Kobieta niezależna, co tak naprawdę znaczy ten termin? Każdy z nas definiuje to inaczej. Dla jednych to kobieta sukcesu, która pracuje i zarabia wyłacznie dla siebie. Dla innych zaś to kobieta, która nie posiada partnera i jest z tego powodu szczęśliwa, ponieważ nie czuje się zależna od drugiej osoby. Jeszcze inni mogą definiować ją jako osobę z własnym zdaniem.
W dawnych czasach kobiety były bardzo ograniczone, nie miały prawa głosu, ich obowiązkiem było opiekowanie się domem i dziećmi. Ich zdanie traciło na znaczeniu ze wzgląd na sam fakt, że były kobietami. Prawo do głosu nie tylko w życiu prywatnym, ale również społecznym i politycznym czy prawo do wiedzy przysługiwało tylko mężczyznom z racji, że kobiety były za głupie, aby decydować o losie swoim, a tym bardziej innych ludzi. Przez długi okres czasu musiały być zależne od ojców i mężów, traktowane jako "gorsza płeć”. Kobietom przyczepiono tabliczkę, która nakazywała im wierność oraz uległość wobec swoich mężów i Panów. Bezsilność kobiet wobec dość niekorzystnej sytuacji, w jakiej zostały postawione rosła wraz z wiekiem. Nie mniej kobiety coraz bardziej zaczęły się buntować przeciwko traktowaniu ich jak przedmiot toteż widzimy dzisiaj tego skutki.
W najgorszej sytuacji znajdowały się kobiety, które zostały sprzedane swym podwładnym. Niezdolne do walki lub wyrażenia słowa protestu musiały pogodzić się z tym, że ich życie zależało od woli i nastroju Pana. Musiały być bezwarunkowo posłuszne jako istoty bezbronne, oddane w ręce innego człowieka przeważającego je siłą nie tyle fizyczną, co władzy i statusu.
Dawniej, choć wcale można powiedzieć, że nie tak dawno, zaczęto traktować kobiety inaczej. Zaczęły zajmować się również dziedziną rachunkowości. Słabością mężczyzn stało się zarządzanie, dlatego powierzali tą żmudną robotę kobietom, a sami wyjeżdżali w teren doglądać swych włości, zawierać umowy oraz pełnić funkcję reprezentacyjną. Wówczas wtedy kobiety czuły się uznane.
Z upływem czasu kobiety zyskiwały coraz więcej praw, choć nadal istnieją państwa "zacofane", w których wciąż są pod pełną kontrolą mężczyzn traktowane nawet gorzej niż w poprzednich czasach. Być może jest to skutek zmian, jakie zaszły w różnych dziedzinach kultury lub religii.
Dzisiaj, feministki walczą o równouprawnienie w kwestiach wykonywanych zawodów, w społeczeństwie, w rodzinie, polityce itd. Zajmują się również m. in. walką z męską dominacją, tolerancją homoseksualizmu oraz dopuszczalnością aborcji. Zdaniem wielu ludzi kobiety wciąż powinny zajmować się opieką nad domem i dziećmi, bez prawa decydowania o sobie i być zależne od mężczyzn, gdyż taka jest ich rola. Zdecydowana większość kobiet uważa, że skoro również są ludźmi tak jak i mężczyźni mają prawo do własnych decyzji, porażek oraz sukcesów.
Obraz „kobiety niezależnej” jest w bardzo dużym stopniu pożądany przez współczesne kobiety, które chcą uwolnić się od stereotypów i przeszłości swoich przodkiń, którą nadal posługują się niektóre części społeczeństwa.
Dla wielu osób związek to ciągłe wyrzeczenia i rezygnowania z rzeczy dla nas ważnych dla naszego partnera. Prawda jest jednak taka, że jakbyśmy wszyscy podchodzili tak do związków, to nikt nie byłby szczęśliwy i spełniony. Wiele osób nie do końca rozumie, że związek powinien służyć obu stronom i że mamy takie samo prawo, jak nasz partner, a on ma obowiązek to uszanować.
1. Masz prawo nie chcieć wychodzić na randki
Są osoby, które nie lubią ciągłych wyjść i miejsc pełnych ludzi. I naszym obowiązkiem jest to uszanować i nie wyciągać ich na siłę na miasto czy do restauracji. Masz prawo nie chcieć wychodzić na randki albo nie mieć czasu na przygotowania, dojazd i ostatecznie spotkanie w centrum. Jeśli twój partner nie może znieść ciągłego siedzenia w domu, to znaczy po prostu, że nie jesteście do siebie dobrze dobrani. Jeśli nie będziecie w stanie znaleźć sposobu na wspólne spędzania czasu, które będzie odpowiadać wam obojgu, przyjdzie czas na kompromisy, ale nigdy do niczego się nie zmuszaj!
2. Masz prawo nie wiedzieć, czego chcesz
Kojarzysz ten moment w komedii romantycznej, gdy główna bohaterka mówi, że sama nie wie, czego chce? Może Ci się wtedy wydawać, że Ty wiedziałabyś na jej miejscu, co wybrać, ale może się okazać, że postawiona w takiej sytuacji będziesz miała poważne wątpliwości. Nie ma w tym niczego złego, w końcu każdy ma prawo się wahać. Gorzej dzieje się, gdy twój partner naciska na Ciebie na szybkie podjęcie decyzji. Nie musisz się jednak do niego dostosowywać, o ile nie jest to sytuacja kryzysowa. Daj sobie czas i nie podejmuj decyzji, dopóki nie będziesz jej w pełni pewna.
3. Masz prawo nie zgadzać się na coś, na co twój partner naciska
To łączy się z punktem drugim, ale nie do końca. Nasz partner czasami będzie naciskał na nas w jakiejś kwestii, często ważnej dla niego z konkretnych względów. Jako partnerka powinnaś od czasu do czasu ustępować i godzić się na wyjścia czy jakiś zakup, ale nie musisz tego robić z zasady. Jeśli czujesz się z czymś niekomfortowo albo propozycja przekracza twoje granice, odmów. Twój partner ma obowiązek to zaakceptować i przestać naciskać. Jeśli jednak zacznie być agresywny, słownie lub fizycznie, nie czekaj na kolejny raz i od razu zakończ niebezpieczny związek!
4. Masz prawo robić rzeczy, które nie podobają się twojemu partnerowi
Oczywiście nie dotyczy to rzeczy, które mają jakikolwiek związek z nim, bo jeśli coś wymaga jego udziału, a on się nie zgodzi, to nie ma o czym mówić, musisz zaakceptować brak jego zgody. Chodzi jednak o inną, bardzo powszechną sytuacją, gdy partner zwraca Ci uwagę, że nie podoba Ci się sposób, w jaki się ubierasz albo twoje pasje. Masz prawo wyglądać i robić, co tylko zechcesz i twój partner nie ma w tej kwestii niczego do gadania. Jeśli nie jest w stanie pogodzić się z tym, jaka naprawdę jesteś, to najwyraźniej na Ciebie nie zasługuje i nie powinnaś kontynuować z nim związku.
5. Masz prawo wymagać wypełnienia obowiązków powierzonych twojemu partnerowi
Jeśli na początku związku umówiliście się na pewne zasady, masz prawo oczekiwać, że partner będzie ich przestrzegał. To samo dotyczy obowiązków, na które zgodził się w trakcie trwania waszego związku albo rzeczy, do których zrobienia zobligował się jednorazowo. Jeśli twoja druga połówka nie potrafi wywiązać się z obietnicy, będzie to mocno rzutowało na waszą przyszłość i jeśli już teraz Cię to drażni, możesz być pewna, że im dalej, tym będzie tylko gorzej. Warto więc zadać sobie podstawowe pytanie “czy jestem w stanie to znieść?”. Jeśli już teraz odpowiadasz “nie”, to zły znak dla waszego związku.
Im bardziej zależy nam na znalezieniu drugiej połówki, tym cięższe się to wydaje. Jeśli to zdanie oddaje idealnie sytuację, w której się obecnie znajdujesz, najpewniej zastanawiasz się, co może być przyczyną takiego stanu rzeczy. Aby się tego dowiedzieć, koniecznie zapoznaj się z tą listą 5 powodów, przez które pomimo usilnych prób, wciąż nie możesz znaleźć bratniej duszy!
1. Nie wiesz, gdzie szukać
Często zdarza się, że osoby, które „przyciągają” do siebie toksycznych partnerów szukają drugiej połówki w złych miejscach. Być może często chodzisz do klubów i tam poznajesz osoby, które potrafią skraść twoje serce. Zamiast tego lepiej poszukać osób, z którymi łączy Cię coś więcej niż ulubiony drink i z którą będziesz mogła rozmawiać całymi godzinami na tematy, które pasują wam obojgu. Dobrym pomysłem jest założenie konta na portalu randkowych dedykowanym osobom z twoją pasją lub zapisaniu się na event czy inne wydarzenie, na którym możesz spotkać kogoś o podobnych zainteresowaniach.
2. Wysyłasz sprzeczne sygnały
Ciężko zaangażować się w związek z kimś, kogo intencji nie jesteśmy pewni. Sprzeczne sygnały to głównie domena kobiet, ale mężczyźni też potrafią nas zdezorientować. Jeśli bardzo starasz się dać drugiej osobie do zrozumienia, że ją lubisz, ale nie mówisz jej tego wprost, nigdy nie możesz być pewna, jak on odbierze twoje sygnały. Często pozbawione kontekstu wcale nie są oczywiste, a mężczyźni znacznie gorzej ten kontekst wyłapują. Dlatego w wyrażaniu swoich uczuć czy emocji znacznie lepiej sprawdzi się szczera rozmowa niż gesty, które dla Ciebie mogą wydawać się oczywiste.
3. Twój charakter lub aparycja odstrasza potencjalnych partnerów
Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: jeśli przez długi czas nikogo nie znalazłeś, mimo licznych prób i kandydatów na drugą połówkę, problem może być po twojej stronie. Czasami jakiś nasz element, zachowania, ubioru czy aparycji ogółem, jest odpychający. Może chodzić o jakąś absolutną drobnostkę, która przesądza o przyszłości waszej relacji. Warto poświęcić chwilę i zastanowić się, co w nas może być takim odstraszakiem i jak możemy to zmienić. Oczywiście nie należy zmieniać siebie całkowicie albo wykreślać elementów siebie, z których jesteśmy dumni!
4. Dajesz się wykorzystywać
Bardzo często osoby, które nie mogą znaleźć sobie poważnego partnera, padają ofiarą toksycznych osób w związkach. Dzieje się to głównie dlatego, że sami przyciągamy osoby, które chcą nas wykorzystać. Możemy po prostu dawać otoczeniu jasne sygnały, że nie potrafimy wyznaczyć stanowczych granic albo nie potrafimy się wycofać, gdy czujemy, że sprawy zaszły za daleko. Wbrew pozorom ludzie, którzy dają się wykorzystywać, nie uczą się na błędach, zazwyczaj są to wysoko wrażliwe osoby, które w każdym starają się widzieć dobro i dawać zawsze drugie szanse.
5. Sama odrzucasz potencjalnych partnerów
“Za wysokie progi na twoje nogi” to nie tylko znane powiedzenie, dla wielu osób to podstawowa zasada randkowania. Możliwe, że sama stawiasz za wysokie wymagania, co odstrasza potencjalnych partnerów, bo czują, że patrzysz na nich z góry, bądź sama od razu zrywasz daną znajomość, nie odbierasz telefonów etc. Czasami w ten sposób możemy stracić okazję do zbudowania związku z naprawdę interesującą osobą, którą skreślamy tylko dlatego, że uważamy, że nie jest dla nas odpowiednia. Czasami może to działać również w drugą stronę, gdy nie dopuszczamy do siebie, że ktoś z “półki wyżej” może być nami zainteresowany.