Dziś wiele osób nie chce od razu przenosić swojej relacji rozpoczętej na portalu randkowym do świata realnego. Ciężko jest jednak dbać o dobrą jakość naszego związku, kiedy tylko wymieniamy ze sobą wiadomości, okazyjnie do siebie dzwoniąc. Portale randkowe to nie miejsce, gdzie powinno się rozwijać nowe znajomości. Ich zadaniem jest poznanie nas z kimś, z kim możemy wyjść poza czat w aplikacji.
Poznawanie się przez wiadomości
Pisanie z kimś często daje nam błędny obraz danej osoby. Nie tylko nie widzimy, jak zachowuje się nasza nowa druga połówka, przez co nie możemy stwierdzić, czy jest szczera, ale także nie możemy określić, jaki jest jej charakter naprawdę. Wiele osób nie radzi sobie z pisaniem wiadomości, a na żywo są bardzo rozmowne. Są też osoby, które najlepiej czują się, kiedy mogą wymieniać ze sobą SMSy, a niekoniecznie prowadzić rozmowę twarzą w twarz. Ten człowiek, który jest po drugiej stronie ekranu, będzie dla Ciebie jedna wielką niewiadomą tak długo, aż nie spotkasz się z nim na żywo i nie prześwietlisz go wzrokiem.
Napływ nowych twarzy i pokus
Portale randkowe nie nadają się do utrzymywania stałego kontaktu tylko z jedną osobą. Z każdej strony cały czas zalewają nas wiadomości do innych osób, które są nami zainteresowane. Większość z nich nie ma opcji zaznaczenia, czy jest się obecnie w związku albo pisze tylko z jedną osobą z nadzieją na rozwinięcie relacji. Inni użytkownicy twoją aktywność odbierają jako zachętę do nawiązania kontaktu. A w takich warunkach ciężko jest dotrzymać cyfrowej wierności. Niewinny flirt z bardzo atrakcyjnym mężczyzną szybko może stać się dla nas priorytetem i porzucimy dobrze zapowiadającą się znajomość.
Brak kontaktu wzrokowego z daną osobą
Tak naprawdę wymienienie wiadomości niczego za sobą nie niesie. Nie możesz dotknąć tej drugiej osoby, pocałować jej czy nawet jej zobaczyć. Bez takiego kontaktu bardzo trudno jest nawiązać coś trwałego i mocnego. Dopóki nie zetkniesz się z tą osobą na żywo, twój organizm nie będzie w stanie określić, czy jest to partner dla Ciebie. Jego zapach, sylwetka i mimika są kluczowe w decydowaniu, czy bylibyśmy w stanie wytrzymać z nim dłużej, niż kilka dni. A im mocniej angażujemy się w relację przez wiadomości, tym trudniej jest nam się potem zmusić do zakończenia jej, jeśli coś jednak nie będzie się nam podobało.
Pierwsza w życiu ranka może być stresująca, zwłaszcza jeśli wcześniej z nikim się nie spotykaliśmy. Poznając kogoś przez internet, rodzą się w nas obawy. Chcemy wypaść jak najlepiej i dobrze się zaprezentować, jak również mieć jak najwięcej do powiedzenia. Nawet jeśli rewelacyjnie rozmawiało się z kimś poprzez internet na portalu, to zapewne spotkanie nie będzie należało do łatwych, jeżeli postawimy przed sobą zbyt duże wymagania wobec siebie i oczekiwania wobec osoby, z którą się zobaczymy. Ważne jest, aby być po prostu cały czas sobą. To absolutna podstawa, by spotkanie należało do udanych z nadzieją na kolejne. Nie powinniśmy robić niczego, czego nigdy normalnie nie robimy lub też mówić coś, co jest sprzeczne z tym, o czym myślimy. Tak naprawdę sztuczne zachowanie i gesty wyjdą bardzo szybko, co oczywiście stanie się dowodem dla drugiej osoby, że nie można mieć do nas zaufania, nawet jeśli chcemy przekoloryzować tylko swoje wypowiedzi w celu większej pewności siebie, to takie zachowanie będzie negatywnie odebrane. Na randkę włóżmy najlepsze ubrania, jakie mamy, a podczas spotkania bądźmy całkowicie sobą.
Współczesny świat nieustannie próbuje nas ukierunkować na to, jak powinna wyglądać "prawdziwa miłość". Czym ona jest w istocie? Czy faktycznie uczucie zakochania bądź też pożądania jest konieczne, abyśmy mogli budować życie z drugim człowiekiem?
Na różnorakich forach internetowych ludzie wyrażają swoje wątpliwości co do prawdziwości uczucia, jakim darzą swojego partnera. Spore wątpliwości budzi fakt, że nie odczuwają mistycznej "chemii", brakuje im "motylków w brzuchu" i innych objawów, charakterystycznych dla stanu zauroczenia.
Czy jednak są one konieczne? Zwłaszcza w sytuacji, gdy dwoje ludzi pragnie budować dojrzały związek, oparty na szacunku, zrozumieniu i wzajemnym wspieraniu się? Odnosi się wrażenie, że współczesny świat oszalał na punkcie odczuwania intensywnych emocji. Powszechność ostrej pornografii, zastraszające tempo życia, nieustanna pogoń za czymś uczą nas, że intensywne emocje są konieczne.
W takich warunkach łatwo przejść obok miłości obojętnie. Czyż nie jest ona bowiem delikatna, nie przynosi pokoju i poczucia bezpieczeństwa? Czy - poza wspieraniem się w trudnych chwilach i momentami romantycznych uniesień - nie jest odpoczywaniem w obecności ukochanej osoby, również w ciszy?
Wybór należy do nas samych. Od tego, jak definiujemy miłość, zależy jakość naszego związku. I... życia.