portal randkowy smartpage.pl
Zdjęcie na portalu randkowym
Płeć: Mężczyzna Imię: Nie podano Wiek:30 Wzrost: 180 Sylwetka:Nie podano Dzieci: Nie podano Wykształcenie:Nie podano Województwo: Podlaskie Miasto: Białystok Styl:Nie podano Mieszkam:Nie podano Szukam tutaj:Nie podano Pierwsza randka:Nie podano Znak zodiaku:Nie podano

kreatywność

Pierwsza randka to stresujący moment - nawet jeśli nie dla każdego, to przeważnie na randce jest przynajmniej jedna osoba, która odczuwa stres. Warto więc poznać wskazówki dotyczące zachowań w takiej sytuacji. To proste i oczywiste wademekum dla randkujących, przyda się także podczas innych spotkań towarzyskich.


1. Zapomnij o Feminizmie.

Kiedy jesteś na randce, to jesteś na randce. Tutaj nie ma miejsca na poprawność polityczną w kwestii podziału rachunku na pół, czy modne "każdy płaci za siebie". Jednocześnie nie oznacza to wcale, że to mężczyzna reguluje rachunek. Zasada jest prosta - płaci ten, kto zaprasza! Zawsze!


2. Zapomnij o byłych.

Będąc na randce nie rozmawiamy o byłych. Oznacza to nie tylko to, że nie mówimy o swoich byłych, ale także to, że nie pytamy o byłych osoby, z którą na randce jesteśmy. Temat nie istnieje. Nie na pierwszej randce.


3. Zapomnij o telefonie.

Na randce (a także w czasie innych spotkań towarzyskich) niedopuszczalne jest częste sprawdzanie telefonu. Nie odpisujemy na wiadomości, nie odbieramy połączeń. Jeśli spodziewamy się ważnego telefonu, uprzedźmy o tym i tym samym zyskajmy prawo do odebrania jednego (krótkiego) telefonu. Jeśli chcesz sprawdzić godzinę, weź zegarek i zerknij nań dyskretnie. Telefon wycisz. Mimo, że ostatnio używanie telefonu wszędzie stało się normą, nadal nie jest uważane za kulturalne (choć niekulturalne kręgi tak nie uważają).


4. Nie wypytuj.

Rozmowa powinna płynąć swobodnie, dlatego nie zadawaj serii pytań. Lepiej, by wynikły one z rozmowy. Jedno pytanie, odpowiedź i wtrącenie czegoś do tematu, nawiązanie, powiedzenie czegoś o sobie (w temacie zadawanego wcześniej pytania). Lepiej poszukać wspólnych zainteresowań i skierować rozmowę na tory przyjemne dla obu stron (jeśli ich nie macie, to po co w ogóle przeciągać spotkanie).


5. Nie chwal się.

Kiedy mówisz o sobie, staraj się unikać chwalenia się. Lepsze wrażenie zrobisz, mówiąc o sobie obiektywnie, podkreślając zainteresowania, niż budując swój wizerunek. Z drugiej strony, nie mów też o sobie źle. Przesadzanie w żadną stronę nie jest dobre. Pierwsza randka ma w założeniu doprowadzić do następnej, masz więc wzbudzić zainteresowanie, a nie wykładać karty na stół. I nie kła - kłamstwo ma krótkie nogi, a bycie przyłapanym jest powodem do wstydu. I jest dość żenujące.


6. Nie kłóć się.

Nie wchodź w spory. Kiedy masz inne zdanie i chcesz o tym zakomunikować, powiedz spokojnie, że masz inne zdanie. Nie zrobisz dobrego wrażenia, próbując je forsować. Nie musisz od razu przekonywać wszystkich, że do kaczki lepsze jest czerwone wino - Ty to wiesz, proponujesz i to wszystko. Odpuszczaj. Najwyżej na koniec uznasz, że to nie była udana randka, ale lepiej że zrobisz to Ty, a nie osoba, z którą przyszedłeś/przyszłaś.


7. Nie zapraszaj do siebie

Jeśli pierwsza randka ma być początkiem czegoś dłuższego, nie zapraszaj do siebie. Zostaw to na trzecią randkę, kiedy już się trochę poznacie i polubicie - wtedy będziesz mieć pewność, że obydwoje tego chcecie.

Randki niespodzianki nie są wcale złe, szczególnie jeśli znasz już długo swoją drugą połówkę i potrafisz powiedzieć, co się jej na pewno spodoba. Jednak jeśli to wasze pierwsze tygodnie znajomości, a Ty nie wiesz jeszcze nawet, jaki gatunek muzyki słucha najchętniej, to organizowanie niespodzianki może nie być zbyt udane. Lepiej postawić na sprawdzone sposoby, niż szukać czegoś oryginalnego, z czym niekoniecznie musimy trafić.


Miejsca zachęcające do podjęcia aktywności fizycznej

Nie każdy lubi ćwiczyć. To raczej oczywiste stwierdzenie i zdajemy sobie z niego sprawę, ale kiedy przechodzimy do związku i lubimy sport, nie jesteśmy w stanie często uświadomić sobie, że nasza druga połówka może zaliczać się do takich osób. A czasami wręcz przeciwnie, doskonale o tym wiemy, ale na siłę staramy się zachęcić ją do ćwiczenia z nami. Taka randka nie będzie dla niej jednaka przyjemna i może skończyć się niezadowoleniem, kłótnią czy nawet łzami. Nigdy nie zabieraj swojej drugiej połówki tam, gdzie na pewno nie będzie się dobrze czuła, bo tylko pokażesz jej, że w ogóle nie masz do niej szacunku.


Restauracja o specyficznej kuchni

Kuchnia włoska, chińszczyzna albo śródziemnomorska to doskonały pomysł dla osób, które wiedzą, że taką kuchnię lubią albo nie boją się próbować nowości. Jednak jeśli ma to być jedno z pierwszych waszych spotkań i nie masz pojęcia, czy twoja druga połówka miała już styczność z podobnymi daniami, to lepiej sobie odpuść. Jeśli ich nie zna, to będzie dla niej skrajnie krępujące przeżycie. Jeśli coś jej nie posmakuje, najpewniej będzie bała się do tego przyznać albo Ty poczujesz się urażony. A jeśli dane potrawy je się w specyficzny sposób, może nawet nie wiedzieć, w jakie sposób się do tego zabrać i nie zjeść niczego przez całą noc.


Nudne i nieabsorbujące muzeum

Muzea sztuki albo skupiające się na innych tematach są super, o ile obie strony je lubią. Jednak ciągnięcie naszej drugiej połówki na wystawę, na której Ty spędzisz dwie godziny, a ona po piętnastu minutach będzie miała dość, raczej nie sprzyja rozwijaniu się waszej relacji w poprawny sposób. Każde z was może mieć inne zainteresowania i nie ma sensu oburzać się na drugą osobę tylko dlatego, że ziewa przed wielkimi dziełami znakomitego malarza. Randka w muzeum dla niektórych osób będzie fascynującym doznaniem, a innych wynudzi na śmierć i jeśli nie masz pewności, które opcja dotyczy twojej partnerki, to lepiej je sobie odpuść.

Jeśli przygotowujesz się na randkę z nowo poznaną dziewczyną i przed waszym spotkaniem nie uzgodniliście, w jaki sposób podzielili między siebie koszty, możesz mocno się zdziwić, kiedy ona oznajmi Ci, że nie ma przy sobie ani grosza. Kobiety bardzo często zakładają, że to mężczyzna powinien za nie zapłacić, bez względu na to, czy jest to randka, czy kupowanie sobie zachcianek przez internet.


Płacenie za swoją partnerkę oczywiste wydaje się nawet wielu mężczyzną. Oczywiście nie każda kobieta z góry zakłada, że godzisz się na ponoszenie za nią wszelkich kosztów, ale mogą znaleźć się i takie, które będą tego twardo wymagały. Takie nastawienie wynika przede wszystkim z naszej kultury i modelu tradycyjnej rodziny, gdzie to mężczyzna troszczy się o finanse i utrzymuj swoją partnerkę. Może Ci się wydawać, że to absurdalny układ w XXI wieku, szczególnie kiedy dopiero się poznajecie i nie planujecie jeszcze rodziny, ale niestety bardzo często kobiety właśnie tak do tych spraw podchodzą.


Problem mogą stanowić też wzorce, które czerpiemy od otaczających nas osób. Nasze koleżanki, gdy chodzą na randki, są w pełni odciążone od ponoszonych przez siebie kosztów, a nasi koledzy nie kryją się z tym, że uważają za obowiązek płacenia za wszystko, czego tylko zażąda ich partnerka. Przez to uczymy się, że to jedyny możliwy sposób na prowadzenie finansowo relacji romantycznej i nawet jeśli jeden z partnerów zupełnie nie zgadza się z takim modelem, to często daje za wygraną, bo nie chce niszczyć obiecującego związku. A przez to utrwalamy w sobie tylko ten szkodliwy stereotyp.


Dlatego przed pierwszą randką warto omówić sposób, w jaki będziecie się rozliczać. Dzięki temu żadne z was nie będzie zaskoczone oczekiwaniami drugiej osoby i nie dojdzie do żadnego zgrzytu w czasie waszego spotkania. Poza tym dać do zrozumienia swojej drugiej połówce, że nie boicie się rozmawiać o pieniądzach i podchodzicie do tej kwestii bardzo odpowiedzialnie. A jeśli drugiej stronie nie spodoba się zaproponowany przez Ciebie model, będziesz mógł stwierdzić, czy nie zależy jej przypadkiem na znalezieniu sobie kogoś, kogo będzie mogła spokojnie oskubywać z jego pieniędzy.