portal randkowy smartpage.pl
Zdjęcie na portalu randkowym
Płeć: Mężczyzna Imię: Nie podano Wiek:27 Wzrost: 186 Sylwetka:Nie podano Dzieci: Nie podano Wykształcenie:Nie podano Województwo: Mazowieckie Miasto: Legionowo Styl:Nie podano Mieszkam:Nie podano Szukam tutaj:Nie podano Pierwsza randka:Nie podano Znak zodiaku:Nie podano

Napisz a wszystko Ci opowiem :*

całuśny delikatny dowcipny dyskretny dziki kreatywny otwarty pewny siebie

coś ciekawego drinkowanie filmik u Ciebie filmik w domu przygoda(bez podtekstu) randka

Każdy związek pomiędzy dwojgiem ludzi przechodzi kilka etapów, zwanych też czasem porami roku. To, na jakim etapie aktualnie się znajdujecie, może wpływać na wasze wzajemne relacje, a także doprowadzać do niepotrzebnych napięć i konfliktów. Najważniejsze to zrozumieć, że związek ewoluuje, być może w odrobinę innym tempie dla każdego z was.

Nie oznacza to, że druga strona traci zainteresowanie czy przestaje darzyć swojego wybranka gorącym uczucie. Jakie „pory roku” wyróżnić można w każdym związku? Na początku pojawia się wiosna. Jest to czas zakochania się, kiedy dwoje ludzi odczuwa do siebie silne przyciąganie. Uczucie jest nowe, chce się więc jak najwięcej czasu spędzać z drugą osobą. Ludźmi targa wówczas burza hormonów. Następnie pojawia się lato – okres głębszego poznania się, jednakowo na poziomie fizycznym, psychicznym czy duchowym. Na tym etapie życia zaczynają tworzyć wspólny świat. Kolejnym etapem jest jesień, gdzie poziom fascynacji słabnie i przestajemy idealizować naszego partnera, a widzimy go takim, jaki jest. Poznajemy wady partnera, ale też sami zaczynamy okazywać cechy, które wcześniej były ukryte. To, czy przetrwamy pierwsze konflikty i kłótnie zdeterminuje, czy związek okaże się trwały. Zima jest okresem oddalenia się od siebie – nie końca uczucia. Znamy się już na tyle dobrze, jesteśmy pewni naszego partnera, że zaczynamy żyć też dla siebie, chcemy zrobić coś samodzielnie. Nie należy jednak zapominać o partnerze.

W obecnych czasach coraz więcej się mówi o tym, że związek powinien być partnerski. Jeszcze lata temu, nikt nie brał pod uwagę tego, żeby oboje małżonkowie byli dla siebie partnerami. Od zawsze rola kobiety i mężczyzny była jasno wyznaczona. Niestety czasy się zmieniają i rola partnera w związku jest bardzo ważna.


Czym jest partnerstwo w związku?


To nic innego jak równa odpowiedzialność za wszystkie obowiązki domowe. Kiedyś rola kobiety była taka, że wychowywała dzieci, dbała o dom i tworzyła ognisko domowe, zaś mąż pracował. Dziś role w większości się zmieniły i pracują oboje, zaś obowiązki w domu cały czas należą do kobiety. Z tego powodu coraz więcej kobiet domaga się, żeby partner był nie tylko małżonkiem, lecz także partnerem w życiu. To znaczy, iż powinien wziąć pod uwagę, że żona także pracuje i tak samo jak jemu, należy się jej odpoczynek. Zatem w sprawach domowych także jego działanie, np. wykąpanie dzieci czy sprzątnięcie po kolacji, powinno być naturalnym odruchem.


Czy partnerstwo w związku to tylko prace w domu i przy dzieciach?


Choć wiele osób tak uważa, nie jest to jedyny powód. W czasach, kiedy seks małżeński był tematem tabu, wiele osób uważało, że kobieta w tym czasie nie ma wiele do powiedzenia. Dziś wygląda to zupełnie inaczej. Obecnie seks partnerski to taki, w którym oboje zaspokajają swoje oczekiwania. Żadne z nich nie ukrywa przed drugim tego, czego oczekuje od związku i seksu, co bardzo buduje związek. W sytuacji, gdy para chce mieć rzeczywiście związek partnerski, nie ukrywa tego. Oboje mówią sobie, czego oczekują od drugiej osoby, włącznie z nastawieniem na seks partnerski.


Po co właściwie jest związek partnerski?


Wbrew pozorom nie jest to błaha sprawa, ponieważ tak naprawdę szczerość i partnerstwo w związku cementuje go, a rozwiązywane na bieżąco niejasności, budują relacje między małżonkami/czy partnerami Nie tylko psychologowie tak uważają, lecz sami zainteresowani, którzy takie zasady wprowadzili. Tacy ludzie zwrócili wyraźną uwagę, iż kiedy związek jest partnerski, o wiele łatwiej przechodzi on przez burze. To znaczy, że każdy problem, jaki się pojawi, jest natychmiast rozwiązywany. Kiedy problem jest bardzo duży i niezależny od danej osoby, to partnerzy się wzajemnie wspierają, co sprawia, że nawet najtrudniejsze problemy da się pokonać. Często w takiej sytuacji para doskonale zdaje egzamin z partnerstwa. Wychodzi z niego silniejsza i lepiej zespolona. Taki partner nie zarzuci bardzo zmęczonej i chorej kobiecie, „co ty robiłaś cały dzień”, ponieważ doskonale wie, co znaczy siedzenie w domu z dziećmi i opieka nad domem. Między innymi właśnie z tego powodu coraz więcej par staje się gorącymi zwolennikami partnerstwa w związku. Związek jest usłany ogromem problemów, zaś partnerstwo powoduje, że oboje wiedzą, czym jest opieka nad dziećmi, praca w domu itd.


Dla wielu mężczyzn, w takich związkach, to nie jest pomoc żonie, tylko wspólna praca, gdyż oboje tworzą dom. Tego rodzaju rozwiązania są najlepsze dla każdej pary, ponieważ wprowadzają współpracę i wspólną pomoc w rozwiązywaniu problemów.

Toksyczny związek jest obecnie lekko nadużywanym terminem, przez co to wyrażenie zupełnie straciło na znaczeniu. Coraz więcej kobiet o nim fantazjuje, a osoby, które naprawdę są w nim uwięzione, nie mogą liczyć na zrozumienie ani wsparcie. Czy toksyczne związki należy w takim razie ratować, starać się zrozumieć i naprawić naszego partnera, czy może wręcz przeciwnie, ratować się przed wyniszczającą relacją?


Brak wsparcia i oczekiwanie zrozumienia
W naszym społeczeństwie od ofiar oczekuje się wyraźnych śladów przemocy, najlepiej na twarzy lub na rękach. Dzieje się tak dlatego, że lepiej wierzyć nam w to, że nic się nie stało, bo nie wymaga to od nas żadnego wysiłku. Dlatego osoby doświadczające przemocy psychicznej, finansowej lub mikroagresji w swoim związku są do dziś bagatelizowane, a często wymaga się od nich nawet, aby były bardziej wyrozumiałe dla swoich partnerów czy partnerek, bo może mieli gorszy dzień w pracy albo to ofiara ich sprowokowała. W ten sposób utrzymuje się przekonanie, że gdy związek jest toksyczny, powinniśmy go za wszelką cenę ratować.


Ja go zmienię!
Nie pomagają w wyrwaniu się z tego przekonania liczne produkcje, filmowe i książkowe, które cały temat toksycznego związku spłycają i przedstawiają go w romantycznym świetle, gdzie ostatecznie toksyczny partner zmienia się z miłości z porządnego faceta. Problem jest w tym, że w życiu rzadko to tak wygląda. Bardzo powszechne jest za to, że osoba, która wchodzi w związek z nastawieniem, że ona sprawi, że on się zmieni, ostatecznie staje się ofiarą i cieniem samej siebie, bo związek ją zwyczajnie wyniszcza. A ona, zamiast to przyznać, brnie w związek dalej.


Każda toksyczna relacja Ci szkodzi
Kiedy czujesz, że wpadłaś w toksyczny związek, nie czekaj, aż twoje przypuszczenia potwierdzą się w stu procentach. Im dłużej w nim tkwisz, tym gorzej na tym wychodzisz i tym mocniej przywiązujesz się do destrukcyjnego partnera. Toksyczne związki są oparte na mechanizmie przyciągania. Partner może wmawiać Ci, że nie dasz sobie bez niego rady lub że nikt inny Cię nie zechce i nawet jeśli sama w to nie wierzysz, twoja podświadomość zaczyna chłonąć te komunikaty. W kluczowym momencie może się więc okazać, że nie masz siły, aby wydostać się z niszczącej Cię relacji, a twój partner na pewno to wykorzysta.