Znalezienie swojej drugiej połowy na całe życie to paradoksalnie niezbyt łatwe zadanie. Ludzie dobierają się na zasadzie podobieństw, a nawet przeciwieństw, bo często to właśnie one powodują, iż dzięki uzupełnianiu się, związek jest zawsze świeży. Czasem jednak chcemy znaleźć kogoś, kto byłby bardzo podobny do nas. Zwłaszcza jeśli mamy specyficzne zainteresowania, i z góry wiemy, iż osoba o przeciwnych upodobaniach, nie będzie się z nami dogadywać. Jeśli ktoś jest artystą fotografem, zapewne nie znajdzie wspólnego języka z osobą pracującą w markecie. Jak by to wyglądało po ciężkim dniu pracy? Załóżmy, że mąż wróci zmęczony po całym dniu spędzonym w sklepie, a żona zaprowadzi go do pomieszczenia, chwaląc się kolejnym obrazem na płótnie. Czy zmęczony umysł tego człowieka będzie w stanie podziwiać walory artystyczne obrazu? Dlatego też ogromna rozbieżność zawodowa, jak i hobbystyczna, powinna być brana pod uwagę, wybierając się na spotkanie ze swoją przyszłą połową. Zainteresowania, które odgrywają kluczową rolę w naszym życiu, powinny jednak po części łączyć dwoje ludzi, będących razem.
Pierwsza randka może być zapowiedzią czegoś niezwykłego, ale niekoniecznie musi przerodzić się w długoletni związek albo pełen namiętności romans. Często pierwsze spotkania są tymi jedynymi, bo jedna ze stron albo obie zachowują się w sposób, którego nie jesteśmy w stanie zaakceptować u naszego partnera. Takie wrażenie może pozostawić po sobie niewłaściwe pytanie albo ważne pytanie zadane w niewłaściwym momencie.
Poprzednie związki twojej drugiej połówki
Lepiej nie pytaj o byłe partnerki lub byłych partnerów osoby, z którą jesteś na pierwszej randce. Takie pytania w ogóle nie powinny pojawiać się na początku waszej znajomości, chyba że on sam zacznie coś Ci zdradzać. Pamiętaj, że często jest to bolesny temat, szczególnie jeśli poprzedni związek był dość długi i miał spore szanse na szczęśliwe zakończenie. Jeśli nie chcesz słuchać przez pół wieczoru o tym, jak paskudna okazała się być ta poprzednia osoba, to lepiej pomiń ten temat. Do tego wracanie do niego może sprawić, że twój partner zacznie porównywać Cię do swojej byłej, co nigdy nie wyjdzie na twoją korzyść.
Stan majątkowy i miejsce pracy
Pieniądze to zawsze drażliwy temat, a na pierwszej randce pytanie o nie zawsze wygląda źle. Osoba, która zaczepia o ten temat, wyraźnie pokazuje, co w pierwszej kolejności interesują ją u jej nowego partnera i czego od niego oczekuje. Tak samo może zostać odebrane pytanie o miejsce pracy. Badania pokazują, że wciąż znaczna większość kobiet jest gotowa związać się tylko z mężczyzną, który zarabia więcej od nich. Twój partner nie raz słyszał o kobietach, które uwodzą tylko bogatych mężczyzn albo przez pryzmat ich zarobków decydują, czy nadają się na związek. Nie pytaj go, ile zarabia, jeśli Cię to naprawdę nie interesuje.
Wizje waszej wspólnej przyszłości
Na pierwszej randce nie powinnaś jeszcze w ogóle zakładać, że on chce spędzić z Tobą resztę swojego życia. Mężczyźni na tym etapie nie wiedzą jeszcze nawet, czy dojdzie do drugiego spotkania, nie zarzucaj go więc pytaniami o to, ile dzieci chce mieć albo czy wie już, w jakim mieście chce mieć dom. Jest na to zdecydowanie za wcześnie, a jeśli takich pytań pojawi się za dużo albo padną w nieodpowiednim momencie, on pomyśli, że jesteś zdesperowana i szukasz kogoś na szybko. Nawet jeśli to prawda, to nie daj po sobie tego poznać. On najpierw musi poczuć się z Tobą swobodnie, żeby zacząć patrzeć na Ciebie jako na miłość swojego życia.
Mechanizm ten jest szczególnie podstępny w kontekście platform do nawiązywania relacji, gdzie walidacja przychodzi w formie wymiernych wskaźników: dopasowań, polubień, pochlebnych wiadomości. Po okresie milczenia lub serii nieudanych rozmów, otrzymanie wyraźnego sygnału zainteresowania od atrakcyjnej osoby może wywołać stan euforii. W tym momencie łatwo jest popełnić błąd poznawczy: utożsamienie rzadkości zdarzenia (czyjegoś zainteresowania) z jego wysoką wartością. Mózg podpowiada: „Skoro tak trudno o zainteresowanie, a ta osoba je okazuje, to musi być coś wyjątkowego”. To prowadzi do zawieszenia krytycznej oceny. Przestajemy dostrzegać niezgodności z naszymi wewnętrznymi kryteriami, ponieważ skupiamy się na przyjemnym uczuciu bycia wybranym. Bagatelizujemy czerwone flagi, tłumaczymy sobie niepokojące zachowania („może po prostu ma gorszy dzień”), a przede wszystkim – przestajemy pytać, czy ta osoba jest dla nas naprawdę dobra, koncentrując się na tym, że my jesteśmy dla niej atrakcyjni. To fundamentalne odwrócenie perspektywy, które prowadzi do związków opartych na zaspokajaniu potrzeb walidacyjnych, a nie na autentycznym partnerstwie.
Drugi poziom problemu to różnica między zainteresowaniem a dopasowaniem. Zainteresowanie jest często reakcją na powierzchowne cechy: atrakcyjność fizyczną, dobry profil, błyskotliwość w pierwszych wiadomościach. Jest dynamiczne, może rosnąć i maleć. Dopasowanie natomiast dotyczy statycznych, głębokich struktur: systemu wartości, życiowych priorytetów, rytmu dnia, sposobu radzenia sobie ze stresem, potrzeby bliskości versus autonomii. Można być bardzo zainteresowanym kimś, kto ma zupełnie inny plan na życie (np. osoba pragnąca dzieci vs. osoba zdecydowanie ich niechcąca), inną hierarchię wartości (kariera nad wszystko vs. życie rodzinne) lub skrajnie różny temperament (żywe srewo vs. domator). Zainteresowanie może przez chwilę maskować te różnice chemią i napięciem, ale z czasem one wyjdą na jaw i staną się źródłem konfliktu. Spokój emocjonalny zaś jest właśnie owocem dobrego dopasowania. To nie jest stan pasywny czy nuda. To głębokie poczucie bezpieczeństwa, które bierze się z wiedzy, że druga osoba rozumie cię i szanuje twoje granice, że nie musisz grać ani udawać, że wasze podstawowe oczekiwania wobec relacji są zbieżne. Relacja oparta tylko na zainteresowaniu jest jak dom zbudowany na ruchomych piaskach – każdy wiatr niepewności może go zachwiać. Relacja oparta na dopasowaniu i spokoju emocjonalnym ma fundament ze skały.
Jak zatem praktycznie oprzeć się pokusie obniżenia standardów? Kluczem jest uświadomienie sobie swoich rdzennych potrzeb i wartości PRZED wejściem w fazę intensywnego zainteresowania ze strony konkretnej osoby. Spisz je, traktując jak listę niepodważalną. Mogą to być kwestie takie jak: uczciwość, szacunek dla mojego czasu, stabilność emocjonalna, podobny stosunek do finansów, chęć posiadania (lub nieposiadania) dzieci, sposób rozwiązywania konfliktów. Kiedy pojawi się osoba, która okazuje zainteresowanie, świadomie odnieś jej zachowanie i deklaracje do tej listy. Jeśli widzisz wyraźne rozbieżności, zadaj sobie pytanie: „Czy mogę zaakceptować tę różnicę za 5 lat?”. Jeśli odpowiedź brzmi „nie” lub „nie wiem”, jest to znak, że prawdopodobnie chcesz zignorować różnicę pod wpływem przyjemnego uczucia bycia pożądanym. Równie ważne jest zarządzanie własną samotnością i poczuciem braku. Inwestuj czas w przyjaźnie, pasje, rozwój osobisty. Im pełniejsze jest twoje życie poza poszukiwaniem partnera, tym mniej prawdopodobne, że potraktujesz zainteresowanie drugiej osoby jako jedyną linę ratunkową. Będziesz mógł je ocenić chłodniej, z pozycji osoby, która ma coś do zaoferowania i coś do stracenia – swój wewnętrzny spokój i zgodę z samym sobą. Pamiętaj, że na serwisach umożliwiających poznawanie nowych ludzi wiele osób szuka niekoniecznie głębokiego dopasowania, ale potwierdzenia własnej atrakcyjności. Twoim zadaniem jest odróżnić te poszukiwania od szczerej chęci poznania ciebie jako człowieka. Nie obniżaj swoich standardów. To one są strażnikami przyszłości, w której nie będziesz musiał wybierać między byciem kochanym a byciem sobą.