portal randkowy smartpage.pl
Zdjęcie na portalu randkowym
Płeć: Mężczyzna Imię: Nie podano Wiek:36 Wzrost: 173 Sylwetka:Nie podano Dzieci: Nie podano Wykształcenie:Nie podano Województwo: Pomorskie Miasto: Malbork Styl:Nie podano Mieszkam:Nie podano Szukam tutaj:Nie podano Pierwsza randka:Nie podano Znak zodiaku:Nie podano

Obecnie brak opisu dla tego profilu. Czekamy na jego opis na portalu.

ambitny kochający nieśmiały poważny rzetelny uczciwy uprzejmy

amory cel matrymonialny coś ciekawego filmik u Ciebie filmik w domu jakiś koncert koleżeńska kolacyjka koleżeńskie kino randka śniadanie spacer wypad poza miasto wyprawa rowerowa

Pierwsza randka to zawsze emocjonujące i stresujące wydarzenie. Obecnie najwięcej młodych osób poznaje się w Internecie. Po krótkiej wymianie wiadomości przychodzi czas na spotkanie na żywo. Wiele osób, bardzo przeżywa takie spotkania i ma problem z prowadzeniem rozmowy z obcą osobą. Tego typu spotkania najczęściej odbywają się w restauracjach, pubach albo na spacerze w parku. Ich celem jest bliższe poznanie drugiej osoby. Rozmowa na pierwszej randce rządzi się, więc własnymi prawami. Rozmawiamy przede wszystkim na tematy ogólne, łatwe, lekkie i przyjemne.


Na spotkaniu powinno być miło i wesoło. Na początek dobrze jest by każdy opowiedział coś o sobie. Skupiamy się na takich pytaniach jak: hobby, sposoby spędzania wolnego czasu, życie zawodowe, szkolne. Można też ogólnie wspomnieć coś o swojej rodzinie i znajomych. Zazwyczaj sporo czasu upływa na wesołych opowieściach z przeszłości. W rozmowie powinniśmy się starać nie narzekać i nie zadawać trudnych pytań drugiej stronie. Nie jest to jeszcze czas na zadawanie pytań osobistych. Nie należy negatywnie wypowiadać się o byłych partnerach. Tematy drażliwe, których należy unikać to przede wszystkim polityka, choroby, problemy, pieniądze. Nie należy mówić cały czas o sobie, bo drugiej stronie też należy się odrobina zainteresowania. Nawet, jeśli poznany partner nie podoba nam się wizualnie albo wiemy już że z innych przyczyn nie spotkamy się więcej nie powinniśmy dać tego po sobie poznać. Kulturalna osoba odbywa spotkanie do końca, nie skraca go, jest grzeczna i na koniec przy pożegnaniu dziękuje za możliwość poznania się.

Miłość, miłość, miłość – ile się o niej słyszy w XXI wieku? Ludzkość zaczyna być wylewna, nadużywa słów „kocham cię”, obiecuje wiele swojej ukochanej, ukochanemu a połowy nawet nie dotrzymuje. Skupmy się na jednym… Miłość między, tradycyjnie, kobietą a mężczyzną. O czym słyszymy? Czternastolatki tracą cnotę ze swoimi piętnastoletnimi „mężczyznami”, bo przecież miłość fizyczna to wszytsko. Niedojrzali nastolatkowie decydują się na seks, choć nie wiedzą, jakie pociąga to za sobą konsekwencje. Byle wcześniej, byle iść do przodu, byle nie być ostatnim z klasy, świętobliwym… Młodzi nie chcą nawiązywać więzi psychicznej, bo i po co wiązać się z kimś? Przecież utrata, która jest możliwa w każdym momencie, boli. A należy korzystać z życia, chwytać dzień, carpe diem i tak dalej. Czy na pewno? Zmiana w rozumieniu pojęcia "miłości" Dziś słowo "miłość" ludzkość utożsamia przede wszystkim z miłością fizyczną, w najlepszym wypadku - z uczuciem między zakochanymi. A przecież "miłość" oznacza chęć czynienia dobra względem drugiej osoby. Czy pragnąc, by ktoś mi się oddał, chcę dobra dla partnera, partnerki czy dla siebie samego? Robić świadomie

W polskich szkołach prowadzone są, owszem, lekcje wychowania do życia w rodzinie. Jednak jakie jest to wychowanie? Uczeń, jeśli tylko poprosi rodziców, może wypisać się z uczęszczania na zajęcia, a jeśli nawet chodzi na nie – nie podlega to nawet ocenie. Zajęcia prowadzi przeważnie nauczyciel od języka polskiego lub historii przykładowo, choć w jaki sposób mają oni przekazać informacje, zainteresować, pobudzić do myślenia? Najłatwiejszym sposobem, zamiast rozmowy, jest puszczenie filmu lub dyktowanie długich notatek – albo wygłoszenie niekończącego się monologu. Czy nie lepszą opcją byłoby prowadzenie wychowania do życia przez osobę obeznaną w temacie, czyli seksuologa lub psychologa? Nie, pewnie za duże koszta lub coś w ten deseń… Wyginęła czy jednak nie?

Pojęcie „cnoty”, kiedyś o zabarwieniu bardzo pozytywnym, teraz zaczyna zabarwienie to zmieniać. Wyśmiewane są dziewice, choć i to określenie nie jest dziś dobrze sprecyzowane, mocno, bardzo mocno ponaciągane. Jakby to obecność błony dziewiczej świadczyła o cnocie! Niestety, żyjemy w czasach, gdy wartości - kiedyś ogólnie uważane za dobre, szlachetne – wymierają. „Masz szesnaście lat i nadal tego nie robiłaś, robiłeś? Nie żyjemy w prehistorii!”. Chęć wzbudzenia podziwu Aktualnie nastolatki są tak zakompleksione, że za wszelką cenę chcą być podziwiane, szanowane przez rówieśników. Potrzeba bycia podziwianym istnieje od zawsze, taka już natura ludzka. Ale liczenie się ze zdaniem społeczeństwa, z opinią stało się swego rodzaju obsesją. Dążą do tego, by ich respektowano. Nastolatkowie myślą, że wzbudzą podziw w swoim gronie, chwaląc się, ile to już lasek wyrwali, z iloma chłopakami się przespali. Warunki odpowiednie Koleżanka, obeznana w temacie, zachęca: „to już czas, nie ma na co czekać”. Chłopak – nalega. Co robić, co robić? Spożyć alkohol dla dodania odwagi, przecież to najlepszy sposób, tak będzie najłatwiej. Im więcej alkoholu, tym mniej myślenia, łatwiej o złamanie zasad, którymi się kierowało. A później zdziwienie – „ja jestem w ciąży? Jakim cudem?”

Facet nie szanuje

Mówi się, że w XXI wiek to czasy kryzysu małżeństwa. Czy sposób się temu dziwić? Mężczyzna zwyczajnie nie uszanuje – choć nie sprawdza się to w stu na sto przypadków, zawsze są wyjątki – kobiety, która zdecydowała się na bliskość przy pierwszym spotkaniu. Kobiety, pozwólnie przejąć inicjatywę rycerzom, pozwólcie im się powysilać. Faceci we krwi mają zdobywanie, od początku nie mogą mieć zbyt wygodnie, bo później z manipulowaniem nimi będzie bardzo trudno. Pozytywne zmiany? Może jednak dokonują się powoli zmiany? Coraz głośniej słychać o organizacjach typu „Ruch Czystych Serc” i coraz mniej osób – a przynajmniej nie publicznie – je wyśmiewa. Cnoty się nie odzyska, dlatego czy nie lepiej zastanowić się, zanim podejmie się nieodwracalną – a jakże ważną – decyzję? Jeżeli już decyzja – taka czy inna – zostanie podjęta, po co mówić całemu światu o swoim życiu intymnym? Czy to, co intymne, nie lepiej zachować tylko dla siebie i osoby najbliższej?

Każdy z Nas poszukuje miłości. Możecie mówić co chcecie ale tak jest. Nikt nie chce być sam, potrzebuje bliskości i chociaż po cichu wierzy, że odnajdzie tą jedyną w swoim życiu osobę. Oczywiście jedni bronią się przed tym bardziej drudzy mniej - bojąc się porażki. A czy można znaleźć taką wielką miłość na portalu randkowym ? ... A dlaczego by nie ? Na portalach rejestrują się przecież ludzie tacy sami jak my - oczywiście każdy jest indywidualnością jednak wszyscy poszukują tego samego. Dzisiaj portale randkowe to tak na prawdę powiększenie swoich możliwości poznawania nowych osób. Pomyślcie przez chwilę ... pracujecie lub uczycie się, chodzicie do sklepów, może na siłownię czy basen ... wszystko odbywa się mniej w ramach jakichś granic. Jaka jest szansa, że spotkacie osobę, która mieszka np. 50 kilometrów od Was ? Ona również posiada podobny do Was plan dnia. Dzięki randkom internetowym możecie dowiedzieć się o swoim istnieniu, a przecież 50 kilometrów to nie drugi koniec świata, prawda? Zachęcamy do przemyśleń wszystkie osoby, które zastanawiają się czy warto rejestrować się na serwisach randkowych. Pozdrawiamy Serdecznie.