Związek to nie tylko sielanka i same przyjemne momenty. Trzeba mieć świadomość tego, że czasem dochodzi do wypalenia relacji, zgrzytów czy też czysto ludzkich nieporozumień. Warto zdać sobie sprawę z tego, że nawet poważnie wyglądający kryzys niekoniecznie musi oznaczać, że musi dojść do rozstania. Warto bowiem z całych sił dążyć do tego, aby naprawić zniszczoną relację. Oczywiście należy zastanowić się, czy na pewno obie strony chcą kontynuacji znajomości. Mając już taką wiedzę, można zacząć starać się na nowo budować relację oraz wypracować jakiś kompromis. W przypadku, kiedy nasz partner bądź partnerka nie wykazuje chęci do nawiązania porozumienie, to może być o nie trudno lub nawet okaże się ono nieosiągalne. Zatem zamiatanie spraw pod dywan i udawanie, że nie ma problemu, nie wróży niczego dobrego. Czarne chmury nad związkiem same nie przejdą i jedyne co może się zmienić, to dojdzie do większej eskalacji problemu. Stąd też wskazane jest powstrzymanie się od nadmiernych emocji, a zamiast tego warto wykazać się empatią oraz zrozumieniem. Tym samym chcąc podjąć konwersację o uczuciach wskazane, jest mówienie spokojnie przy jednoczesnym dopuszczaniu drugiej strony do głosu. W przypadkach, kiedy sami sobie nie radzimy z problemami dobrym pomysłem, będzie skorzystanie z terapii małżeńskiej.
Pewnego dnia, być może nieoczekiwany, dobry przyjaciel może powiedzieć ci, że jest w tobie zakochany. Co wtedy robisz? Jeśli czujesz to samo, powiedz to! Wtedy możecie się jeszcze lepiej poznać i być może zostaniecie parą, jeśli oboje tego będziecie chcieli. Jeśli nie czujesz tego samego, porozmawiaj ze swoim przyjacielem!
Jak to zrobić?
Możesz powiedzieć, że bardzo lubisz tę osobę, jako przyjaciela, ale że nie może być między wami nic więcej, ponieważ nie czujesz tego samego. Wtedy możesz powiedzieć, że to miłe, że twój przyjaciel tak bardzo cię lubi i że czujesz się pochlebiony lub coś podobnego.
Pamiętaj także, aby powiedzieć, że osoba ta jest dobrym przyjacielem i że kochasz go jako przyjaciela. Następnie powiedz także coś pozytywnego i miłego, co może być pomocne. Jeśli przeprowadzisz taką rozmowę, łatwiej będzie ci to wyjaśnić.
Co możesz zrobić, jeśli twój przyjaciel ma problemy?
Twój przyjaciel może mieć złamane serce, jeśli nie czujesz tego samego. Złamane serce boli. Jeśli masz złamane serce, możesz czuć się odrzucony, niewystarczająco dobry i może to wpływać na samoocenę. Bycie tym, który odrzuca zakochaną w tobie osobę może być naprawdę trudne i niewygodne.
Jeśli widzisz lub rozumiesz, że twój przyjaciel ma trudności, powiedz, że może on / ona porozmawiać z pedagogiem w szkole lub rodzicem albo kimś bliskim. Osoba, która go wysłucha, na pewno go zrozumie i pomoże w uporządkowaniu myśli i uczuć.
Możecie wciąż być przyjaciółmi.
Ktoś, kto jest bardzo zakochany, może nie chcieć być „tylko” przyjacielem. Każdy, kto ma złamane serce, może odczuwać ból podczas przebywania z osobą, w której jest zakochana, że potrzebuje zachować dystans na pewien czas lub dłużej.
Kiedy przyjacielowi przechodzi zauroczenie twoją osobą lub przenosi swoje uczucia na inną osobę, wielu wraca wtedy do przyjaźni.
Niektórzy mogą się wahać o byciu przyjacielem kogoś, kto się w nim zakochał, ale pamiętaj, że twój przyjaciel jest dokładnie taki sam! Twój przyjaciel się nie zmienił. Twój przyjaciel właśnie powiedział ci o swoich uczuciach, a to znaczy tylko, że chciał być z tobą szczery, a przecież szczerość to ważna cecha.
Róbcie to samo co wcześniej, grajcie w piłkę nożną/ręczną, idźcie do kina, grajcie w gry komputerowe lub róbcie inne rzeczy. W końcu będzie między wami tak jak wcześniej, a ta sytuacja może wzmocnić waszą przyjaźń.
Każdy związek pomiędzy dwojgiem ludzi przechodzi kilka etapów, zwanych też czasem porami roku. To, na jakim etapie aktualnie się znajdujecie, może wpływać na wasze wzajemne relacje, a także doprowadzać do niepotrzebnych napięć i konfliktów. Najważniejsze to zrozumieć, że związek ewoluuje, być może w odrobinę innym tempie dla każdego z was.
Nie oznacza to, że druga strona traci zainteresowanie czy przestaje darzyć swojego wybranka gorącym uczucie. Jakie „pory roku” wyróżnić można w każdym związku? Na początku pojawia się wiosna. Jest to czas zakochania się, kiedy dwoje ludzi odczuwa do siebie silne przyciąganie. Uczucie jest nowe, chce się więc jak najwięcej czasu spędzać z drugą osobą. Ludźmi targa wówczas burza hormonów. Następnie pojawia się lato – okres głębszego poznania się, jednakowo na poziomie fizycznym, psychicznym czy duchowym. Na tym etapie życia zaczynają tworzyć wspólny świat. Kolejnym etapem jest jesień, gdzie poziom fascynacji słabnie i przestajemy idealizować naszego partnera, a widzimy go takim, jaki jest. Poznajemy wady partnera, ale też sami zaczynamy okazywać cechy, które wcześniej były ukryte. To, czy przetrwamy pierwsze konflikty i kłótnie zdeterminuje, czy związek okaże się trwały. Zima jest okresem oddalenia się od siebie – nie końca uczucia. Znamy się już na tyle dobrze, jesteśmy pewni naszego partnera, że zaczynamy żyć też dla siebie, chcemy zrobić coś samodzielnie. Nie należy jednak zapominać o partnerze.