W naszej kulturze przyjęło się uważać, że najważniejsze w życiu człowieka, aby być szczęśliwym jest mieć kogoś do kochania, dawać sobie wzajemną miłość. Pomimo tego, że większość z nas jest w związku to jednak rośnie plaga depresji i czujemy się samotnie. Czy jest możliwe zatem, aby miłość nie stanowiła remedium na poczucie osamotnienia? Jak najbardziej tak. Dzieje się tak w przypadku, gdy związek jest niedojrzały a partnerzy traktują się jedynie powierzchownie, nie rozmawiając ze sobą o tym co ich trapi oraz o tym czego oczekują od siebie nawzajem i od swojego wspólnego życia. Może też tak być, że mimo pozornej bliskości, nie ufamy sobie i wolimy przeżywać swoje problemy w samotności. Taki związek na dłuższą metę nie ma sensu, gdyż nie można stworzyć przyszłości na czymś czego nie jesteśmy pewni. Zatem jeśli ta miłość jest tak słaba, może warto pomyśleć o tym, aby w jakiś inny sposób poukładać swoje życie, gdyż mamy je tylko jedno i nie warto marnować ani jednego dnia na bycie samotnym.
Z racji tego coraz częściej nie potrafimy nawiązywać relacji w konwencjonalny sposób, to uciekamy do internetu. Wdaje się nam bowiem, że nie widząc drugiej osoby, jest znacznie łatwiej kogoś poznać. W zasadzie tego rodzaju myślenie nie jest pozbawione sensu, bo w dzisiejszym świecie i tak sporo czasu pozostajemy online. Tym samym znacznie łatwiej jest nam kogoś poznać. W równym stopniu dotyczy to osób starszych i tych młodszych. Zatem już na starcie trzeba obalić mit, że portale randkowe są oblegane tylko przez młode osoby. Co więcej, nie trzeba mieszkać w dużym mieście, aby móc poznać kogoś interesującego. Oczywiście warto mieć z tyłu głowy myśl, że oprócz zalet flirtowania w sieci są też pewne zagrożenia. Nie chcąc się naciąć i sparzyć warto nie tylko samemu mieć prawdziwe zdjęcie plus szczery opis, ale też uważać na innych. W ten sposób nasze szanse na szczery związek czy też prawdziwą miłość znacząco rosną. Reasumując bez względu na wiek czy miejsce zamieszkania przy odrobinie samozaparcia, można zmienić swój los i zaznać miłości.
Znalezienie swojej drugiej połowy na całe życie to paradoksalnie niezbyt łatwe zadanie. Ludzie dobierają się na zasadzie podobieństw, a nawet przeciwieństw, bo często to właśnie one powodują, iż dzięki uzupełnianiu się, związek jest zawsze świeży. Czasem jednak chcemy znaleźć kogoś, kto byłby bardzo podobny do nas. Zwłaszcza jeśli mamy specyficzne zainteresowania, i z góry wiemy, iż osoba o przeciwnych upodobaniach, nie będzie się z nami dogadywać. Jeśli ktoś jest artystą fotografem, zapewne nie znajdzie wspólnego języka z osobą pracującą w markecie. Jak by to wyglądało po ciężkim dniu pracy? Załóżmy, że mąż wróci zmęczony po całym dniu spędzonym w sklepie, a żona zaprowadzi go do pomieszczenia, chwaląc się kolejnym obrazem na płótnie. Czy zmęczony umysł tego człowieka będzie w stanie podziwiać walory artystyczne obrazu? Dlatego też ogromna rozbieżność zawodowa, jak i hobbystyczna, powinna być brana pod uwagę, wybierając się na spotkanie ze swoją przyszłą połową. Zainteresowania, które odgrywają kluczową rolę w naszym życiu, powinny jednak po części łączyć dwoje ludzi, będących razem.