Pierwsze randki obok egzaminów to najbardziej stresujące sytuacje, z jakimi przyjdzie nam zmierzyć się w życiu. Nic w tym dziwnego, w końcu od tego, jak pójdą, może zależeć przyszłość naszej relacji. Chcemy wypaść jak najlepiej, a przez to bardziej skupiamy się na nie popełnieniu błędów i w konsekwencji faktycznie popełniamy ich więcej. Nie oznacza to jednak, że nie mamy sposobów, żeby radzić sobie ze stresem w takiej sytuacji.
Dowiedz się czegoś o drugiej osobie
Idąc na pierwszą randkę, wypadałoby wiedzieć o danej osobie trochę więcej, niż tylko imię i to jak wygląda jej zdjęcie profilowe na portalu randkowym. Wielu z nas rozmawia albo wymienia wiadomości przed pierwszym spotkaniem się w realu, ale często zdarza się, że są to zwykłe small talki i nie rozmawiamy o czymś poważniejszym. Przez to możemy nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, jak mało wiemy o danej osobie albo jak dużo z tego, co wiemy, jest w rzeczywistości zupełnie nieistotne. Jeśli nie będziemy mieć punktów zaczepienia, nie będziemy wiedzieć, od czego rozpocząć rozmowę i jak ją utrzymać, a to zdecydowanie nie pomoże nam w ograniczeniu stresu.
Miej przygotowany pełny plan
Jeśli to Ty zapraszasz na pierwszą randkę i to Ty ją organizujesz, zrób wszystko, żeby plan był dla Ciebie jak najjaśniejszy i z góry dokładnie określony. Jeśli wiesz, że pierwsza randka będzie Cię stresować, niepotrzebnie będzie dodawać sobie kolejnego czynnika w postaci niewidzenia, jaki będzie kolejny punkt programu. Im bardziej pewny będziesz tego, co chcesz robić i gdzie chcesz zabrać swoją przyszłą drugą połówkę, tym łatwiej będzie Ci poradzić sobie ze stresem i znacznie go zmniejszyć. Jasny plan nie tylko da Ci poczucie stabilności, ale do tego będziesz miał coś, do czego będziesz mógł odnieść się w chwili, w której zupełnie się zgubisz.
Nie rób niczego na siłę
Nie zmuszaj się do niczego, nie jedz jedzenia, które Ci nie smakuje, nie zgadzaj się na wyjście w miejsce, do którego zupełnie nie chcesz iść. Wychodzenie poza swoją strefę komfortu z drugą połówką jest fajne, ale tylko, kiedy ta druga połówka jest dla nas kimś naprawdę bliskim, z kim czujemy się komfortowo. Nie ma mowy o takiej relacji na pierwszej randce. Dlatego jeśli osoba, która Cię zaprosiła, proponuję Ci wyjście gdzieś, gdzie nie chcesz iść, po prostu powiedz, że nie masz na to ochoty. To nie tylko pozwoli Ci nie stresować się dodatkowo, ale da znak osobie, z którą jesteś na randce, że ta konkretna czynność nie należy do twoich ulubionych.
W obecnych czasach coraz więcej mówi się o partnerstwie w związku, ponieważ nastały bardzo trudne czasy dla rodzin. Kiedyś relacje rodzinne miały swoją kolejność, której nikt nie przekraczał. Kobieta była strażniczką domowego ogniska, zaś mężczyzna miał za zadanie zapewnić rodzinie utrzymanie. Dziś te proporcje się zatarły, gdyż coraz częściej pracują oboje rodzice. Dlatego partnerstwo w związku jest bardzo ważne, żeby dać sobie radę ze wszystkimi problemami życia codziennego.
Co to takiego - partnerstwo w związku?
Przede wszystkim jest to równorzędne traktowanie kobiety i mężczyzny. To nie znaczy, że mężczyzna urodzi dziecko, bo tego nie da się przeskoczyć, jednak praca przy dzieciach rozłożona jest już na dwie osoby, a nie tylko jedno. W partnerskim związku, mężczyzna nie uważa, iż pomaga żonie, lecz w równym stopniu odpowiada za dom i dzieci. Taka sytuacja jest w dosłownie każdej dziedzinie życia, gdyż nawet seks małżeński jest partnerski. W jaki sposób? Przede wszystkim kobieta też ma w tym coś do powiedzenia, też ma jakieś oczekiwania i potrzeby, które dobry partner weźmie pod uwagę i będzie z takim samym zaangażowaniem realizował, jak własne. Dobry stosunek seksualny cementuje związek, dlatego seks partnerski jest w tym przypadku bardzo ważny.
Czy partnerstwo w związku nie zaburza odwiecznych relacji kobieta-mężczyzna?
Nigdy takie podejście nie zaburzało tego rodzaju relacji. Taka sytuacja wyłącznie je zacieśnia, ponieważ obie osoby w równym stopniu za wszystko odpowiadają. To znaczy, że mąż ma prawo czuć się zmęczony po całodniowej pracy. Żona jednak tak samo będzie wykończona w opiece nad kilkorgiem dzieci. Pomoc męża, by żona spokojnie odpoczęła choć przez chwilę, jest bardzo ważna. Dzięki temu nie psują się relacje łóżkowe, gdyż w miarę wypoczęta żona, będzie także zaangażowana w igraszki łóżkowe. Nie ma nic gorszego, niż oczekiwanie, że będzie partnerski seks, po całym dniu użerania się z dziećmi i ogromie innych prac. W takich sytuacjach kobieta marzy tylko o odpoczynku a nie o bliskości męża.
Jak zatem stworzyć partnerski związek?
Bez szczerej rozmowy się nie obędzie. Już od początku należy wyznaczyć granice, jak ma to wyglądać, po czym skrupulatnie się tego trzymać. Dotyczy to obu stron, ponieważ, jeśli dla świętego spokoju odpuścimy tej drugiej osobie, wówczas bardzo trudno będzie wrócić na właściwe tory. Nad partnerskim związkiem trzeba pracować, ale równie tyle, co wymagamy, dawać też od siebie. Oboje partnerzy muszą mieć poczucie, że są faktycznie w partnerskim związku, a nie wykorzystywani przez drugą osobę. W razie niejasności, należy od razu szczerze rozmawiać i poprawiać relację. Choć związek partnerski jest bardzo trudno stworzyć, są one bardzo trwałe. Dzieje się tak dlatego, że wszystkie problemy od razu są regulowane i wyjaśniane, dzięki czemu nie ma nagromadzonych złych emocji. Jest to jeden z lepszych modeli związku, szczególnie w obecnych czasach. Niestety bez obopólnej współpracy nie utworzy się partnerski związek. Z obu stron musi być chęć i utrzymania takich relacji.
Ludzie nieraz zadają sobie pytanie, czy w naszym nowoczesnym, ciągle przyśpieszającym świecie jest miejsce na miłość. Na taką prawdziwą, romantyczną i dozgonną, rodem z filmów, czy dzieł literackich, jakie przeszły do kanonu lektur obowiązkowych. A może pytanie należy sformułować zupełnie inaczej, a mianowicie: „Czy miłość romantyczna istniej?”. Tutaj u niektórych pojawi się nuta niepokoju. Ktoś zapyta: „Ale jak to? Przecież od lat tworzę udany związek oparty na miłości”. Jednak znajdą się i tacy, których życie nieprzyjemnie doświadczyło. Być może kogoś nurtuje kwestia zasadności stwierdzenia, że miłość jest podstawą związku. Rzec można jedno – ten niezwykle subtelny temat można rozpatrywać na wiele sposobów i pewnie każdy z nich zawiera w sobie jakieś akceptowalne szerzej uzasadnienie.
Miłość to nie uczucie, czyli o odnajdywaniu ponadromantycznych powiązań
Miłość jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Każdy pragnie być akceptowany i – najogólniej rzecz ujmując – dla kogoś ważny. Świadomość, że mamy kogoś, kto zawsze na nas czeka, wspiera oraz stawia na szczycie hierarchii życiowych priorytetów, stanowi motywację do podejmowania działań, a także do pracy nad samym sobą. Dotychczas powstało wiele definicji miłości, tworzonych głównie przez psychologów, filozofów, czy teologów. Choć posiadają one elementy wspólne, żadna nie jest tą – można powiedzieć - powszechnie obowiązującą. Nie ma jednego wytłumaczenia i sprecyzowania całego szeregu zachowań, motywów i odczuć, jakie towarzyszą stanowi określanemu mianem miłości. Zawarte wyżej, nieco kontrowersyjne stwierdzenie „miłość to nie uczucie”, również ma swoje uzasadnienie. Odwołamy się w tym miejscu do słów dra hab. Bartłomieja Dobroczyńskiego, związanego zawodowo z Instytutem Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wskazuje on, że uczucia ze swej definicji są czymś krótkotrwałym. Miłość jego zdaniem jest stanem bliższym woli, aniżeli uczuciu, wymagającym zaistnienia i zaangażowania wielu różnych procesów psychologicznych, przy równoczesnym wspomaganiu ze strony intelektualnej. Można ją porównać do dbania o ogród – potrzeba do tego poświęcenia, czasu, samodyscypliny, powtarzalności pewnych zabiegów, a nawet specjalnego rozkładu zajęć i czasem bolesnych rezygnacji z pewnych rzeczy. Jest to więc coś bardzo złożonego.
Często słyszymy, że między dwojgiem ludźmi musi być chemia. Stwierdzenie to przeniknęło do języka potocznego ze świata nauki. Ktoś na sam widok lub zapach drugiej osoby doznaje euforycznych stanów, przypominających te po zażyciu alkoholu lub środków odurzających. Istnienie takiej „chemii” można nawet sprawdzić za pomocą przyrządów mierzących parametry fizjologiczne – synchronizują się oddechy i rytmy serca. Wszystko to ma podłoże ewolucyjne. Powyższe czynniki wskazują na swego rodzaju seksualno-rozrodcze dopasowanie. Wszystko to często łączy się z niemal bezkrytycznym postrzeganiem partnera i trwa dwa, góra cztery lata. Po tym czasie ktoś nagle orientuje się, że porywająca spontaniczność tak naprawdę jest brakiem chęci życiowej stabilizacji, a uroczy śmiech w rzeczywistości przypomina rechot. Psychologowie uznaliby, że te minione lata były czasem na znalezienie nowych, stabilnych powiązań między osobami, zbudowanie odpowiedniej więzi i wewnętrzne wyrażenie zgodny na „bycie razem”. Związek musi przejść na wyższy poziom, stać się swego rodzaju instytucją. Dwoje ludzi zaczynają łączyć interesy i problemy dnia codziennego – zakup domu lub mieszkania, wybór sprzętów, kredyt, planowanie urlopu itd. Niektóre pary nie wytrzymują tej próby.
Miłość to za mało – tajemnice szczęśliwego związku
Czy sama miłość wystarczy, aby wieść szczęśliwe życie w udanym związku? Danielle B. Grossman, kalifornijska psychoterapeutka specjalizująca się w terapii rodzin oraz par stworzyła długą listę emocjonalnych umiejętności, jakie jej zdaniem są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania związku. Po pierwsze istotne jest rozpoznawanie emocji odczuwanych przez partnera w danej chwili, a także nazywanie i bezpośrednie komunikowanie swoich emocji. Maskowanie, tłumienie w sobie, albo oczekiwanie, że druga osoba odgadnie co nas dręczy, nie jest właściwym działaniem. Tak samo istotne jest radzenie sobie z emocjami w taki sposób, aby nie dopuścić do ich destruktywnego wpływu na partnera. Ciągłe odreagowywanie lub zwracanie się do drugiej osoby bez należnego jej szacunku, jest niedopuszczalne. Tak samo jak nieumiejętność przyjmowania odpowiedzialności na swoje czyny i nieprzepraszanie za nie. Kolejna kwestia to zdolność śmiania się z siebie i spojrzenia na wszystko ze zdrowym dystansem. Niezastąpiona jest też umiejętność przyjmowania słusznej krytyki, bez zaprzeczania, czy stosowania takich taktyk jak obwinianie i zastraszanie. Co jeszcze jest ważne? Dalej amerykańska badaczka wskazuje na następujące aspekty:
- stawianie granic mając na uwadze swoje zdrowie fizyczne i psychiczne
- umiejętność samodzielnego funkcjonowania w społeczeństwie; brak uzależnienia od partnera.
- akceptacja opinii i przekonań partnera, odmiennych od naszych; akceptowanie różnic między nami a partnerem.
- brak chęci do kontroli partnera i stosowania szantażu emocjonalnego.
Na koniec wskazuje na umiejętność akceptacji nudy i prozy życia, a także ujemnych cech charakteru partnera, czy tego, że nie zawsze będziemy zrozumiani. Cenne jest skoncentrowanie się na tym co jest, a nie rozpamiętywanie tego co było. Trzeba też pogodzić się ze świadomością, że każdy wybór ma swoje plusy i minusy, z którymi nieraz przyjdzie nam się mierzyć do końca życia.