Nie bez powodu mówi się, że pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz. Dlatego, tak ważny jest nasz ubiór na pierwszej randce. Jak się ubrać żeby oczarować potencjalnego partnera? Oto garść sprawdzonych wskazówek.
Czuj się wygodnie
Pierwsza randka to wyjątkowa okazja. Wiele kobiet ma problem z doborem odpowiedniego stroju... Po pierwsze musi on być dobrany do miejsca i okoliczności. Sukienka koktajlowa będzie dziwnie wyglądać na spacerze po lesie, a szorty nie sprawdzą się w operze.
Po drugie musisz czuć się wygodnie i swobodnie. Nic nie może krępować twoich ruchów czy cię uciskać. W innym przypadku bardziej się skupisz na niesfornym ramiączku od biustonosza niż na aktualnie prowadzonej rozmowie.
Po trzecie zachowaj umiar. Wiadomo, że każda kobieta che się czuć piękna i seksowna. Zwłaszcza na randce. Ale w czasie tego pierwszego spotkania nie przesadzaj. Na ekstremalne mini przyjdzie jeszcze czas. Na pierwszej randce podkreśl tylko jeden atut.
Lubisz dekolty włóż spodnie lub dłuższą spódniczkę. Twoim atutem są nogi wybierz skromniejszą bluzkę. Dzięki temu pozostawisz męskiej wyobraźni pole do działania. Na odważniejsze stylizacje przyjdzie jeszcze czas...
Jeszcze przed kilkoma laty korzystanie z portali randkowych kojarzyło się często z desperacją, niemalże z "ostatnią deską ratunku". Jednakże ostatnio stały się tak bardzo popularne, wręcz "zaistniały" w naszej świadomości dzięki zauważeniu ich przez media, film, telewizję, że dawne stereotypy zaczęły odchodzić w zapomnienie.
Dziś młodzi ludzie w zasadzie większość swego czasu spędzają w sieci, przed ekranami swych laptopów lub z telefonami w dłoni. Ich życie towarzyskie kręci się dookoła portali społecznościowych, forów, chatów, komunikatorów. Nic więc dziwnego, że w internecie szukają także miłości, wymarzonych partnerów na resztę życia.
Ważne jest, by rejestrując się na portalu dla singli zachować ostrożność, czujność i... nie oczekiwać cudów zbyt szybko ! Być może upłynie sporo czasu, przejrzymy setki, jeśli nie tysiące dostępnych profili, odbędziemy dziesiątki internetowych rozmów, zanim uda nam się znaleźć tę jedyną osobę i zdecydujemy się na przeniesienie naszej internetowej znajomości do świata realnego.
Współczesny świat nieustannie próbuje nas ukierunkować na to, jak powinna wyglądać "prawdziwa miłość". Czym ona jest w istocie? Czy faktycznie uczucie zakochania bądź też pożądania jest konieczne, abyśmy mogli budować życie z drugim człowiekiem?
Na różnorakich forach internetowych ludzie wyrażają swoje wątpliwości co do prawdziwości uczucia, jakim darzą swojego partnera. Spore wątpliwości budzi fakt, że nie odczuwają mistycznej "chemii", brakuje im "motylków w brzuchu" i innych objawów, charakterystycznych dla stanu zauroczenia.
Czy jednak są one konieczne? Zwłaszcza w sytuacji, gdy dwoje ludzi pragnie budować dojrzały związek, oparty na szacunku, zrozumieniu i wzajemnym wspieraniu się? Odnosi się wrażenie, że współczesny świat oszalał na punkcie odczuwania intensywnych emocji. Powszechność ostrej pornografii, zastraszające tempo życia, nieustanna pogoń za czymś uczą nas, że intensywne emocje są konieczne.
W takich warunkach łatwo przejść obok miłości obojętnie. Czyż nie jest ona bowiem delikatna, nie przynosi pokoju i poczucia bezpieczeństwa? Czy - poza wspieraniem się w trudnych chwilach i momentami romantycznych uniesień - nie jest odpoczywaniem w obecności ukochanej osoby, również w ciszy?
Wybór należy do nas samych. Od tego, jak definiujemy miłość, zależy jakość naszego związku. I... życia.