portal randkowy smartpage.pl
Płeć: Kobieta Imię: Kasia Wiek:40 Wzrost: 170 Sylwetka:Kilka kilo za dużo Dzieci: Posiadam i nie chce już mieć Wykształcenie:Zawodowe Województwo: Śląskie Miasto: Toszek Styl:Wszystkiego trzeba spróbować Mieszkam:Sam/a Szukam tutaj:Luźnych spotkań Pierwsza randka:Kawa Znak zodiaku:Waga

Nasz Portal Randkowy Czeka Na Opis Osoby na Portalu

bezkonfliktowy całuśny delikatny dowcipny kochający

Ludzie są tak skonstruowani, że niezbędnym czynnikiem pozwalającym żyć w miarę szczęśliwie jest obecność drugiej osoby. Tym samym absolutnie nie ma tu żadnego znaczenia wiek, płeć, miejsce zamieszkania, status społeczny czy też orientacja seksualna. Każdy człowiek potrzebuje bowiem mieć kogoś z kim, może dzielić troski dnia codziennego. Jednak przy dzisiejszym tempie życia nie w każdym przypadku realne wydaje się chodzenie na spotkania towarzyskie czy też randki. Stąd też trudno jest poza pracą o ile ją mamy nawiązać jakieś bliższe relacje. Tym samym wielu ludzi pozostaje długi czas samotnych, nie mając możliwości otwarcia się na nowe znajomości. Na całe szczęście wcale tak być nie musi, ponieważ dostępne dziś technologie pozwalają poznać nowe osoby, nie ruszając się od ekranu komputera lub innego urządzenia z dostępem do sieci. To naprawdę wiele ułatwia, bo osoby z małych miast, te zabiegane, nieśmiałe lub też z innych powodów niemogące poszerzyć krąg znajomych mogą na specjalnych stronach www zawrzeć nowe znajomości. Mowa tu jest o portalach randkowych, które stanowią dziś niemałe ułatwienie. Tym samym nie warto ich pomijać, szukając kogoś, z kim chcemy spędzić czas.

Mechanizm ten jest szczególnie podstępny w kontekście platform do nawiązywania relacji, gdzie walidacja przychodzi w formie wymiernych wskaźników: dopasowań, polubień, pochlebnych wiadomości. Po okresie milczenia lub serii nieudanych rozmów, otrzymanie wyraźnego sygnału zainteresowania od atrakcyjnej osoby może wywołać stan euforii. W tym momencie łatwo jest popełnić błąd poznawczy: utożsamienie rzadkości zdarzenia (czyjegoś zainteresowania) z jego wysoką wartością. Mózg podpowiada: „Skoro tak trudno o zainteresowanie, a ta osoba je okazuje, to musi być coś wyjątkowego”. To prowadzi do zawieszenia krytycznej oceny. Przestajemy dostrzegać niezgodności z naszymi wewnętrznymi kryteriami, ponieważ skupiamy się na przyjemnym uczuciu bycia wybranym. Bagatelizujemy czerwone flagi, tłumaczymy sobie niepokojące zachowania („może po prostu ma gorszy dzień”), a przede wszystkim – przestajemy pytać, czy ta osoba jest dla nas naprawdę dobra, koncentrując się na tym, że my jesteśmy dla niej atrakcyjni. To fundamentalne odwrócenie perspektywy, które prowadzi do związków opartych na zaspokajaniu potrzeb walidacyjnych, a nie na autentycznym partnerstwie.

Drugi poziom problemu to różnica między zainteresowaniem a dopasowaniem. Zainteresowanie jest często reakcją na powierzchowne cechy: atrakcyjność fizyczną, dobry profil, błyskotliwość w pierwszych wiadomościach. Jest dynamiczne, może rosnąć i maleć. Dopasowanie natomiast dotyczy statycznych, głębokich struktur: systemu wartości, życiowych priorytetów, rytmu dnia, sposobu radzenia sobie ze stresem, potrzeby bliskości versus autonomii. Można być bardzo zainteresowanym kimś, kto ma zupełnie inny plan na życie (np. osoba pragnąca dzieci vs. osoba zdecydowanie ich niechcąca), inną hierarchię wartości (kariera nad wszystko vs. życie rodzinne) lub skrajnie różny temperament (żywe srewo vs. domator). Zainteresowanie może przez chwilę maskować te różnice chemią i napięciem, ale z czasem one wyjdą na jaw i staną się źródłem konfliktu. Spokój emocjonalny zaś jest właśnie owocem dobrego dopasowania. To nie jest stan pasywny czy nuda. To głębokie poczucie bezpieczeństwa, które bierze się z wiedzy, że druga osoba rozumie cię i szanuje twoje granice, że nie musisz grać ani udawać, że wasze podstawowe oczekiwania wobec relacji są zbieżne. Relacja oparta tylko na zainteresowaniu jest jak dom zbudowany na ruchomych piaskach – każdy wiatr niepewności może go zachwiać. Relacja oparta na dopasowaniu i spokoju emocjonalnym ma fundament ze skały.

Jak zatem praktycznie oprzeć się pokusie obniżenia standardów? Kluczem jest uświadomienie sobie swoich rdzennych potrzeb i wartości PRZED wejściem w fazę intensywnego zainteresowania ze strony konkretnej osoby. Spisz je, traktując jak listę niepodważalną. Mogą to być kwestie takie jak: uczciwość, szacunek dla mojego czasu, stabilność emocjonalna, podobny stosunek do finansów, chęć posiadania (lub nieposiadania) dzieci, sposób rozwiązywania konfliktów. Kiedy pojawi się osoba, która okazuje zainteresowanie, świadomie odnieś jej zachowanie i deklaracje do tej listy. Jeśli widzisz wyraźne rozbieżności, zadaj sobie pytanie: „Czy mogę zaakceptować tę różnicę za 5 lat?”. Jeśli odpowiedź brzmi „nie” lub „nie wiem”, jest to znak, że prawdopodobnie chcesz zignorować różnicę pod wpływem przyjemnego uczucia bycia pożądanym. Równie ważne jest zarządzanie własną samotnością i poczuciem braku. Inwestuj czas w przyjaźnie, pasje, rozwój osobisty. Im pełniejsze jest twoje życie poza poszukiwaniem partnera, tym mniej prawdopodobne, że potraktujesz zainteresowanie drugiej osoby jako jedyną linę ratunkową. Będziesz mógł je ocenić chłodniej, z pozycji osoby, która ma coś do zaoferowania i coś do stracenia – swój wewnętrzny spokój i zgodę z samym sobą. Pamiętaj, że na serwisach umożliwiających poznawanie nowych ludzi wiele osób szuka niekoniecznie głębokiego dopasowania, ale potwierdzenia własnej atrakcyjności. Twoim zadaniem jest odróżnić te poszukiwania od szczerej chęci poznania ciebie jako człowieka. Nie obniżaj swoich standardów. To one są strażnikami przyszłości, w której nie będziesz musiał wybierać między byciem kochanym a byciem sobą.

Byłaś na wakacjach swoich marzeń. Poznałaś na nich faceta swoich marzeń. Wszystko brzmi jak totalne marzenia no oprócz.... tych tysięcy kilometrów które was dzielą. Zanim zdecydujesz się wejść w związek na odległość, pozwól przedstawić ci kilka zimnych faktów, która powinnaś wiedzieć.

Twoja najlepsza koleżanka - samotność

No tak, wszystkie twoje kumpele spędzają ten weekend ze swoimi partnerami. Basia pojechała łowić ryby z Robertem chociaż ich nie znosi, a za to Iwonkę wziął Paweł na romantyczny wypad w góry. Do kogo by tu jeszcze zadzwonić... Marzenka? Nie, je obiad u rodziny Tomka... Może Ola? Biedaczynka się rozchorowała i postanowiła siedzieć z Sebastianem i oglądać Netflixa cały weekend. A ty co robisz? Kolejny samotny wypad na zakupy, czy może do klubu? Ale pamiętaj, nie tańcz z nikim tam poznanym, po przecież zobowiązałaś się do wierności swojemu kochanie zza granicy...

Kiedy to ja ostatnio uprawiałam seks?

To pytanie będziesz zadawać sobie bardzo często. I odpowiedź na to będzie zawsze taka sama. Za dawno temu. No ale co poradzisz, faceta w samolot możesz co najwyżej wsadzić.

Przytulasy - nie dla ciebie

Stresujący dzień w pracy, jednak twoje bubu nie ma przy sobie telefonu i nie może odebrać? Spokojnie, nikt też cię nie przytuli, ani nie nakarmi. No chyba, że masz jakieś zwierzątka domowe, które mogą ci to zastąpić

Ryzyk fizyk ale może się to opłacić

Powiem ci to prosto szczerze. Związki na odległość są wyjątkowo okrutnie okropne. Jeśli jednak znalazłaś tego kogoś, kto sprawia, że czujesz się lepiej, a starość nie wydaje ci się taka straszna - zainwestuj w to troche czasu. Może się to okazać totalną porażką/przygodą twojego życia albo partnerem na długie lata. Kto nie ryzykuje nie wygrywa.