ciebie lub jak reaguje na różne twoje wypowiedzi. Jeśli jesteś przyzwyczajona do otrzymywania wielu komplementów i pieszczot, może to być bolesne i zagmatwane, jeśli twój chłopak odsunie się i skończy z tym.


Nic więc dziwnego, że trochę martwisz się, jeśli twój chłopak nagle nie okaże tyle zainteresowania tobą, co wcześniej. Oczywiście, chcesz być doceniona i czuć, że twój chłopak chce być z tobą, szczególnie gdy jesteś już do tego przyzwyczajona.


Porozmawiaj ze swoim partnerem.
W takiej sytuacji najważniejsze jest natychmiastowe rozwiązanie problemu. Im dłużej brniesz, czujesz się niepewnie i martwisz się, tym trudniej jest utrzymać związek. Porozmawiaj ze swoim chłopakiem o swoich odczuciach i wyjaśnij, w jaki sposób jego zachowanie wpływa na ciebie. W niektórych przypadkach zachowanie dziewczyny nie ma nic wspólnego z tym związkiem. W życiu chłopaka mogą być inne sprawy, sytuacje, które wpływają na inne niż dotychczas jego zachowanie wobec ciebie.


Może miałaś trudności w szkole, w domu, z przyjaciółmi lub jakieś inne kłopoty. Są to sprawy, które mogą utrudnić twojemu chłopakowi pokazanie ci, że on nadal chce być w związku. Często trudne okresy w życiu dziewczyny mogą negatywnie wpływać na związek. To niekoniecznie musi odnosić się konkretnie do ciebie


Mieć trudne okresy to całkiem normalne.
Gdy jesteś w związku często musisz przechodzić przez trudne chwile, dlatego właśnie tak ważne jest, aby od razu problemy rozwiązywać na bieżąco. Uzyskaj jasność sytuacji i dowiedz się, dlaczego twój chłopak zmienił zachowanie wobec ciebie. Związek nie przetrwa na dłuższą metę, jeśli będziesz ciągle niepewna swojego chłopaka i tego, czy on naprawdę chce być z tobą.

W świecie fizycznych spotkań nasza selektywność ma naturalne ograniczenia – przestrzeń geograficzną, kręgi społeczne, czas i energię potrzebną na uczestnictwo w wydarzeniach. W świecie cyfrowym te ograniczenia znikają, a w zamian otrzymujemy iluzję nieskończonego wyboru. To właśnie ta iluzja stwarza psychologiczną przestrzeń dla zjawiska bycia zbyt selektywnym – stanu, w którym oczekiwania i lista wymagań wobec potencjalnego partnera rosną do rozmiarów, które uniemożliwiają jakikolwiek realny związek, prowadząc do chronicznej samotności i frustracji. Na pierwszy rzut oka wysoka selektywność wydaje się racjonalna i zdrowa, szczególnie w dojrzałym wieku, gdy wiemy, czego chcemy. Stajemy się „koneserami” zamiast „konsumentami”. Problem zaczyna się wtedy, gdy ta selekcja przestaje służyć ochronie naszych wartości, a staje się mechanizmem obronnym lub formą perfekcjonizmu, który traktuje ludzi jak produkty w katalogu, które muszą spełnić wszystkie punkty specyfikacji technicznej, by w ogóle zasłużyć na test drive. Platformy do nawiązywania relacji, z ich możliwością filtrowania według wzrostu, wykształcenia, znaku zodiaku, stosunku do dzieci i ulubionego gatunku muzyki, są idealną wylęgarnią dla tej patologicznej selektywności. Algorytm zachęca nas do myślenia, że gdzieś tam jest idealne dopasowanie, osoba, która nie tylko będzie miała wspólne z nami wartości i cele, ale też idealnie wpisze się w naszą listę „must have”. To prowadzi do mentalności „następny będzie lepszy”, gdzie każdy, nawet obiecujący profil, jest odrzucany z powodu jednej, drobnej niezgodności – bo ma niewłaściwy rodzaj psa, nie lubi tego samego serialu lub na zdjęciu ma uśmiech, który nam nie pasuje. Ta hiper-selektywność jest często maską dla głębszych lęków: przed bliskością, przed ponownym zranieniem, przed kompromisem, który jest nieodłączną częścią każdej autentycznej relacji, a nawet przed sukcesem, który mógłby naruszyć naszą tożsamość „wiecznego poszukiwacza”.

Psychologiczne pułapki wysokich oczekiwań opierają się na kilku kluczowych iluzjach, które serwuje nam cyfrowe środowisko. Pierwszą jest iluzja transparentności i kompletności. Profil na portalu randkowym to z konieczności uproszczenie osoby. To zestaw starannie wyselekcjonowanych fotografii i skrótowych informacji. Kiedy odrzucamy kogoś na podstawie tego profilu, jesteśmy przekonani, że odrzucamy całą osobę, podczas gdy w rzeczywistości odrzucamy jedynie jej cyfrowy prospectus. Brakuje w nim wszystkich najważniejszych cech, które tworzą chemię i więź: energii, sposobu bycia, tonu głosu, poczucia humoru w niekontrolowanej chwili, dotyku, sposobu reakcji na stres. Hiper-selektywność każe nam wierzyć, że możemy przewidzieć te cechy na podstawie listy zainteresowań i jakości zdjęć. To jak odrzucenie książki po okładce, z przekonaniem, że przeczytaliśmy już całą treść. Druga iluzja to przekonanie o symetrii. Zakładamy, że nasza własna lista wymagań jest obiektywna i sprawiedliwa, a my sami spełniamy równie wygórowane kryteria po drugiej stronie. Często bywa tak, że poszukujemy osoby „niezwykłej”, podczas gdy prowadzimy bardzo zwyczajne życie. To nie musi być problem, o ile akceptujemy podobną „zwyczajność” u innych. Jednak pułapka wysokich oczekiwań często idzie w parze z niespójnością: oczekujemy od partnera więcej, niż jesteśmy w stanie zaoferować sami, co jest receptą na ciągłe rozczarowanie. Trzecia, najgroźniejsza iluzja, to utożsamienie związku z projektem samorealizacji. W dojrzałym wieku, szczególnie po nieudanych relacjach, może pojawić się pokusa, by traktować nowego partnera jako osobę, która ma „dopełnić” nasze życie, wynieść je na wyższy poziom, zrekompensować wszystkie wcześniejsze braki. Oczekujemy, że partner będzie naszym najlepszym przyjacielem, kochankiem, terapeutą, partnerem biznesowym, towarzyszem podróży i motywatorem w jednej osobie. Taki zestaw oczekiwań jest obciążeniem niemożliwym do uniesienia dla żadnego człowieka. Prowadzi to do sytuacji, w której każdy realny kandydat jest odrzucany, ponieważ żaden pojedynczy człowiek nie jest w stanie spełnić roli całego „zespołu wsparcia”. To sprawia, że serwisy umożliwiające poznawanie nowych ludzi stają się polem nieustannego rozczarowania, ponieważ żaden profil nie obiecuje tak wielowymiarowej doskonałości.

Skutki bycia zbyt selektywnym są głęboko destrukcyjne dla dobrostanu psychicznego. Przede wszystkim prowadzą do paraliżu decyzyjnego i wypalenia emocjonalnego. Przekładanie setek profili, ocenianie, porównywanie, staje się wyczerpującą pracą na pełen etat, która nie przynosi rezultatów. Każde odrzucenie (nawet inicjowane przez nas) zużywa odrobinę energii i nadziei. Pojawia się chroniczne uczucie, że „nikt nie jest wystarczająco dobry”, co bardzo szybko przeradza się w pytanie: „A może to ze mną jest coś nie tak, skoro nie mogę nikogo znaleźć?”. To z kolei uderza w poczucie własnej wartości, tworząc błędne koło: niska samoocena zwiększa wymagania („muszę znaleźć kogoś naprawdę wyjątkowego, żeby udowodnić, że sam jestem wartościowy”), a niemożność spełnienia tych wymagań jeszcze bardziej ją obniża. Ponadto, nadmierna selektywność znieczula nas na autentyczną ludzką różnorodność. Przyzwyczajamy się do oceniania na podstawie pudełek do zaznaczenia i tracemy zdolność do dostrzegania „chemii” czy „iskry”, która często rodzi się z rzeczy nieprzewidywalnych i niewymiernych – z dziwactwa, które nie zmieściło się w opisie, z nieoczekiwanej wrażliwości, która wychodzi dopiero w rozmowie. W realnym życiu moglibyśmy się zakochać w osobie, która nie spełnia ani jednego z naszych „kryteriów na papierze”, ponieważ zakochujemy się w energii i obecności drugiego człowieka, a nie w jego profilu. Online, nie dajemy sobie szansy na takie odkrycie. Najsmutniejszym skutkiem jest jednak samotność z wyboru, która z czasem przestaje być wyborem, a staje się więzieniem zbudowanym z własnych, nierealistycznych oczekiwań. Osoba taka może spędzać lata na przeglądaniu aplikacji randkowych, odbywać pojedyncze, rozczarowujące randki i utwierdzać się w przekonaniu, że „nie ma nikogo dla mnie”, podczas gdy w rzeczywistości to nie świat jest pusty, ale jej filtr jest tak gęsty, że nie przepuszcza żadnego rzeczywistego, niedoskonałego, a przez to prawdziwego człowieka.

Czy istnieje wyjście z tej pułapki? Tak, ale wymaga ono radykalnego przewartościowania podejścia. Nie chodzi o to, by przestać być selektywnym i zgadzać się na wszystko, lecz by przenieść punkt ciężkości z selekcji profilu na selekcję doświadczenia. Zamiast spędzać godziny na ocenianiu zdjęć i opisów, warto przyjąć strategię kontrolowanej otwartości. Może to oznaczać ustalenie sobie zasady: „raz w tygodniu wybieram jeden profil, który nie do końca spełnia moje wszystkie kryteria, ale coś mnie w nim intryguje, i piszę do tej osoby”. Celem nie jest od razu znalezienie miłości życia, ale poszerzenie własnego doświadczenia i nawiązanie kontaktu z prawdziwym człowiekiem. Kluczowe jest też wyróżnienie kryteriów niepodważalnych od tych negocjowalnych. Niepodważalne to kwestie fundamentalnych wartości, takich jak uczciwość, szacunek, podejście do rodziny czy podobny stosunek do przyszłości. Negocjowalne to wszystkie preferencje dotyczące stylu życia, hobby, wyglądu fizycznego. Osoba, która nie lubi górskich wędrówek, może być fantastycznym towarzyszem na inne przygody; ktoś bez wyższego wykształcenia może być mądrzejszy życiowo od wielu profesorów. Konieczne jest także świadome ograniczenie czasu spędzanego na przeglądaniu. Randkowanie online nie powinno być główną aktywnością życiową, a jedynie jego uzupełnieniem. Inwestycja w realne życie, hobby, przyjaźnie i rozwój osobisty sprawia, że przestajemy patrzeć na partnera jako na źródło spełnienia, a zaczynamy widzieć w nim kogoś, z kim możemy dzielić już i tak satysfakcjonujące życie. To radykalnie obniża presję i oczekiwania. Ostatecznie, wyjście z pułapki hiper-selektywności wymaga odważnego przyznania, że poszukiwanie idealnego dopasowania to często ucieczka przed prawdziwą bliskością, która z natury jest niewygodna, wymagająca kompromisu i budowana z niedoskonałych materiałów. Prawdziwa, dojrzała relacja nie zaczyna się od znalezienia osoby, która spełnia wszystkie punkty na liście, ale od spotkania z kimś, kto – pomimo różnic i niedopasowań – wzbudza w nas chęć, by te różnice wspólnie przekroczyć i budować coś nowego, czego nie dało się przewidzieć w żadnym, nawet najbardziej rozbudowanym filtrze wyszukiwania.