portal randkowy smartpage.pl
Zdjęcie na portalu randkowym
Zdjęcie na portalu randkowym
Zdjęcie na portalu randkowym
Płeć: Mężczyzna Imię: Nie podano Wiek:45 Wzrost: 172 Sylwetka:Nie podano Dzieci: Nie podano Wykształcenie:Nie podano Województwo: Mazowieckie Miasto: Warszawa Styl:Nie podano Mieszkam:Nie podano Szukam tutaj:Nie podano Pierwsza randka:Nie podano Znak zodiaku:Nie podano

Miły z dużym poczuciem humoru:)

całuśny cierpliwy czarujący delikatny dowcipny dzielny dziki głuptasek inteligentny kochający litościwy lojalny miły naiwny namiętny nieśmiały nieufny odpowiedzialny optymista oryginalny otwarty poważny przyjacielski przyjazny punktualny rodzinny romantyczny rozważny rzetelny skrupulatny słodziutki stanowczy tajemniczy towarzyski troskliwy uczciwy uprzejmy wiarygodny wrażliwy wygadany wyluzowany zabawny żądny przygód zakręcony zorganizowany

amory coś ciekawego drinkowanie mecz piłki ognisko piknik piwkowanie przygoda(bez podtekstu) randka śniadanie spacer wypad nad jezioro wypad nad morze wypad poza miasto wypad w góry wyprawa rowerowa zakupy zielone

Zbliża się kolejna wiosna! Czas na wiosenne porządki - i nie mamy tutaj na myśli porządków domowych. Panowie zrzucać brzuszki po zimowym odkładaniu, Panie, wiadomo, trochę treningu również nie zaszkodzi bo jak dobrze wiecie, mężczyźni widzą to co widzą :) Jakie macie plany, a może już zaczęliście ? Wiosna to również wzmożony okres randkowania na portalu randkowym i nic w tym dziwnego, fajnie skoczyć sobie na spacer czy jakąś wycieczkę poza miasto lub ciekawego miejsca - i wcale nie muszą to być od razu Hawaje. Zachęcamy do wiosennych porządków wszystkich samotnych, randkujących i pozostałych również. W związku kiedy zaczyna się o siebie nie dbać, tzw. chemia dużo szybciej ucieka. Pozdrawiamy serdecznie.

Miłość to piękne uczucie, którego chciałby doświadczyć każdy z nas. Kiedy już się zakochamy i stworzymy nasz wymarzony związek, niespodziewanie może się coś zepsuć. Dzieje się tak, ponieważ coraz częściej zaczynamy poświęcać więcej czasu na pracę, czytanie książki do rana czy na uczeniu się kolejnych obcych języków i zapominamy o naszym drugim partnerze w związku. W pewnym momencie między wirem pracy zaczynamy zauważać, że nasze małżeństwo zaczyna się powoli sypać. Każdy z nas przynajmniej raz zastanawiał się, czy istnieje recepta na udane małżeństwo?
Istnieje na świecie wiele par, które są szczęśliwe. Małżeństwo jest to taki związek, w którym małżonkowie wspierają się ze sobą oraz starają się zaspokoić nawzajem swoje pragnienia. Nie ma receptury na udane małżeństwo. Wystarczy się wspierać, kochać, szanować a związek przetrwa długie lata. Nikt nam nie powie jak mamy żyć. Każdy człowiek jest inny i inaczej wyobraża sobie życie z drugą osobą. Dla tego tak ważna jest rozmowa w małżeństwie, by nasze wspólne życie było długie, szczęśliwe i trwałe.

Słodkie misie-przytulanki, wszechobecne poduszki w kształcie serca i miliony pudełek czekoladek z napisem I Love You – to znak, że w sklepach nadchodzi bum na Walentynki? Ale czy, aby na pewno Święto Zakochanych to nadal święto, czy już komercyjny kicz?


Nie da się ukryć, że żyjemy w świecie, gdzie wszystko mamy na wyciągnięcie dłoni. Dlatego już od końca stycznia jesteśmy bombardowani przez reklamodawców słodkimi, czasami aż do przesady, spotami o zakochanych, serduszkach i wszystkim tym co sprawia, że Walentynki jedni kochają, a ani nienawidzą. Bo już dawno Święto Zakochanych nie jest kojarzone z romantycznymi wierszami i pretekstem wyznania od dawna skrywanych uczuć. Dziś oglądamy prawdziwy Armagedon komercji w najgorszym wydaniu. Każdy „szanujący” się sklep około 14 lutego okleja swoje wystawy Kupidynami, sercami, a w proponowanym asortymencie znajdziemy najróżniejsze słodkości – jedyny warunek: musi być napis Kocham Cię; nie ważne w jakim języku.


Komercja, która niestety od dawna nie ma nic wspólnego z miłością, narzuca wręcz wszystkim parom obchodzenie tegoż „święta”. I niektórzy skuszeni zbliżającą się datą rezerwują na potęgę stoliki w najlepszych restauracjach, noclegi w hotelach, aby przypadkiem nie wypaść źle w oczach wybranki, bądź co gorsza - znajomych! Bo tak się składa, że we współczesnym świecie wiele rzeczy, które robimy, robimy dla znajomych, nie dla siebie. Więc co by to było, gdyby jakaś znajoma nam para dowiedziała się, że nie stanęliśmy na wysokości zadania i nie mamy planów na wieczór 14 lutego? Choć można się śmiać, wiele przecież robimy pod publiczkę w myśl „a niech widzą!”


Warto zaznaczyć, że od lat poszerza się grono antyfanów Walentynek. Owe grono chwali się, że jest to dzień jak co dzień, bez zbędnych i niepotrzebnych wydatków, z ewentualnym symbolicznym kwiatkiem. I już! Wystarczy! Komercja sprzedana nam przez Amerykę, nie dotyka wszystkich i może dzięki Bogu! Wymuszone świętowanie nie jest niczym dobrym, więc po co zawracać sobie tym głowę. Zresztą sami przeciwnicy tego święta mówią, że kocha się raz nie raz w roku, a lepsze są małe gesty na co dzień, to mimo wszystko mają trochę racji. Tylko trochę, bo przecież jest to ŚWIĘTO Zakochanych. Raz w roku pary mają czas dla siebie, podkreśla się ich związek i samą celebrację miłości. Co z tego, że trącącą kiczem?


Nie da się ukryć, że polskie społeczeństwo już dawno „kupiło” wszystko od Ameryki, także ich kiczowatość i przepych w każdym aspekcie życia. Więc czemu dziwić się, że także i my, rodacy, obracamy wszystko w formę absolutnie tandetną? A jak ktoś chce celebrować Walentynki na styl morza czerwonych serduszek i czekoladek to jego sprawa. Kto chce iść z tłumem, niech idzie. Może i dobrze, że mamy w środku zimy taką odskocznie od szarej codzienności? A kto nie chce świętować, niech chociaż da innym obchodzić Walentynki na swój sposób, prawda?